Kontynuujemy publikację propozycji - zgłaszanych przez Czytelników tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS - a odnoszących się do opublikowanego i konsultowanego projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami i innych ustaw (UD 402) [kliknij]. Dziś wypowiedź Dariusza Pilcha.
- Proponuję rezygnację z obowiązkowego oznaczania pojazdów nauki jazdy dużą niebieską tablicą z białą literą „L” i zastąpienie jej neutralnym napisem „NAUKA JAZDY” lub „SZKOŁA JAZDY”, umieszczonym w sposób zbliżony do rozwiązania stosowanego w Niemczech - na dachu lub z tyłu pojazdu (miejsce umiejscowienia napisu powinno zostać w gestii instruktora).
Obecne oznakowanie nie zawsze skłania innych kierujących do zachowania szczególnej ostrożności. W praktyce często wywołuje skutek odwrotny: prowokuje do niebezpiecznego wyprzedzania, jazdy w zbyt małej odległości, używania sygnału dźwiękowego i wielu innych niebezpiecznych zachowań ze strony innych kierowców.
Uprzejmość, uwaga i ostrożność powinny obowiązywać wobec każdego pojazdu i każdego kierującego, niezależnie od tego, czy jest to nauka jazdy czy inny użytkownik drogi. Obecne przepisy nakazujące zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy za pojazdem szkoleniowym lub przejeżdżania obok niego są nieegzekwowalne, a samo oznaczenie pojazdu może - jak wskazano wcześniej - wywoływać zachowania przeciwne do zamierzonych.
Dariusz Pilch
Propozycja może być także istotna i potrzebna w kwestii oznakowania pojazdów egzaminacyjnych. Te może nie powinny mieć nawet takiego jak zaproponowane oznaczenia. Może w tym wypadku wystarczy dyskretna naklejka? Jaka jest Państwa opinia w tej kwestii?
