Rozmowy

Marek Dworzecki. Trzy oblicza czasu

19 września 2025

Marek Dworzecki. Trzy oblicza czasu
Marek Dworzecki, instruktor nauki jazdy; instruktor techniki jazdy; trener jazdy defensywnej; ekspert ogólnopolskiego Tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS, autor idei Projekt Skandynawia (fot. ze zbiorów prywatnych Autora)

„Trzy oblicza czasu” - autor Marek Dworzecki, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, trener jazdy defensywnej, ekspert PD@N, autor idei Projekt Skandynawia. Niezwykle interesujące rozmyślanie o czasie w tym: czas nauki jazdy, czas egzaminu, czas bycia kierowcą itd. itp. - Czas jest fascynujący, niezwykły i w zasadzie niepojęty. Stąd powinniśmy zgłębiać wiedzę o czasie, szanować go, doceniać i uwzględniać w różnych dziedzinach życia. Powinniśmy patrzeć na czas z wielu perspektyw – w ujęciu fizycznym, filozoficznym i psychologicznym, a także z perspektywy licznych sytuacji życiowych (zdarzeń), w tym w ruchu drogowym - konkluduje Autor.

Zachęcamy do lektury - Redakcja

Trzy oblicza czasu

Czas okiem myślicieli i uczonych

* Wszystko ma swój czas i każda sprawa ma swoją porę. - Kohelet Salomon (X w. p.n.e.)

* Czymże więc jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem. - Św. Augustyn z Hippony (IV-V w. n.e.)

* Absolutny prawdziwy i matematyczny czas sam z siebie i ze swojej własnej natury płynie równo i bez związku z czymkolwiek zewnętrznym. - Isaac Newton (XVII-XVIII w. n.e.)

* Czas to iluzja. - Albert Einstein (XIX-XX w. n.e.)

* Czas biegnie z różną szybkością w zależności od tego, gdzie się znajdujemy i z jaką prędkością sami się poruszamy - czas pomiędzy dwoma zdarzeniami nie ma jednej jedynej długości, jest wiele możliwych. - Carlo Rovelli ( rok 2019)

* Sadzę, że rzeczywistość fizyczna w pewien sposób wyłania się z rzeczywistości  matematycznej. - Roger Penrose (rok 1993)

* W fizyce czas jest parametrem absolutnie podstawowym. Czas oznacza zmianę, a zmiana oznacza upływ czasu. Te rzeczy idą ze sobą zawsze w parze. – Krzysztof Meissner (rok 2024)

Dwa oblicza czasu

W całej historii ludzkości nie było jednostki, która by nie poświęcała czasu na rozmyślanie o czasie. Bez wyjątku, mali i wielcy byli świadomi istnienia czasu. Snuto hipotezy i tworzono teorie o podłożu fizycznym i filozoficznym. Celem było zdobywanie coraz większej wiedzy w tym zakresie, jej uporządkowanie i szersze - czasem błędne jak w przypadku Newtona - spojrzenie na liczne aspekty świata wewnętrznego i zewnętrznego, wraz z całym Wszechświatem. Na przestrzeni wieków czas znalazł swoje miejsce w mnóstwie przysłów i porzekadeł w każdej nacji, plemieniu i kulturze. Prócz wymienionych wyżej myślicieli i uczonych, niemało czasu na rozważania o czasie przeznaczali: Platon, Paron, Arystoteles, Kant, Bergson, Husserl, Heidegger i wielu innych. Joseph Conrad (Józef Konrad Korzeniowski) pisał: Z naprawdę wielkich posiadamy tylko jednego wroga – czas, a Hector Berlioz zwrócił uwagę na fakt, że: Czas, to dobry nauczyciel, ale w końcu zjada swe dzieci. W konkluzji podjętej próby zrozumienia pojęcia czasu Benjamin Franklin oświadczył: Czas jest materią, z której składa się życie. Niemiecki filozof, pastor i pisarz Johann Gottfried Herder ogłosił niezaprzeczalną prawdę: Dwaj najwięksi tyrani na ziemi, to czas i przypadek.

