Ekspert wyjaśnia

Katarzyna Dobrzańska-Junco. Nawet kilka minut wiąże się z ryzykiem zwiększenia ilości wypadków

6 marca 2026

Katarzyna Dobrzańska-Junco. Nawet kilka minut wiąże się z ryzykiem zwiększenia ilości wypadków
Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD. Kongres BRD, „Wizja Zero”, Hiszpania [kliknij] (fot. ze zbiorów Autorki)

Po wypowiedzi - w jednej z porannych audycji radiowych - ministra infrastruktury, który informował o prowadzonych rozmowach na temat podniesienia o 10 km/h dozwolonej administracyjnie prędkości na autostradach, rozgorzała dyskusja. Włączyła się do niej także redakcja PRAWA DROGOWEGO@NEWS [kliknij] [kliknij]. Dziś rozmowa z Katarzyną Dobarzańsko-Junco, którą poprosiliśmy o opinię z punktu widzenia krajowego i europejskiego eksperta z zakresu brd. Zapraszamy do uważnej lektury.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że Ministerstwo Infrastruktury rozważa podniesienie limitu prędkości na autostradach z 140 km/h na 150 km/h. Czy to dobre rozwiązanie?

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Są różne kwestie uregulowane ostatnio, które w większości są dobrymi decyzjami z punktu poprawy brd w Polsce, choć z niektórymi się nie zgadzam. Zmiany w prawie nie mogą być traktowane wybiórczo, bez szerszego kontekstu. Szkoda, że co jakiś czas pojawiają się w przestrzeni publicznej dodatkowe propozycje nie tylko nie znajdujące się w „Narodowym Programie BRD 2021-2030”, ale co więcej - nie mające z poprawą brd wiele wspólnego. Dobrym przykładem jest tu kwestia podniesienia limitu prędkości na autostradach, która wraca regularnie co jakiś czas. Eksperci nie tylko w Polsce, ale w Europie i na świecie dawno i wiele razy wypowiedzieli się na temat zwiększania limitów prędkości, opierając się na sprawdzonych danych. Zaoszczędzenie kilku minut na trasie wiąże się z ryzykiem zwiększenia ilości wypadków, ich skutków i konsekwencji. Przerabialiśmy ten temat w kółko wiele razy zarówno w Polsce jak i w innych krajach - także jako Europejska Federacja Ofiar Wypadków Drogowych. Myśląc o wprowadzaniu zmian musimy ograniczać ryzyko, jego skutki i konsekwencje i paradoksem jest, że to ofiary wypadków drogowych  muszą o tym często przypominać.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Zbyt lekko traktujemy to, co dzieje się w brd?

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Zdecydowanie. Propozycje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej powinny być wcześniej naprawdę przemyślane i powinny wynikać z konkretnej, długofalowej polityki brd. W przypadku ruchu drogowego takie decyzje wpływają bezpośrednio na zdrowie i życie ludzkie, dlatego jakiekolwiek sugestie i komunikaty społeczne w tym obszarze powinny być naprawdę dobrze wcześniej zaplanowane i powinny stanowić całość polityki społecznej - ogromny wpływ tej komunikacji ostatnio udowodniłam w mojej pracy dyplomowej na Politechnice Krakowskiej - wpływ niepoprawnej komunikacji społecznej w brd na zmiany w statystykach: na zdrowie i życie konkretnej grupy społecznej.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Czyli komunikacja to podstawa tego, co dzieje się w brd?

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Komunikacja to fundament większości obszarów, także brd. Mając za sobą ogromną wiedzę, opracowania naukowe, znając koszty, rozmiar tragedii na drogach, gotowe narzędzia i rozwiązania - jak to możliwe, że jako kraje nie realizujemy konsekwentnie programów poprawy bezpieczeństwa? Jak to możliwe, że nie przekazujemy w sposób odpowiedni tej wiedzy do społeczeństwa? Jak to możliwe, że nie zdajemy sobie sprawy z powagi tematu i nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji naszych codziennych decyzji, które podejmujemy na drodze? Problem jest złożony i obejmuje podejście kulturowe do bezpieczeństwa, historię każdego regionu, ale też procesy edukacyjne w każdym kraju czy procesy społeczne i polityczne. Niemniej jednak, kiedy już podejmowane są działania w zakresie bezpieczeństwa ruchu (obojętne czy są one realizowane systemowo czy jako działania ad hoc), idzie za nimi także pewne przesłanie do społeczeństwa. I tu ogromna rola komunikacji i polityki komunikacyjnej.

