W styczniu br. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o zmianę prawa w kwestii odholowywania auta osoby z niepełnosprawnościami (ozn). Wymienieni skarżą się na odholowywanie ich aut z przeznaczonych dla nich stanowisk, gdy strażnicy miejscy nie widzą za szybą całej karty parkingowej dla ozn lub widać tylko jej rewers. Rzecznik ocenia, że obecnie obowiązujące przepisy nie są precyzyjne.
Jak się dowiadujemy do Biura RPO napływają skargi osób z niepełnosprawnościami, których samochody zostały odholowane przez straże miejskie ze stanowisk postojowych dla ozn ze znakiem poziomym P-24 oraz pionowym D-18a z tabliczką T-29. Funkcjonariusze powoływali się na art. 130a ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, według którego pojazd jest usuwany na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową w miejscu przeznaczonym dla pojazdu ozn. Tymczasem za szybą odholowanych aut karta była umieszczana, choć omyłkowo wyeksponowano jej rewers lub też nie była całkowicie widoczna, co uniemożliwiało odczytanie numeru karty i daty ważności. - Autorzy skarg wskazują, że odholowanie jest możliwe, gdy karty nie ma za szybą. Uznają, że gdy funkcjonariusz widzi kartę za szybą - nawet jeżeli tylko rewers, czy nie widzi całości awersu - nie można tego traktować jako "nieoznakowanie pojazdu kartą" w myśl ustawy - ocenia Rzecznik. I konkluduje: - Ustawodawca nie wskazał expressis verbis, że nieoznakowanie kartą to sytuacja, gdy nie została ona umieszczona w sposób określony w art. 8 ust. 3. Wprawdzie zgodnie z nim kartę umieszcza się za przednią szybą pojazdu, w widocznym miejscu w przedniej jego części, w sposób eksponujący widoczne zabezpieczenia karty oraz umożliwiający odczytanie jej numeru i daty ważności - to jednak art. 130a ust. 1 pkt 4 zawiera odesłanie jedynie do art. 8 ust. 1 i 2 ustawy. Świadczy to, że art. 130a ust. 1 pkt 4 nie jest sformułowany dostatecznie precyzyjnie i komunikatywnie. Nie pozwala kierowcom ustalić jednoznacznie, czy nieoznakowanie kartą występuje wyłącznie wtedy, gdy nie ma jej za szybą, czy również, gdy umieszczono ją w sposób niespełniający wymogów art. 8 ust. 3.
Zasada precyzji redagowania przepisów oznacza, że jednoznacznie wyznaczają, co w jakiej sytuacji jest zakazane, nakazane lub dozwolone oraz tak określają przesłanki ich stosowania, aby nie rodziły zarzutów o arbitralność w stosowaniu prawa.
Orzecznictwo ETPC wskazuje, że obywatel musi mieć możność odczytania właściwego wskazania płynącego z danej normy. Ponadto norma nie może zostać uznana za "ustawę" (ang. "law"), jeśli nie jest sformułowana dostatecznie precyzyjnie, aby umożliwić obywatelowi dostosowanie do niej swojego zachowania.
Z kolei zasada komunikatywności oznacza, że przepis powinien być zrozumiały dla przeciętnego adresata. Wiąże się to z ukształtowaną w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zasadą określoności przepisów prawa. Według TK ich należyta poprawność, precyzyjność i jasność ma szczególne znaczenie, gdy chodzi o ochronę konstytucyjnych wolności i praw.
Tym samym przepisy ws. odholowywania aut nieprawidłowo zaparkowanych na stanowisku dla ozn powinny jasno i precyzyjnie określać przesłanki, które na to pozwalają. Ich obecne brzmienie nie spełnia w ocenie RPO wymogu jasności i precyzyjności. Tacy kierowcy nie mają bowiem możności odczytania właściwego wskazania normy art. 130a ust. 1 pkt 4, co naraża ich na negatywne skutki prawne.
W przywołanym wystąpieniu Dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO Piotr Mierzejewski prosi dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury Olgę Tworek o zbadanie problemu i rozważenie przygotowania zmiany, która wyeliminuje sygnalizowane wątpliwości [kliknij].