Wyłania się trzecie oblicze czasu

Nie trudno zauważyć, że pojęcie czasu od dłuższego czasu nieustannie rozpatrywane jest w ujęciu fizycznym i filozoficznym. Warto zauważyć, że dzięki coraz większej wiedzy o naturze ludzkiej, dynamicznie rozwija się też psychologia czasu, która pomaga zrozumieć jak na nasze subiektywne poczucie czasu wpływają emocje, dotychczasowe doświadczenia, cechy osobowości, a także nastawienie co do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. To gałąź nauki (czerpiąca również z wiedzy neurobiologii), która wskazuje na silny związek pomiędzy subiektywnym postrzeganiem czasu wynikającym z wyżej wymienionych czynników, a efektywnością realizowanych zadań, relacjami międzyludzkimi, a nawet samopoczuciem, zdrowiem i jakością życia. Wniosek jest taki, że wszyscy - bez wyjątku - jesteśmy podróżnikami w czasie w aspekcie fizycznym, filozoficznym i psychologicznym. Jak powiedział astrofizyk dr Stanisław Bajtlik: Jesteśmy wleczeni przez czas. Dodam, że jest to podróż przymusowa, co może jednych skłaniać do fascynacji, refleksji i zadumy, a u drugich wywoływać niepokój lub ów fakt bagatelizować.

Rewolucja przemysłowa i jej cena

Od ponad dwóch wieków na całym świecie mamy do czynienia z błyskawicznym rozwojem społeczeństwa industrialnego, choć jak wiemy w różnym stopniu i nie we wszystkich zakątkach planety. Rozwój nauki i techniki przyczynił się do ekspansji przemysłu i masowej produkcji na niewyobrażalną dotąd skalę. Jedną z ogromnych gałęzi przemysłu stała się motoryzacja, za którą to siłą rzeczy z czasem musiały podążać urbanistyka, infrastruktura, inżynieria drogowa, prawo, świadomość zagrożeń i ich kompensacja. W tym samym okresie czasu w ogromnym tempie wzrosła liczba światowej populacji. 256 lat temu w roku 1769 Nicolas-Joseph Cugnot spowodował pierwszą odnotowaną w kronikach kolizję drogową uderzając swoim pojazdem parowym w mur. Szacowana w tym czasie światowa populacja wynosiła zaledwie ponad 750 milionów ludzi. W roku 1869 (156 lat temu) miał miejsce pierwszy wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginęła irlandzka przyrodniczka Mary Ward. Wtedy to światową populację szacowano na niespełna powyżej 1 miliarda ludzi. Obecnie ziemski glob zamieszkuje ponad 8 miliardów ludzi w towarzystwie 1,5 miliarda pojazdów – nie licząc motocykli. Mamy do czynienia z dynamicznie wzrastającą liczbą ludności, w wielu przypadkach poruszającą się ze znaczną, wcześniej nie doświadczaną prędkością. Ludnością korzystającą z maszyn, które nie zawsze ma ona czas dostatecznie poznać i nauczyć się odpowiednio nad nimi panować. Uwzględniając przy tym wszystkim czas, który dla niemal wszystkich może być różny w zależności od prędkości przemieszczania się, oraz jego względny (subiektywny) charakter, uwarunkowany doświadczeniem, świadomością, wiedzą, cechami osobowości, emocjami i mentalnością, wyłania się smutny, wręcz przerażający obraz bitewnego pola. Pola obfitującego w żniwo w postaci ofiar śmiertelnych w liczbie 35 milinów osób - nie licząc rannych. Na domiar złego w potoku licznych codziennych spraw niemal wszyscy się śpieszymy. Światy handlu, prasy, radia, tv, mody, reklamy, a ostatnio wszelkiej maści social media wykreowały konsumpcyjny styl życia jako słuszny, dobry i pożyteczny. Chorujemy na nieustanne zaspokajanie potrzeb, które nie zawsze są rzeczywistymi potrzebami. Co więcej, już nie chodzi jedynie o to, by posiadać, lecz, by zdobyć jak najszybciej - tu i teraz. W rezultacie należymy do społeczeństwa charakteryzującego się nieustannym pośpiechem i świadomością braku czasu, ponieważ czas, to cykl wielu zdarzeń*. Im więcej chcemy, im więcej się angażujemy w liczne przedsięwzięcia, tym więcej potrzebujemy na nie czasu. Implikuje to napięciami emocjonalnymi prowadzącymi do silnego przedłużającego się stresu, trudnościami z koncentracją, chorobami psychosomatycznymi, dezorganizacją życia, frustracją, poczuciem bezsilności i zniechęceniem. Choć rewolucja przemysłowa przyczyniła się do ułatwienia wielu dziedzin życia, ma jednak swoją dość wysoką cenę.