Taka komunikacja w brd może odbywać się na różnych poziomach. Komunikowanie pionowe: komunikowanie działań i zmian w ruchu drogowym polegające na wytłumaczeniu, dlaczego konkretne projekty są realizowane lub zmiany prawne, przykładowo: wprowadzenie zaostrzenia kar, wprowadzenie obowiązkowych kasków, wprowadzenie nowych regulacji prawnych, budowa lub przebudowa dróg, wzmożone działania dot. nadzoru etc. I komunikacja pozioma: przekazywanie sobie wiedzy/doświadczeń dot. ruchu drogowego z różnych źródeł (otoczenie, prasa, znajomi, rodzina, szkoła, organizacje pozarządowe etc.). Rola komunikacji pionowej i jej zaplanowanie w czasie jest ogromna i ma bardzo duży wpływ na to, jak społeczeństwo ustosunkuje się do zmian/proponowanych regulacji. Od tego w jaki sposób przekazujemy informacje zależy w dużej mierze ich późniejszy sukces oraz stosunek do przepisów i poszanowania ich. Ogromną rolę ma też prasa (komunikacja pozioma) i to, w jaki sposób rozmawiamy o brd. Takie rozmowy i wymiany zdań mają ogromny sens, jeśli przynoszą rozwiązania, propozycje, zachęcają do dyskusji. Niestety także w brd mamy czarną stronę komunikacji, gdzie siłą napędową jest liczba odsłon, like’ów - tu rządzi wyśmiewanie, szkalowanie i hejt. Między grupami uczestników ruchu drogowego, ale też na konkretne osoby, bez szerszego kontekstu. To koło zamknięte samonapędzające się, które nie przynosi nic dobrego i niszczy ludzi, a najbardziej tych, którzy to tworzą.

Komunikacja to budowanie rzeczywistości, która nas otacza, tworzenie przekazu, który realne wpływa na nasze życie: na sposób myślenia, opinie, a często też na nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Od tego jaką strategię komunikacji obierzemy, jakie narzędzia wybierzemy i jak je przekażemy dalej zależy nie tylko zrozumienie komunikatu, ale też możliwe jego interpretacje lub manipulacje. Pamiętajmy, że sposób, w jaki przedstawia się dany problem, zmienia sposób, w jaki się go rozwiązuje, dlatego komunikacja to podstawa budowania świata, a nie jego opisywanie. Lepiej opierać ją na pozytywnym przekazie, na budowaniu, niż na niszczeniu.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Brakuje nam takiej odwagi w brd?

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Brakuje nam zdecydowanie odwagi. Poprawa brd są to rzeczy trudne i niełatwe do realizacji, a najtrudniejsze działania to te, które często budzą kontrowersje, czyli zmiany systemowe. Boimy się cały czas w brd takich zmian podejmując zazwyczaj decyzje, które są szybkie, łatwo mierzalne i przynoszą szybki efekt, którym możemy się pochwalić. Niestety ten efekt po jakimś czasie znika a na światło dzienne wychodzą nasze stałe wieloletnie bolączki: brak systemowej edukacji (wychowania komunikacyjnego), brak systemowych rozwiązań dot. systemu szkolenia rowerzystów, systemu szkolenia i egzaminowania kierowców i wiele innych. A najbardziej powinniśmy się wstydzić tego, że nie robimy nic w Polsce, aby udzielić pomocy ofiarom wypadków drogowych. W województwie robimy co możemy,  aby zrealizować wojewódzki program poprawy brd, mamy opracowane działania na kolejne lata, szukamy dodatkowych finansowań, mamy zaplanowane także działania z opieki powypadkowej. Ale to jest kropla w morzu potrzeb, a takie działania i wiele innych powinny być podejmowane w skali kraju, a województwa powinny być w tych zmianach wspierane. Wystarczy wczytać się w programy poprawy brd. Tam też jasno wskazane są od wielu lat rekomendacje utworzenia ogólnopolskiego Centrum Leczenia Traumy jako holistycznego centrum pomocy ofiarom wypadków drogowych. I tak od wielu lat Centrum w Zabawie k/ Tarnowa istnieje - ale głównie na papierze, mimo, że cała koncepcja jest już dawno gotowa i udało nam się zawrzeć umowę NFZ na bezpłatne świadczenia dla ofiar wypadków drogowych. A my przyjmujemy coraz większą ilość telefonów od pacjentów z całej Polski z prośbą o pomoc.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: I ofiar przybywa…

