Legislacja

Nadal wokół 17. latków ze szkół branżowych

16 marca 2026

Nadal wokół 17. latków ze szkół branżowych
PRAWO DROGOWE@NEWS. 13.3.2026. „Ministerstwo Infrastruktury obroniło 17. latków ze szkół branżowych " [kliknij] (fot. screen)

Na łamach redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS podjęliśmy kwestie [kliknij][kliknij]- wskazujące na problemy interpretacyjne wokół stosowania art. 14 ustawy z dnia 17 października 2025 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw [kliknij] a dotyczącymi wydawania praw jazdy 17-latkom, tu ze szkół branżowych, którzy przed 3 marca br. otrzymali PKK, następnie odbyli stosowne szkolenie, a nawet zdali egzamin państwowy - mamy przyjemność przywołać stanowisko resortu infrastruktury. Wiceminister Stanisław Bukowiec zareagował i przesłał resortową interpretację przywołanego przepisu do Starostów i Prezydentów miast na prawach powiatu. Wiceminister informował, iż przywołany przepis nie odnosi się do spraw dotyczących uzyskiwania uprawnień, albowiem dotyczy uprawnień już posiadanych przez kierowców [kliknij]. Niestety okazuje się, że nie ma tu ostatecznego wyjaśnienia. Zachęcamy do lektury dwóch kolejnych listów, które otrzymaliśmy już w dniu naszej ostatniej publikacji. Czekamy też na dalsze opinie – e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

List nr 1:

Szanowni Państwo,

dziękuję za zajęcie się tematem praw jazdy dla osób 17-letnim.

Pragnę jednak zauważyć, że tytuł sugeruje, że to urzędy odmawiały wydania prawa jazdy 17 - latkom i to przed urzędami należało bronić kierowców. Tymczasem wręcz przeciwnie, to pracownicy urzędów natychmiast zajęli się tematem wobec oczywistych wątpliwości w interpretacji przepisów. Gdyby przepis był taki oczywisty, chyba nie wymagałby tak szerokiej, obszernej interpretacji.

Żaden z urzędów jak dotychczas nie odmówił wydania prawa jazdy (zbyt krótki okres od wejścia w życie przepisów), ani żaden z egzaminów nie mógł być unieważniony. Taka procedura bowiem trwa kilka miesięcy (organ występuje z wnioskiem do marszałka)

Nie ma więc mowy o przywracaniu uprawnień (takie zdanie pada w artykule), bo nie zostały one nikomu odebrane. Żaden z kierowców nie został pokrzywdzony unieważnieniem egzaminu.

Pragnę też zauważyć, nawiązując do opinii ministerstwa, że kandydat do bycia kierowcą kat. B może być już kierowcą, bo może posiadać uprawnienia kategorii AM, B1, T, więc nie do końca zgadzam się z opinią, że przepis jest bardzo precyzyjny.

Oczywiście, będę jako urzędnik stosować się do tej opinii.

Pozdrawiam (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

List nr 2:

Szanowna redakcjo.

Odnosząc się do zaistniałej sytuacji jestem bardzo wdzięczny, że redakcja PRAWA DROGOWEGO@NEWS zajęła się sprawą. Myślę, że tak szybka reakcja Ministerstwa jest reakcją na Państwa interwencję.

Jedna tylko uwaga. W waszym ostatnim artykule dotyczącym sprawy, autor zastanawia się co było powodem powstania tak krzywdzącej kandydatów na kierowców nadinterpretacji przepisów. W mojej opinii (a działam w temacie uprawnień od 26 lat) nie doszło do nadinterpretacji przepisu - ale problem leży w treści samego przepisu art. 14. Proszę zwrócić uwagę, że wyjaśnienie tego w sumie krótkiego przepisu zajęło Ministerstwu aż trzy strony A4. To jedynie świadczy o niskim poziomie prac legislacyjnych i jakości wprowadzanego prawa.

Z poważaniem (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)