(*) – nie chodzi jedynie o zdarzenie drogowe, lecz o kolejność wszelkich zdarzeń oraz odstępy między tymi zdarzeniami w ujęciu fizycznym, wynikające z definicji czasu.

Asertywna walka z czasem – z respektem wobec niego i z poszanowaniem własnej godności

Skoro czas (cykl zdarzeń) i przypadek (nieprzewidywalne zdarzenie, zbieg okoliczności, incydent) są nieodłącznymi uczestnikami każdej dziedziny naszego życia, nasuwa się logiczny wniosek, że wraz z nimi uczestniczymy także w ruchu drogowym. Spróbujmy spojrzeć na czas jak na… dobrego nauczyciela, ale w końcu zjadającego swe dzieci. Jak na tyrana i wroga. Wiemy, że jedną ze strategii i taktyk wojskowych jest poznanie zamiarów i działań wroga. Sun Tzu, jeden z największych starożytnych myślicieli Dalekiego Wschodu, autor Sztuki wojennej Sun Zi napisał: Kto zna wroga i zna siebie, nie będzie zagrożony choćby i w stu starciach. Kto nie zna wroga, ale zna siebie, czasem odniesie zwycięstwo, a innym razem zostanie pokonany. Kto nie zna wroga, ani siebie, nieuchronnie ponosi klęskę w każdej walce. Pójdźmy teraz tą drogą poznając siebie i wroga (czas) w kontekście uczestnika/ów ruchu drogowego w trzech jego obszarach: a/ w czasie kształcenia się jako kandydat na kierowcę, b/ w czasie przystępowania do egzaminu na prawojazdy i c/ w czasie bycia kierowcą posiadającym uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

Czas nauki jazdy - przykłady

         1) Nie wszyscy Kursanci, jednak wielu z nich oczekuje, że w krótkim czasie opanuje sztukę prowadzenia pojazdu. Dla niektórych priorytetem nie jest zdobycie wiedzy i umiejętności na stosunkowo wysokim poziomie, lecz jak najszybsze uzyskanie uprawnień. Osoba z takim nastawieniem nie uwzględnia kwestii czasu, niezbędnego do odpowiedniego zaistnienia w czterech filarach bezpieczeństwa: człowiek, pojazd, droga, sytuacja. Prócz tego odpowiednie zapoznanie się z techniką jazdy, infrastrukturą drogową, zasadami jazdy defensywnej, zadaniami przewidzianymi w trakcie egzaminu na prawo jazdy i z licznymi najprzeróżniejszymi sytuacjami na drodze wymaga sporej ilości ćwiczeń (zdarzeń) i powtórzeń, czyli czasu. Nie bez znaczenia jest w tym wypadku pamięć. Ogólnie mówimy o trzech rodzajach pamięci: sensorycznej, krótkotrwałej i długotrwałej, jednak dzielą się one na wiele innych – od ultrakrótkotrwałej, deklaratywnej, epizodycznej i semantycznej, aż po niedeklaratywną, czyli proceduralną (jakże niezbędną w prowadzeniu pojazdu), oraz tę opartą na odruchach warunkowych. Pod wszystkim tym kryje się czas. Do wymienionych należy dodać niesprzyjającą presję otoczenia i mentalność społeczeństwa, zwłaszcza wśród młodego pokolenia w kwestii chęci jak najszybszego (czas) pokazania się, zaimponowania – motywacja zewnętrzna. Do standardów należą rady członków rodziny i znajomych w postaci: Co ci zależy? Zapisz się na egzamin, może zdasz? Warto nie bagatelizować faktu, że członkowie rodziny i znajomi zwykle mają nikłe pojęcie na temat dotychczasowej wiedzy i umiejętności adresata w zakresie nauki jazdy. Nic zatem dziwnego, że nie biorą pod uwagę również czasu, jaki jest potrzebny danej osobie do zrobienia postępów.

