Rozmowy

Andrzej Łapa. O obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. Jest stanowisko resortu

26 stycznia 2026

Andrzej Łapa. O obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. Jest stanowisko resortu
Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy, autor petycji do Ministerstwa Infrastruktury z dnia 25 listopada 2025 r. - Petycja w sprawie uchylenia art. 39 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dotyczącego zwolnienia instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów z obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa podczas szkolenia lub egzaminowania [kliknij] (fot. ze zbiorów Autora).

Redakcja PRAWA DROGOWEGO@NEWS zadała kilka ważnych pytań, autorowi petycji skierowanej w listopadzie 2025 r. do Ministerstwa Infrastruktury - „Petycja w sprawie uchylenia art. 39 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dotyczącego zwolnienia instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów z obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa podczas szkolenia lub egzaminowania”. Dziś znamy już odpowiedź, jakiej udzielił resort infrastruktury [kliknij].

***

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Poproszę w kilku zdaniach poinformować naszych Czytelników o swoim doświadczeniu zawodowym, branżowych planach życiowych, pasjach czy zainteresowaniach.

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Jestem instruktorem nauki jazdy od 2015 roku, przez większość tego czasu pracując w zawodzie - jako instruktor, wykładowca, ale również kierownik ośrodka. Zdobyłem też doświadczenie jako kierowca zawodowy, w tym na trasach międzynarodowych, z myślą o rozszerzeniu uprawnień instruktora na kategorie ciężkie.

Moją pasją jest, jakkolwiek to nie zabrzmi, ciągłe poszerzanie wiedzy. Aktywnie działam na rzecz poprawy BRD, szczególnie w zakresie prawidłowej i bezpiecznej infrastruktury drogowej - w Polsce jest dużo do zrobienia.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Podczas ostatniej DYSKUSJI NA RATUSZOWEJ nasz Gość ostro skrytykował brak działań brak działań lobbujących sprawy branży edukatorów nauki jazdy. Czy jest Pan członkiem - a jeżeli tak to jakiej - z istniejących organizacji zrzeszających instruktorów nauki jazdy. I czy w na tym forum branżowym podnosił Pan kwestie potrzeby zmian ustawowych? 

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Nie jestem członkiem żadnej organizacji branżowej. Stowarzyszenia mają to do siebie, że faktycznie pozwalają wprowadzić niektóre zmiany i mają głos słyszalny w Ministerstwie, ale niestety muszą być wstrzemięźliwe w słowach - ciężko krytykować głośno organ, z którym się chce współpracować. To nie znaczy, że neguję potrzebę stowarzyszeń, z wieloma współpracuję mniej lub bardziej. Działając indywidualnie mogę jednak głośno mówić jak jest, bez cenzury. Narażam się jedynie na krytykę osób, którym wygodnie jest jak jest. Staram się podnosić różne tematy w grupach instruktorskich, ale odnoszę wrażenie, że zdecydowana większa część środowiska po prostu jest niechętna zmianom.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: I tu doszliśmy do sedna, albowiem poprosiłam Pana o rozmowę w związku ze złożoną w Ministerstwie Infrastruktury petycją dotyczącą obowiązku zapinania przez instruktorów i egzaminatorów pasów bezpieczeństwa. Skąd inspiracja podjęcia tej właśnie kwestii. Proszę przybliżyć - mimo, iż wiele było tu dyskusji - jak uzasadniał Pan swoje wystąpienie.

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: To nie było działanie chwilowe - chęć głośnego mówienia o problemach w środowisku dojrzewała we mnie stopniowo. Na swojej drodze spotkałem fantastyczne osoby, dzięki którym rozwijałem się i które miały podobną wizję szkolenia i egzaminowania. Do pierwszej petycji, zupełnie nie związanej ze szkoleniem, zainspirowała mnie żona. Została rozpatrzona pozytywnie i realnie wpłynęła na bezpieczeństwo w naszej okolicy. W branży szkolenia kierowców pierwszym podstawowym problemem, jaki dostrzegłem, były właśnie pasy u instruktorów. Już na samym początku petycji opisałem, że zapięty instruktor to większe bezpieczeństwo dla każdego. Wielokrotnie widziałem rozbite głową szyby przez instruktorów, a przy bocznym uderzeniu instruktor może zmiażdżyć kursanta. Pasy nie utrudniają pracy, normalnie da się w nich reagować, a w sytuacji kryzysowej zablokują się i zamiast wylądować na szybie, dalej będę siedzieć w fotelu z możliwością operowania pedałami i sięgnięcia do kierownicy. Dodatkowo w mojej wizji instruktor to profesjonalista. Gdy czytamy komentarze osób postronnych, niezwiązanych ze szkoleniem, dziwią się, że instruktor może jechać bez pasów i zastanawiają się dlaczego, skoro w pasach można normalnie wszystko robić, a dodatkowo zwiększamy bezpieczeństwo.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Czekając na odpowiedź resortu, na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS zapytaliśmy naszych Czytelników instruktorów/egzaminatorów, czy zapinają pasy bezpieczeństwa. 55% odpowiedziało - tak zawsze, 13% - tak, ale tylko na drogach szybkiego ruchu i autostradach oraz 32% - nie, korzystam z ustawowego zwolnienia. Zapewne śledził Pan dyskusję w mediach społecznościowych, czym uzasadniają swoje stanowisko przeciwnicy zapinania pasów - to u nas ta 32% mniejszość? [kliknij]

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Ich główny argument to krępowanie i utrudnianie pracy przez pasy. Twierdzą, że pasy ograniczają swobodę ruchów, uniemożliwiają szybką reakcję i sięganie do kierownicy. Część podnosi też argument o dyskomforcie, szczególnie przy dłuższym czasie ich używania. Myślę jednak, że te 32% to nie mniejszość - po prostu bardziej ambitni i profesjonalni instruktorzy śledzą takie portale jak www.prawodrogowe.pl, więc w rzeczywistości odsetek osób jeżdżących bez pasów może być procentowo wyższy w całej branży.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Jak Pan skomentuje opinie oponentów?

