Zostawiają hulajnogi w przypadkowych miejscach. Burmistrz Woli chce to ograniczyć - donoszą media. Internauci komentują: - I bardzo dobrze! Takie ograniczenia powinny być w całej Warszawie! Nie dość że (…) na tych hujanogach, to jeszcze zostawiają gdzie popadnie! Brawo! Może to będzie przykład dla kolejnych dzielnic, aż w końcu dojdziemy do zakazu jaki jest w Pradze! Wyznaczyć konkretne parkingi i koniec (..). Zero pobłażania (...) Za porzucone poza wyznaczonym miejscem hulajnogi - powinna być sowita grzywna i konfiskata sprzętu (...). Proste. Zakazać całkowicie jak w Holandii. Problem ten nie jest do końca uregulowany na poziomie ustawowym.
Jak się dowiedzieliśmy burmistrz warszawskiej Woli Krzysztof Strzałkowski zapowiedział, że będzie starał się o ograniczenie możliwości pozostawiania hulajnóg elektrycznych na terenie dzielnicy. W tej kwestii skierował pismo do Zarządu Dróg Miejskich oraz do trzech głównych wypożyczalni. Zaproponował spotkanie w tzw. formule okrągłego stołu. Za przykład praktycznego takiego rozwiązania przywołuje regulacje działające na Starym Mieście. Szczegółowe rozwiązania mają dotyczyć dróg dzielnicowych, parków, skwerów i podwórek. Wypożyczenia miałyby być możliwe tylko w wyznaczonych obszarach. - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyrysować obszary podwórek, skwerów i parków, gdzie jazda tymi wynajmowanymi hulajnogami nie jest możliwa i gdzie ich zdanie nie będzie możliwe - powiedział Strzałkowski. - Liczę, że wypracujemy porozumienie, a jeżeli go nie wypracujemy, będziemy się do tego przymierzać od strony administracyjnej - zaznaczył. I przeszedł do konkretów: - Zamierzamy tak pozmieniać regulaminy, np. parków, żeby zakazać pozostawiania tych urządzeń, a w ostateczności nawet ruchu tam, gdzie nie dojdziemy do porozumienia. (…) Będziemy szukać rozwiązań administracyjnych związanych z pozostawianiem elektrycznych hulajnóg na terenach wspólnych. To nie jest oczywiście łatwe, ale będziemy się starali w ramach prac porządkowych taki sprzęt usuwać. A operatorzy będą musieli zapłacić, żeby go odebrać - wyjaśnił burmistrz. Podkreślił też, że problem ten nie jest do końca uregulowany na poziomie ustawowym. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż porzucane hulajnogi stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa pieszych, niedowidzących czy dzieci. (jm)