Innym motorem takiego stanu rzeczy jest anachroniczny przepis mówiący o… czasie przeznaczonym na szkolenie kandydata na kierowcę w ilości nie mniej, niż 30 godzin. Chociaż mowa o tym, że nie mniej, niż 30, to z psychologicznego punktu widzenia umysł w pewnych sytuacjach nie czyta słowa nie, sugestywnie zamykając w swej wyobraźni program szkolenia w ilości 30 godzin. Z tej przyczyny Kursanci w wielu osk w Polsce jeszcze przed ukończeniem szkolenia często zaskoczeni zadają pytania w rodzaju: Czy mogę już się zapisać na egzamin państwowy? To jeszcze jakiś egzamin wewnętrzny muszę zdawać? Co w przypadku, jeśli nie zdam egzaminu wewnętrznego praktycznego? Czy jazdy doszkalające są koniecznością? A dużo godzin będę musiał/a się jeszcze doszkolić po zakończeniu 30-godzinnego  kursu?

Choć tego rodzaju pytania same w sobie nie stanowią o czymś złym, to jednak zdradzają, że są wynikiem źle pojętego czasu z punktu widzenia fizycznego, filozoficznego i psychologicznego, zarówno przez społeczeństwo, jak i osoby odpowiedzialne za tworzenie prawa w zakresie szkolenia kandydatów na kierowców.

         2) Osoba szkolona zbliża się do zakrętu na skrzyżowaniu. Zbyt późno podjęła się zmniejszania prędkości, skutkiem czego nie opanowała należycie pojazdu, nie zdążyła ocenić zakrętu, nie dostrzegła rozwiązań inżynieryjnych, zmiany nadawania sygnałów świetlnych i sytuacji w obrębie skrzyżowania. Można by długo wymieniać czego Kursantowi w tej sytuacji i na tym etapie szkolenia zabrakło: uwagi, obserwacji, postrzegania, spostrzegania, wyobraźni, refleksu, decyzyjności, działania, techniki, opanowania, umiejętności, itd. Jednak to, czego przede wszystkim zabrakło, to… czasu. I tu mamy doskonałą okazję wyjaśnić osobie szkolonej jak ściśle powiązana jest przestrzeń z czasem przez pryzmat prędkości. Gdy zrozumie, że zmniejszając prędkość niejako wykupuje czas, czas niezbędny do skupienia uwagi, obserwacji, postrzegania, spostrzegania, oceny sytuacji, obsługi urządzeń służących do sterowania pojazdem, wytracenia prędkości, zastosowania odpowiedniej techniki operowania kołem kierownicy, wówczas nie tylko zacznie prawidłowo funkcjonować w czterech filarach ruchu drogowego: człowiek, pojazd, droga, sytuacja. Zauważy, że wiedza na temat czasu i odpowiednie uwzględnianie go w codziennym życiu, zwłaszcza w ruchu drogowym przynoszą spodziewane efekty.  Dostrzeże, że sprawniej i bezpieczniej przemieszcza się w przestrzeni i lepiej spostrzega wszystko to, co ona obejmuje. Sprzężenie zwrotne przyniesie poziom satysfakcji i zadowolenia, obniżając w zamian poziom stresu i wprowadzając na wyższy poziom wiedzy i umiejętności. Zatem zrozumie znaczenie czasu w ujęciu fizycznym, filozoficznym i psychologicznym.