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Te argumenty wynikają - moim zdaniem - z braku odpowiedniego przygotowania do zawodu. Przy prawidłowej pozycji na prawym fotelu nie ma możliwości, żeby pas w jakikolwiek sposób utrudniał pracę. Warto też zadać pytanie: ilu z tych przeciwników było w ogóle w ODTJ? Nie wiem, ale się domyślam.

W moim poprzednim ośrodku szkolenia kierowców wszyscy instruktorzy zapinali pasy. W kadrze mieliśmy niską kobietę, która szkoliła nawet w ciąży i zapinała pasy, wysokiego mężczyznę ledwo mieszczącego się w Yarisie oraz mnie o przeciętnej budowie. Nikt nie miał problemów z pasami. Dlatego nie rozumiem argumentu o krępowaniu czy braku możliwości reakcji - to zwykła wymówka i obrona archaicznego przepisu.

W mediach społecznościowych zaproponowałem spotkanie w ODTJ, by przetestować wzajemne argumenty w praktyce. Prosiłem oponentów o kontakt - nie zgłosił się nikt. Zabrakło odwagi do merytorycznej dyskusji. Warto dodać, że duża część komentarzy to wypowiedzi anonimowe, bez imienia i nazwiska. Oprócz braku odwagi do merytorycznej dyskusji, nie mają także odwagi podpisać się pod swoimi wypowiedziami.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Dziś ma Pan już odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na petycję Pana autorstwa. To już kolejna, która została rozpatrzona negatywnie. Proszę zapoznać z jej treścią naszych Czytelników, skomentować stanowisko resortu.

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Odpowiedź Ministerstwa to standardowa urzędnicza forma, którą można sprowadzić do jednego kluczowego zdania: "W toku analizy petycji stwierdzam, że zarówno instruktor, jak i egzaminator sprawują nadzór odpowiednio nad uczącym się i egzaminowanym i z tego powodu muszą reagować na sposób prowadzenia pojazdu przez te osoby; ich zdolności ruchowe nie mogą być krępowane pasami bezpieczeństwa." Tyle, bo resztę stanowią proceduralne zapisy. Z pełnym brzmieniem odpowiedzi można zapoznać się w Biuletynie Informacji Publicznej [kliknij].

Przygotowałem szczegółową, czterostronicową petycję rozbijającą wszystkie mity dotyczące pasów bezpieczeństwa u instruktorów, a otrzymuję odpowiedź od Zastępcy Dyrektora Departamentu Transportu Drogowego, która arbitralnie stwierdza, że pasy... krępują bez jakiegokolwiek merytorycznego odniesienia się do moich argumentów. Szczerze byłem zaskoczony tą decyzją, ponieważ na podobną petycję kilka lat temu odpowiedź resortu była pozytywna.

To wstyd, że ktoś imieniu Ministra Infrastruktury odpowiada na petycję w taki sposób. Resort zignorował wszystkie przedstawione przeze mnie argumenty, dowody, przykłady z praktyki i sprowadził całą dyskusję do jednego, nieuzasadnionego stwierdzenia. To pokazuje, jak niski poziom merytoryczny ma ta odpowiedź i jak mało poważnie potraktowano kwestię bezpieczeństwa instruktorów i kursantów.

Pytanie Redakcji PRAWA DROGOWEGO@NEWS: Przygotowując się do naszej rozmowy znalazłam znaczącą Pana wypowiedź: „Chciałbym też zmieniać coś w Polsce na lepsze”. Dziś rozmawiamy o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa, jednak wiem, że nie jest to jedyne wystąpienie. Jakie inne kwestie już Pan podjął, czy planuje podjąć?

Odpowiada Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: Kontaktowałem się z Ministerstwem Infrastruktury oraz Ministerstwem Cyfryzacji w sprawie wprowadzenia legitymacji instruktora nauki jazdy do aplikacji mObywatel, co znacząco poprawiłoby komfort pracy. Próbuję również nawiązać kontakt z posłami - prawdopodobnie na dniach pojawi się (o ile już nie pojawiła się) interpelacja poselska w tej sprawie.

Złożyłem również petycję w sprawie obowiązkowej cyfryzacji dokumentacji w ośrodkach szkolenia kierowców i wskazałem problem iluzorycznych kontroli ośrodków, choć Ministerstwo jak dotąd nie wykazuje zainteresowania zmianami w tym temacie. Złożyłem też petycję o skrócenie terminów oczekiwania na egzamin państwowy. Opisałem jak duży problem stanowi czas oczekiwania na termin, w niektórych ośrodkach nawet dwa miesiące czekania na poprawkowy egzamin, ale tutaj także Ministerstwo nie widzi problemu.

W ostatnich dniach napisałem dwie kolejne petycje: o uchylenie przepisu umożliwiającego kobietom w ciąży niezapinanie pasów oraz o możliwość zatrzymania pojazdu podczas wykonywania zadania numer 2 na egzaminie państwowym.

Planuję kontynuować działania w kierunku poprawy infrastruktury drogowej oraz podnoszenia standardów w branży. Każda zmiana wymaga czasu i determinacji, ale wierzę, że systematyczne działanie przynosi efekty - nawet małe kroki mają znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach. Myślę, że gdyby każdy dołożył swoją cegiełkę, byłoby zdecydowanie lepiej.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Liczymy na dalsze.

Pytania zadała Jolanta Michasiewicz, redaktor naczelna PRAWA DROGOWEGO@NEWS