Rozmowy

Dariusz Pilch. Cyfrowa reforma czy cyfrowa iluzja jakości?

3 lipca 2026

Dariusz Pilch. Cyfrowa reforma czy cyfrowa iluzja jakości?
Dariusz Pilch (fot. ze zbiorów Autora)

O niektórych ryzykach proponowanych zmian w ustawie o kierujących pojazdami w części dotyczącej szkolenia i egzaminowania.

1. Brak doprecyzowania kiedy kandydat na kierowcę może przystąpić do egzaminu teoretycznego.

Obecne przepisy są na tyle niejednoznaczne, że powodują rozbieżności interpretacyjne między poszczególnymi urzędami w zakresie tego, kiedy kandydat na kierowcę może przystąpić do części teoretycznej egzaminu państwowego. Część urzędów uznaje, że egzamin teoretyczny można zdawać wyłącznie przed rozpoczęciem kursu, albo po jego zakończeniu. Inne dopuszczają taką możliwość również w trakcie trwania szkolenia.

Możliwość przystąpienia do egzaminu teoretycznego przed rozpoczęciem kursu, po samodzielnym przygotowaniu, jest rozwiązaniem społecznie korzystnym. Ułatwia dostęp do prawa jazdy, w wieli sytuacjach ogranicza wykluczenie komunikacyjne, obniża koszty uzyskania uprawnień oraz skraca cały proces szkolenia i egzaminowania.

Nie ma jednak uzasadnienia, aby z tej możliwości wyłączać osoby, które wybrały pełną ścieżkę szkolenia w OSK. Kandydat odbywający pełny kurs nie powinien być w gorszej sytuacji niż osoba ucząca się teorii samodzielnie.

Przepisy powinny jednoznacznie dopuszczać przystąpienie do egzaminu teoretycznego również w trakcie trwania kursu.

2. Kiedy naprawdę zaczyna się praktyczna lekcja nauki jazdy?

Jednym z ważnych elementów projektu jest elektroniczne rejestrowanie przebiegu szkolenia praktycznego. W cyfrowej karcie kursanta mają być zapisywane między innymi: data i godzina rozpoczęcia zajęć, data i godzina zakończenia zajęć, liczba godzin, trasa, liczba kilometrów oraz dane instruktora, kursanta, pojazdu i ośrodka szkolenia kierowców.

Projekt nie definiuje precyzyjnie, czym jest moment rozpoczęcia zajęć praktycznych i to jest ryzyko interpretacyjne mające istotne znaczenie dla rozumienia zapisu przez OSK i urząd sprawujący nadzór nad ośrodkami szkolenia.

Czy lekcja zaczyna się:

- w chwili kliknięcia przez instruktora w aplikacji?

- w chwili wejścia kursanta do pojazdu?

- w chwili rozpoczęcia instruktażu?

- w chwili uruchomienia pojazdu?

- w chwili ruszenia pojazdu?

- w chwili rozpoczęcia zapisu GPS?

W dydaktyce lekcja zaczyna się od przywitania ucznia a następnie wprowadzenia do zajęć, które zazwyczaj zaczynają się poza pojazdem.

Dlatego projekt powinien wyraźnie odróżnić czas zajęć dydaktycznych od czasu jazdy pojazdu.

3. Statystyki zdawalności bez kontekstu mogą stworzyć rankingozę.

Trzecie poważne ryzyko dotyczy publikowania i wykorzystywania danych statystycznych. Projekt przewiduje, że Centrum Egzaminowania ma gromadzić, przetwarzać i publikować dane statystyczne między innymi według instruktorów, ośrodków szkolenia kierowców i wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Projekt zakłada także publiczne udostępnianie analiz dotyczących wyników egzaminów.

Zdawalność jest wynikiem wielu czynników: poziomu kursanta, doświadczenia, wieku, stresu, liczby godzin, rodzaju pojazdu, wcześniejszych niepowodzeń, miasta egzaminowania, egzaminatora, terminu egzaminu, przerw w szkoleniu i wielu innych zmiennych a to powoduje że ranking będzie metodologicznie słaby.

a) Manual i automat to nie powinny być te same dane

Jednym z pierwszych problemów jest brak jasnego rozdzielenia wyników według rodzaju pojazdu: manualna skrzynia biegów i automatyczna skrzynia biegów.

