W dniu wczorajszym - 29 grudnia br. - w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1872 opublikowana została Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego [kliknij]. Powszechnie nazywana ustawą - stop bandytom drogowym. To właśnie ta grupa kierowców ma być surowo zdyscyplinowana.
Procedowanie aktu prawnego w Polsce to wieloetapowy proces legislacyjny. Rozpoczyna się on od zainicjowania/wniosku, po uchwaleniu przez Radę Ministrów projekt trafia do Sejmu [kliknij] i następnie do Senatu [kliknij] (tu odbywają się po trzy czytania), ostatecznie uchwalona ustawa trafia do Kancelarii Prezydenta RP [kliknij], gdzie oczekuje na podpis. Niestety w ostatnich miesiącach doświadczamy, iż podpisu nie ma a jest weto. I na tym koniec, nową - nawet niewiele różniącą się od tej procedowanej - trzeba rozpoczynać w tym samym trybie i do początku. Jeżeli prezydent podpisze akt, ustawa trafia do Rządowego Centrum Legislacji i następuje opublikowanie w Dzienniku Ustaw [kliknij]. W przypadku ustawy, która jest przedmiotem naszej informacji, na tym etapie Prezydent jest uprawniony także do złożenia Wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej [kliknij]. Przepisy, które trafiły do ustawy po podpisie wchodzą w życie po upływie określonego czasu tzw. vacatio legis, liczonego właśnie od daty publikacji. Nasza ustawa (poz. 1872) wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkami, które wchodzą w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.
Omawiana ustawa - jeszcze jako projekt - trafiła do Sejmu 3 lipca br. Tu opatrzony został numerem - druk nr 1451 [kliknij]. Już 7 lipca został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu (posiedzenie nr 39), które odbyło się 22 lipca. Tak więc, w tym wypadku miała miejsce stosunkowo szybka tzw. ścieżka legislacyjna [kliknij].
Ustawa STOP BANDYTOM DROGOWYM, formalnie nowelizacja Prawa o ruchu drogowym oraz innych ustaw wchodzi w życie z dniem 29 stycznia 2026 r. z wyjątkami. Czy wystarczająco zdyscyplinuje tych najbardziej nieodpowiedzialnych kierowców? (jm)