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Ofiary wypadków drogowych to ofiary śmiertelne oraz ich rodziny, to osoby ranne oraz ich rodziny, to świadkowie wypadków drogowych oraz służby ratownicze które na co dzień widzą dramat i śmierć na drogach, powiadamiają rodziny i udzielają im wsparcia. Ofiarami wypadków mogą też być ich sprawcy, ale też rodziny sprawców.

Raport niemieckiego instytutu „Bast - Federal Highway and Transport Research Institute” wskazuje, że poważne wypadki drogowe nie tylko prowadzą do obrażeń fizycznych. Częstą konsekwencją są również dolegliwości psychiczne, takie jak lęk, zaburzenia snu czy trudności z koncentracją. Jak pokazuje kampania „Get Off the Gas” (Noga z gazu) „Perspectives of Concern”, średnio 113 osób jest poszkodowanych w każdym wypadku drogowym, w którym dochodzi do jednego zgonu. Oprócz osób uczestniczących w samym wypadku, dotyczy to również osób pośrednio poszkodowanych, takich jak ratownicy medyczni, świadkowie czy krewni. Jednak nawet w wypadkach, które nie kończą się śmiercią, osoby poszkodowane i uczestnicy mogą nadal odczuwać dolegliwości psychiczne po latach. Takie reakcje stresowe na ekstremalne zdarzenie są początkowo normalne. Jednak, jeśli objawy utrzymują się przez dłuższy czas lub nasilają, istnieje ryzyko poważnej choroby psychicznej.

Wypadek drogowy dotyczy rehabilitacji fizycznej, ale też pociąga ogromne skutki w rehabilitacji psychologicznej, dotyczy w wielu przypadkach leczenia stresu pourazowego PTSD który może trwać latami. Skutki wypadków drogowych są wieloletnie i nie udało się ich obliczyć precyzyjnie. Z danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego raportu dotyczącego kosztów wypadków drogowych 6 wynika, że w 2022 roku w Polsce, koszty społeczne wszystkich zdarzeń drogowych oszacowano na 52 mld zł, z czego 37,9 mld zł to koszty wypadków, a 14,1 mld zł koszty kolizji. Oznacza to, że koszty zdarzeń drogowych w 2022 roku stanowiły 1,7% PKB, a koszty wypadków 1,2% PKB.

Wypadek „nie opłaca się” nikomu. A inwestycja w poprawę brd i pomoc ofiarom jest inwestycją w przyszłość, która szybko się zwróci. I naszym moralnym obowiązkiem. Nie trzeba podchodzić do brd emocjonalne - wystarczą kalkulacje i mądre systemowe zarządzanie- są kraje, które sobie z tym radzą i dają świetny przykład.

Pytanie Redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Czyli zarządzanie brd?

Odpowiada Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD: Zarządzanie brd. Brd dziś podlega tematycznie pod Ministerstwo Zdrowia, Sprawiedliwości, Spraw Wewnętrznych, Środowiska, Infrastruktury, Edukacji, Cyfryzacji. I znowu mówimy o tym samym: tam, gdzie nie ma przypisanej odpowiedzialności i konkretnej jednej niezależnej instytucji umocowanej prawnie i finansowo, tam nie ma efektów  systemowych rozwiązań. Nie stać nas jako społeczeństwo na pomysły ad hoc, na powracanie do tych samych pomysłów, na brak systemowych rozwiązań. To się po prostu nikomu nie opłaca.

Bardzo dziękujemy za tę ważną wypowiedź. Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego to zdrowie i życie nas wszystkich.

Pytała Jolanta Michasiewicz, redaktor naczelna PRAWA DROGOWEGO@NEWS

Odpowiadała: Katarzyna Dobrzańska-Junco, Wiceprezydent Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych FEVR, Prezes Centrum Inicjatyw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sekretarz Małopolskiej Rady BRD