Egzamin pojazdem z manualną skrzynią biegów wymaga dodatkowych umiejętności: operowania sprzęgłem, zmiany biegów, ruszania, redukcji, koordynacji pracy pedałów i kontroli pojazdu w sytuacjach wymagających płynności. Egzamin pojazdem z automatyczną skrzynią biegów eliminuje część tych trudności.

Jeżeli do jednej statystyki wrzucimy szkoły szkolące głównie na automacie i szkoły szkolące głównie na manualu, otrzymamy porównanie pozornie równe, ale faktycznie nierówne.

Szkoła z dużym udziałem egzaminów na automacie może uzyskać wyższą zdawalność nie dlatego, że lepiej uczy, ale dlatego, że pracuje w innym modelu technicznym egzaminu. Szkoła szkoląca głównie na manualu może wyglądać gorzej, choć realizuje trudniejszy wariant przygotowania.

Dlatego każda statystyka zdawalności powinna rozdzielać:

- egzaminy na pojeździe z manualną skrzynią biegów,

- egzaminy na pojeździe z automatyczną skrzynią biegów,

- kategorię uprawnienia,

- egzamin po kursie podstawowym i egzamin po godzinach uzupełniających.

b) Wiek osoby egzaminowanej ma znaczenie

Kolejnym czynnikiem jest wiek kursanta.

Inaczej wygląda proces uczenia osoby siedemnastoletniej, inaczej osoby pięćdziesięcioletniej. Wiek może wpływać na tempo uczenia, poziom stresu, elastyczność poznawczą, doświadczenia komunikacyjne, pewność siebie i sposób reagowania w ruchu drogowym.

Szkoła, która chętnie przyjmuje osoby starsze, osoby po niepowodzeniach, osoby lękowe albo osoby wymagające dłuższego procesu, może mieć niższą zdawalność, ale wykonywać bardzo wartościową pracę edukacyjną. Z kolei szkoła, która przyciąga głównie młodych, sprawnych, zmotywowanych kandydatów, może mieć wysoką zdawalność nie tylko dzięki jakości szkolenia, ale również dzięki korzystniejszej strukturze kursantów.

c) Godziny uzupełniające - gdzie były realizowane?

Kursant może ukończyć kurs w jednej szkole, a później realizować dodatkowe jazdy w drugiej, trzeciej albo czwartej szkole. Może zdać egzamin po wielu godzinach uzupełniających z instruktorem, który nie prowadził kursu podstawowego. Może też zmienić OSK po niepowodzeniach, a końcowy wynik zostanie przypisany w sposób, który nie oddaje rzeczywistego wkładu poszczególnych szkół.

Dlatego statystyka powinna odpowiadać na pytania:

- gdzie kursant realizował kurs podstawowy?

- gdzie realizował godziny uzupełniające?

- ile tych godzin było?

- po ilu godzinach uzupełniających zdał egzamin?

- czy godziny uzupełniające były realizowane w tej samej szkole, czy w innej?

- jaki instruktor prowadził przygotowanie bezpośrednio przed zdanym egzaminem?

- czy kursant był wcześniej szkolony przez inne OSK?

Bez tego publiczny ranking może przypisać sukces albo porażkę niewłaściwemu podmiotowi.

Przykład: Kursant kończy kurs w szkole A i otrzymuje zaświadczenie o ukończeniu kursu, następnie bierze 30 godzin uzupełniających w szkole B i zdaje egzamin. Czy sukces należy przypisać szkole A, szkole B, czy może obu szkołom?

4. Ranking może karać szkoły, które naprawdę pomagają.

Najbardziej niebezpieczny efekt publicznych rankingów polega na tym, że szkoły mogą zacząć unikać trudniejszych kursantów.

Jeżeli zdawalność będzie publicznym miernikiem jakości, to z punktu widzenia marketingu szkoła będzie miała interes, aby przyjmować osoby rokujące najlepiej, a niekoniecznie te, które najbardziej potrzebują pomocy.

Ryzyko:

- osoby po wielu niezdanych egzaminach staną się „ryzykowne statystycznie”;

- osoby starsze mogą być mniej chętnie przyjmowane;

- osoby lękowe mogą być traktowane jako obciążenie dla wyniku;

- szkoły mogą odsuwać słabszych kursantów od egzaminu;

- instruktorzy mogą uczyć pod trasę i egzamin, a nie pod samodzielną jazdę;

- kursant stanie się elementem statystyki, a nie osobą w procesie uczenia.

W sytuacji tej wskaźnik może zacząć rządzić zachowaniem systemu. Wtedy celem nie jest już lepsze uczenie, lecz lepszy wynik w rankingu.