         3) Kursant w trakcie jazdy pojazdem z manualną skrzynią biegów ma nawyk nieustannego spoglądania na dźwignię zmiany biegów. Jego subiektywne poczucie czasu błędnie przekonuje go, że każdorazowe spojrzenie trwa nie więcej, niż jedną sekundę. Nie dopuszcza myśli, że wpływa to ujemnie na obserwację tego wszystkiego, co w tym czasie znajduje się poza przestrzenią pasażerską. Nie dostrzega związku pomiędzy czasem, przestrzenią i prędkością. W rzeczywistości u Kursantów posiadających tego rodzaju nawyk, średni czas przeznaczany na odwrócenia uwagi – wliczając w to czas zaprzestania obserwacji tego, co na zewnątrz, czas opuszczania głowy, czas obserwacji mechanizmu, czas podnoszenia głowy i czas rozpoczęcia ponownej obserwacji otoczenia –  waha się w granicach 3-5 sekund. Oznacza to, że w zależności od prędkości poruszającego się pojazdu, może on przemieścić się w tym czasie w przestrzeni na znaczne odległości bez obserwacji sytuacji na drodze. I choć dla wielu z nas są to kwestie oczywiste, nie muszą takimi być dla osób dopiero co uczących się jazdy. Rzetelny instruktor wyjaśni Kursantowi dlaczego należy unikać tego typu nawyków. Zobrazuje to przykładami, zaprezentuje pokaz, zmierzy faktyczny czas, opisze niebezpieczną sytuację i ewentualne jej skutki natury fizycznej, zdrowotnej, społecznej, prawnej, osobistej i emocjonalnej. Pomoże w praktyce zapoznać się z czasem posiadającym trzy oblicza: fizyczne, filozoficzne i psychologiczne.

Czas egzaminu - przykłady

         1) Największym błędem popełnianym przez kandydatów na kierowców w oczekiwaniu na egzamin jest nieefektywne wykorzystanie tego czasu. Często narzekają oni na długo oczekiwane terminy dostępne w ośrodkach egzaminowania w sytuacji, gdy ich jazda daje jeszcze wiele do życzenia. Złudne poczucie dużej ilości czasu z jednej strony ich irytuje, z drugiej wprawia w stan bezczynności lub ograniczania się do symbolicznej ilości lekcji, które często okazują się niewystarczające. W rezultacie czas w oczekiwaniu na przystąpienie do egzaminu upłynął, jednak cel nie został osiągnięty, ponieważ osoba ta jako cel obrała sobie przystąpienie do  egzaminu, a nie zaprezentowanie jakości. Czas w tym wypadku stał się wrogiem, zamiast sprzymierzeńcem.

         2) Bywa, że osoba egzaminowana odnosi wrażenie, że ów egzamin trwa wieczność. Dzieje się tak dlatego, ponieważ stres nakazuje ucieczkę. Przyczyną zwykle są sygnały z pokładów świadomości i podświadomości o niewystarczających umiejętnościach, na skutek czego osoba taka jeszcze nie czuje się pewnie za kołem kierownicy. Podtrzymuje to stres, co powoduje  tzw. zamknięte koło, które doświadczający chce jak najszybciej opuścić. Jedną z metod radzenia sobie ze złudnym poczuciem przedłużającego się czasu wynikającym ze stanu stresu jest skoncentrowanie się na zadaniu – podejście zadaniowe. Umiejętność ta powinna być szlifowana już w trakcie procesu kształcenia. Ogromną rolę odgrywa w tym instruktor nauki jazdy, który potrafi poświęcić dostępny czas na obniżanie poziomu stresu poprzez duże zaangażowanie Kursanta w proces kształcenia. Przekaz informacji w formie przykładów, metafor, wyjaśnień i rzeczowych uzasadnień sprawi, że nauka jazdy stanie się ciekawa, rozwojowa i fascynująca, a poczucie czasu zarówno całego procesu kształcenia, jak i trwania egzaminu rzeczywiste – zarówno czasu w ujęciu filozoficznym, psychologicznym, jak i fizycznym.

