Szczegółowo, punkt po puncie opisaliśmy [kliknij] wszystkie ważne kwestie, ustalenia śledcze i procesowe jakie miały związek z tragicznym, bo ze skutkiem śmiertelnym, wypadkiem drogowym na Trasie Łazienkowej w Warszawie. Dziś już - choć nieprawomocny jeszcze - jest wyrok - 20 lat więzienia. Pierwszy tak wysoki w Polce. O komentarz redakcja PRAWA DROGOWEGO@NEWS poprosiła swojego eksperta - Wojciecha Pasiecznego.
Wojciech Pasieczny, ekspert brd, były szef sekcji wypadkowej stołecznej drogówki, biegły sądowy zajmujący się rekonstrukcją wypadków drogowych, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS powiedział nam: - Gdy byłem na kursie podstawowym dla policjantów, wykładowca prawa karnego podał definicję policji, która zapamiętałem: „Policjant jest po to, by tych wszystkich s…w, którzy całym swoim dotychczasowym życiem udawadniają, że to, że chodzą po ziemi jest rażącą pomyłka natury, ze społeczeństwa eliminować”. Dzisiaj Sąd na co najmniej 15 lat wyeliminował z normalnego życia bandytę. To pierwszy tak wysoki wyrok w Polsce za wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym. Szczerze mówiąc takiego wyroku spodziewałem się. Jak uzasadniał wyrok Sędzia, to wyrok za całokształt: spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym, kierowanie mimo sądowego zakazu, nieudzielenie pomocy rannej partnerce i niedopuszczanie świadków do udzielenia jej pomocy, ucieczka z kraju i wreszcie skandaliczne zachowanie w sądzie. Niech ten wyrok da do myślenia tym wszystkim, którzy za nic mają zakazy prowadzenia pojazdów, siadają za kółkiem pod wpływem alkoholu lub narkotyków, rażąco łamią ograniczenia prędkości i inne przepisy ruchu drogowego. (jm)