Jeżeli projekt tego ryzyka nie zabezpieczy, reforma może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

5. Brak równowagi między nadzorem nad instruktorami i ośrodkami szkolenia kierowców a nadzorem nad egzaminatorami.

Jeżeli państwo uznaje, że wyniki egzaminów mogą służyć do oceny pracy instruktorów i OSK, trzeba postawić zasadnicze pytanie: dlaczego podobna logika nie miałaby dotyczyć egzaminatorów?

Egzaminator jest bezpośrednim uczestnikiem procesu, który kończy się wynikiem pozytywnym albo negatywnym. To on ocenia zachowanie osoby egzaminowanej, interpretuje sytuację drogową, kwalifikuje błędy i decyduje, czy dane zachowanie uzasadnia przerwanie egzaminu. Wynik egzaminu nie powstaje więc wyłącznie w szkole jazdy. Powstaje na styku przygotowania kursanta, pracy instruktora, jakości kursu, warunków ruchu, trasy, pojazdu, stresu osoby egzaminowanej, sposobu komunikacji egzaminatora, interpretacji sytuacji drogowej, kryteriów oceny oraz kultury organizacyjnej danego WORD.

Jeżeli zdawalność ma być traktowana jako wskaźnik jakości pracy instruktora, powinna być również analizowana jako potencjalny wskaźnik stylu oceniania egzaminatora.

Nie chodzi przy tym o tworzenie prostych rankingów egzaminatorów ani o wywieranie presji, aby „przepuszczali” więcej osób. Chodzi o profesjonalną analizę odchyleń, powtarzalności i różnic w ocenianiu, które mogą wynikać z tzw. efektu egzaminatora.

System powinien umożliwiać odpowiedź na pytania:

- czy dany egzaminator ma wyraźnie niższą lub wyższą zdawalność niż inni egzaminatorzy?

- czy różnice utrzymują się po uwzględnieniu kategorii prawa jazdy, WORD, trasy, pory dnia, natężenia ruchu i rodzaju pojazdu?

- czy dany egzaminator częściej przerywa egzaminy niż inni?

- jakie błędy najczęściej wskazuje?

- ile skarg dotyczy danego egzaminatora?

- ile skarg zostaje uwzględnionych?

- czy nagrania egzaminów potwierdzają jednolitość oceniania?

- czy podobne sytuacje drogowe są oceniane przez egzaminatorów w podobny sposób?

Bez takiej analizy nadzór będzie asymetryczny. Instruktorzy i OSK będą oceniani przez pryzmat wyników egzaminów, natomiast egzaminatorzy, którzy te wyniki współtworzą, pozostaną poza równie przejrzystą oceną.

Egzaminator również jest zmienną w procesie oceniania. Wynik egzaminu zależy nie tylko od przygotowania osoby zdającej, ale także od warunków egzaminu, sposobu komunikacji, interpretacji sytuacji drogowej i kwalifikowania błędów.

Analiza danych nie powinna ograniczać się do OSK i instruktorów. Powinna obejmować również jednolitość oceniania.

6. Nierówne standardy nadzoru: OSK i WORD.

Projekt tworzy silniejszy nadzór nad szkoleniem niż nad samym egzaminowaniem. Najlepiej widać to na przykładzie nagrań: nagranie z egzaminu wewnętrznego w OSK ma być przechowywane przez 90 dni, podczas gdy nagranie z egzaminu państwowego zasadniczo tylko przez 21 dni.

To rozwiązanie budzi poważne wątpliwości. Egzamin wewnętrzny jest elementem szkolenia i ma sprawdzić gotowość kursanta. Egzamin państwowy ma natomiast znacznie większą wagę, ponieważ oprócz funkcji certyfikacyjnej (nadanie uprawnień) pełni rolę dydaktyczną (rolę dydaktyczną egzamin odzyskuje w trakcje omawiania przebiegu egzaminu z osobą ocenianą po zakończeniu egzaminu).

Skoro ustawodawca wymaga dłuższego przechowywania nagrań od OSK, co najmniej taki sam standard powinien dotyczyć WORD. W przeciwnym razie powstaje nierówność: szkolenie jest kontrolowane mocniej niż egzaminowanie.

Nagrania z egzaminów państwowych powinny służyć nie tylko rozpatrywaniu skarg, ale również ocenie jakości egzaminowania, w tym analizie jednolitości ocen, różnic między egzaminatorami oraz zasadności decyzji o przerwaniu egzaminu i z tego powodu osoby mające dbać o jakość egzaminowania powinny mieć możliwość dostępu do nagrań z egzaminów z dłuższego okresu niż tylko 21 dni.

