"Wiele się musi zmienić, aby wszystko pozostało po staremu" - "Il Gattopardo" Giuseppe Tomasi di Lampedusa. Nieco ironicznie o zapowiadanej przez media rewolucji w szkoleniu i egzaminowaniu osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, podczas DYSKUSJI NA RATUSZOWEJ.
Przypomnijmy, że wrzawa medialna na temat zmian w systemie szkolenia i egzaminowania, rozpoczęła się skądinąd, od zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury o:
- likwidacji placu manewrowego w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego i zadań egzaminacyjnych tamże przeprowadzanych;
- uproszczenia pytań egzaminacyjnych używanych podczas teoretycznej części egzaminu państwowego.
Nie muszę chyba tłumaczyć, że popieram, całym sercem i rozumem, tę inicjatywę Ministra Dariusza Klimczaka.
Niestety powołany przez resort 10 lat temu zespół ekspertów nieco się rozhulał (na dodatek w dziwnych kierunkach) i zaproponował szereg dalszych zmian, o rzekomo rewolucyjnym charakterze. I medialna machina ruszyła. W mediach pojawiły się szczegółowe informacje o obowiązkowym dodatkowym szkoleniu po niezdanych 3 egzaminach, kamerach i systemie informatycznym śledzącym każdą sekundę szkolenia etc.
I ponieważ publiczna dyskusja rozpoczęła się na ten temat już kilka tygodni temu, postanowiłem w tej debacie zabrać swój skromny głos.
DYSKUSJA NA RATUSZOWEJ trwa niestety godzinę [kliknij], co oznacza, że jej obejrzenie zabierze dużo Waszego czasu, którego jak sądzę nikt z nas nie ma za wiele. Gdyby jednak ktoś z Was obejrzał i dał mi feedback, to będę wdzięczny.
Bo zmienić cały system musimy, ale aby to zrobić, potrzebny jest czas i prawdopodobnie trochę inny skład ministerialnych doradców. Obecni pilnują bowiem głównie swoich interesów lub zajmują się bzdetami. Takie wrażenie odniosłem żmudnie zbierając wszystkie ich propozycje.
I na koniec jeszcze jedna informacja. Spotkałem się z zarzutem, że wskazane przeze mnie propozycje mogą wywołać mylne wrażenie, że są to propozycje resortu. Odpowiadając na ten zarzut, mogę jedynie stwierdzić, że nie mam wpływu na wrażenia i na subiektywne sądy. Mówię, mówiłem i piszę o propozycjach ministerialnych doradców!
Wrażenia opinii publicznej wynikają natomiast z błędów w zakresie komunikacji Ministerstwa Infrastruktury. Zamiast komunikować w sposób otwarty i jednoznaczny o wynikach prac zespołu doradców z zaznaczeniem, że nie są one tożsame ze stanowiskiem resortu (w tej sprawie decyzje musi podjąć jego kierownictwo), nastąpiła dziwna, opisana przez BRD24.pl komunikacja, w której resort apelował o nieujawnianie wyników prac zespołu.
A swoją drogą takie prace powinny mieć charakter otwarty i transparentny przed opinią publiczną. Chyba jeszcze jesteśmy demokratycznym państwem prawnym?
A i jeszcze jedno. Dziękuję redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS za zaproszenie! Mam nadzieję, że nie będzie miała negatywnych reperkusji, że prowadzi rozmowy z osobami spoza szkoleniowo-egzaminacyjnego mainstreamu takimi, jak ja.
Maciej Wroński
Zachęcamy do odsłuchania nagrania DYSKUSJI. Redakcja