Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie: - W miejscowości Mielno doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Z jadącego pojazdu dostawczego odpadła tafla lodu, która uderzyła w przednią szybę samochodu osobowego. Poszkodowany trafił do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, a sprawca został ukarany wysokim mandatem karnym. Policjanci apelują o rozwagę i przypominają, że bezpieczeństwo na drodze zaczyna się jeszcze przed uruchomieniem silnika.
O podobnych zdarzeniach drogowych dochodzi w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Funkcjonariusze przypominają o właściwym przygotowaniu pojazdu do jazdy, szczególnie właśnie w okresie zimowym. Kierowca - przed rozpoczęciem jazdy - ma obowiązek dokładnego oczyszczenia pojazdu ze śniegu i lodu nie tylko z szyb, ale również z dachu, maski oraz plandek pojazdów dostawczych i ciężarowych. Pozostawione na pojeździe bryły lodu lub zalegający śnieg mogą w trakcie jazdy spaść na inne pojazdy, stwarzając realne zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników ruchu drogowego i właśnie tak stało się w Mielnie. Dodajmy, iż śnieg zalegający na pojeździe stanowi poważne zagrożenie (art. 86 i art. 97 Kodeksu wykroczeń a nawet odpowiedzialność karna - art. 177 Kodeks karny), na kierowcę może być nałożony wysoki mandat - w wysokości od 50 do 3000 zł i 12 tzw. punktów karnych. I to jeszcze nie wszystko: nieodśnieżone reflektory - to kolejne 300 zł i 8 punktów, podobnie nieczytelne tablice rejestracyjne - 500 zł i 8 punktów. Może być też zatrzymany dowód rejestracyjny. Jednocześnie pamiętajmy, że odśnieżanie przy włączonym silniku to kolejne 300 zł. Spadający z ciężarówek lód to zagrożenie bezpieczeństwa (Kodeks wykroczeń), a w przypadku wypadku jest kwalifikowane jako przestępstwo (Kodeks karny), to śmiertelne niebezpieczeństwo.
Media komentują: „absurd w przepisach” uzasadniając, iż przepisy BHP zabraniają kierowcom ciężarówek wchodzenia na wysokie naczepy, a jednocześnie ustawa - Prawo o ruchu drogowym - nakłada na nich obowiązek ich odśnieżania. Zakładając, iż jeżeli nawet pojazd wyrusza z bazy przygotowany do podróży to sytuacja komplikuje się, gdy w czasie przerwy spadnie śnieg.
- Spadający z ciężarówki lód działa jak pocisk. - Taka bryła może nie tylko uszkodzić karoserię czy szybę, ale także wyrządzić krzywdę kierowcy lub pasażerowi. Wystarczy chwila strachu - gwałtowny ruch kierownicą w lewo lub w prawo, nagłe hamowanie - i tracimy panowanie nad pojazdem - komentuje Marek Konkolewski p.o. zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego. - Praca na wysokości powyżej jednego metra, zwłaszcza gdy nie jesteśmy osłonięci z czterech stron, podlega szczególnym zasadom bezpieczeństwa. Kierowcy często naginają przepisy i wchodzą na naczepy, choć nie powinni tego robić, ryzykując własnym życiem - mówi wicedyrektor Ośrodka Szkolenia BHP dr Katarzyna Prokopowicz.
Jak ostatnio informowaliśmy [kliknij] pomocne tutaj są rampy do odśnieżania dostępne w bazach transportowych oraz na tzw. MOP-ach (Miejscach Obsługi Podróżnych), tych ostatnich mamy w Polsce tylko 25. GDDKiA zapowiada następne - nawet wymieniana jest liczba 46 nowych stanowisk, jednak zima trwa, a synoptycy przewidują wzmożone opady. Czyli zagrożenie na drodze pozostaje i trudno sobie wyobrazić jak zmiana przepisów ma rozwiązać ten problem. Może oprócz MOP-ów warto, aby udostępniane były rampy, które posiadają bazy transportowe w całym kraju? (jm)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje, iż charakterystyczne stalowe konstrukcje - specjalne rampy - zostały zamontowane w celu ułatwienia kierowcom odśnieżenia pojazdów ciężarowych. Obecnie na Miejscach Obsługi Podróżnych (tzw. MOP-ach) dostępnych jest 25 urządzeń do odśnieżania, a wkrótce mają pojawić się następne (kliknij) (graf. GDDKiA)