Co należałoby dopisać do projektu?

1. Doprecyzowanie, że kandydat na kierowcę może przystąpić do egzaminu teoretycznego przed przystąpieniem do kursu oraz w trakcje jego trwania lub po zakończeniu kursu - tak aby zapis ten nie powodował różnic w sposobie jego interpretacji.

2. Definicja czasu zajęć praktycznych. Należy doprecyzować, że rozpoczęcie zajęć praktycznych oznacza rozpoczęcie czynności dydaktycznych, a nie wyłącznie rozpoczęcie jazdy czy kliknięcie w aplikacji.

System powinien osobno rejestrować:

- czas rozpoczęcia zajęć,

- czas rozpoczęcia jazdy pojazdu,

- czas zakończenia jazdy,

- czas zakończenia zajęć,

3. Zakaz publikacji prostych rankingów bez głębokiej analizy. Dane publiczne powinny być prezentowane jako profil jakości nauczania.

Minimalny zestaw zmiennych powinien obejmować:

- manual / automat,

- wiek osoby egzaminowanej,

- pierwsze i kolejne podejścia,

- liczbę prób egzaminu wewnętrznego,

- liczbę godzin kursu podstawowego,

- liczbę godzin uzupełniających,

- miejsce realizacji godzin uzupełniających,

- zmianę OSK,

- pojazd OSK / pojazd WORD,

- czas od zakończenia kursu do egzaminu

- kategorię prawa jazdy,

- liczbę egzaminów w analizowanej grupie.

4. Standard przeprowadzania egzaminu państwowego

Powinny być ustalone zasady przeprowadzania egzaminu:

- sposób wydawania poleceń osobie egzaminowanej, z uwzględnieniem czasu potrzebnego na zrozumienie zadania, ocenę sytuacji i zaplanowanie prawidłowego działania (albo inaczej - zakaz wydawania poleceń dotyczących zadania egzaminacyjnego bezpośrednio przed miejscem jego wykonania, jeżeli uniemożliwia to osobie zdającej spokojne zrozumienie polecenia, ocenę sytuacji i zaplanowanie bezpiecznego manewru) ,

- zakazu komentowania zachowania zdającego w trakcie egzaminu, jeżeli komentarz nie jest konieczny do uniknięcia zagrożenia, (należy pamiętać że

- pojazd zapewniany przez osobę z niepełnosprawnością może nie być wyposażony dołkowy pedał hamulca)

- obowiązek precyzyjnego informowania zdającego o popełnionym błędzie,

- obowiązek dokładnego omówienia błędów po zakończonym egzaminie, oraz wskazania, jakie zachowanie byłoby w danej sytuacji prawidłowe.

5. Analiza wpływu egzaminatora na wynik egzaminu

Jeżeli nadzór nad instruktorami ma wykorzystywać wyniki zdawalności, to analogicznie system powinien analizować wyniki poszczególnych egzaminatorów.

Nie po to, żeby tworzyć publiczne rankingi egzaminatorów, ale po to, żeby badać:

- odchylenia zdawalności,

- wpływ egzaminatora na przebieg egzaminu,

- sposób wydawania poleceń,

- częstotliwość przerywania egzaminów,

- typy najczęściej wskazywanych błędów,

- liczbę i zasadność skarg,

- zgodność ocen z nagraniami,

- różnice między egzaminatorami w podobnych warunkach,

- potrzebę szkoleń, standaryzacji lub kontroli.

6. Wydłużenie okresu przechowywania nagrań egzaminów państwowych

Nagrania z egzaminów państwowych powinny być przechowywane dłużej, ponieważ Dłuższy okres przechowywania może umożliwić rzetelną analizę jednolitości oceniania oraz skuteczniejszy nadzór nad jakością egzaminowania.

Podsumowanie.

Projekt może usprawnić nadzór nad szkoleniem kierowców, ale w obecnym kształcie nie usuwa kilku istotnych wątpliwości. Wymaga doprecyzowania momentu przystąpienia do egzaminu teoretycznego, definicji czasu zajęć praktycznych, zasad prezentowania statystyk zdawalności oraz równowagi między nadzorem nad OSK, WORD i egzaminatorami. Bez tych zmian cyfryzacja może stworzyć jedynie pozór poprawy jakości, zamiast realnie usprawnić system szkolenia i egzaminowania.

Dariusz Pilch