Czas bycia kierowcą

         1) Dla osoby posiadającej już uprawnienia do prowadzenia pojazdu nadchodzi czas na legalne i samodzielne poruszanie się pojazdem w ruchu drogowym. Z biegiem czasu doskonali sztukę prowadzenia pojazdu. Rozwija percepcję, refleks i cały proces psychomotoryczny. Z czasem nabiera doświadczenia. W wyniku pośpiechu i zniecierpliwienia, niektórym zdarza się czasem użyć sygnału dźwiękowego wobec osoby szkolonej z trudem podejmującej próbę ruszenia z miejsca. Pomijając kwestię poziomu empatii, cierpliwości, życzliwości i wyobraźni takiego kierowcy, skoncentrujmy się wciąż na czasie. Bo powodem jego irytacji jest czas – konkretnie subiektywne postrzeganie przez niego czasu. Od czasu procesu kształcenia do chwili obecnej zdobył on doświadczenie. Udoskonalił obserwację, uwagę, refleks, decyzyjność i sprawność psychomotoryczną. Jego czas reakcji jest teraz wiele krótszy, niż wcześniej. W pewnym sensie żyje w innym czasie – całkowicie odmiennym od czasu początkującego kursanta. Nie wraca pamięcią do czasu procesu kształcenia i nie wczuwa się w to jak początkowo radził sobie z jazdą i jakie pokonywał problemy. Nie chce do tego wracać i nie widzi takiej potrzeby. Po prostu ocenia sytuację subiektywnie, według własnego czasu osobistego rozwoju i czasu sytuacyjnego. Kursant natomiast przeżywa coś skrajnie odmiennego. Stres wywołuje u niego efekt tunelowy, co powoduje, że w rzeczywistości niewiele widzi. Brak doświadczenia, słuchanie poleceń i wyjaśnień instruktora, nowa sytuacja, panowanie nad pojazdem, nieznana infrastruktura, strach, niepewność, zagubienie, dłuższy czas reakcji, a także cechy osobowości, które nie zawsze sprzyjają nauce jazdy sprawiają, że kursant żyje w innym czasie. Można powiedzieć, że w pewnym sensie spotkali się dwaj przybysze z innych czasów. Obie strony powinny być tego świadome i brać to pod uwagę. Pamiętajmy o tym – bądźmy empatyczni, wyrozumiali i życzliwi rozumiejąc czas natury fizycznej, psychologicznej i filozoficznej.

         2) Kierowca nie utrzymuje odpowiedniego dystansu od poprzedzającego pojazdu. Bywa, że przy znacznej prędkości niemal wjeżdża na tył innego auta. Do skrajnych i nierzadkich przypadków dochodzi na drogach o zwiększonej dopuszczalnej prędkości, gdy kierowca pojazdu ciężarowego zbliża się na znikomą odległość nawet do pojazdu szkoleniowego. Takie zachowanie kierowcy świadczy o braku świadomości zagrożeń i odpowiedzialności. Pojęcie czasu jest dla niego czystą abstrakcją. Ignorowanie czasu może się skończyć dramatycznie dla innych uczestników ruchu drogowego i dla niego samego. Wiedza z zakresu czasu w fizyce, filozofii i psychologii może oszczędzić wiele ludzkich istnień.

PODSUMOWANIE. Czas jest fascynujący, niezwykły i w zasadzie niepojęty. Stąd powinniśmy zgłębiać wiedzę o czasie, szanować go, doceniać i uwzględniać w różnych dziedzinach życia. Powinniśmy patrzeć na czas z wielu perspektyw – w ujęciu fizycznym, filozoficznym i psychologicznym, a także z perspektywy licznych sytuacji życiowych (zdarzeń), w tym w ruchu drogowym. Niechaj wiedza o czasie pozwoli nam lepiej rozumieć samych siebie i innych, że czas jest względny, że u każdego z nas na poszczególnych etapach życia i rozwoju, oraz w różnych sytuacjach, a także w zależności do cech osobowości, doświadczenia i sposobu reagowania na bodźce wewnętrzne i zewnętrzne, postrzeganie czasu jest różne. Bądźmy wdzięczni za czas i zachowujmy wobec czasu respekt mądrze go wykorzystując. Pamiętajmy, że czas jest niezwykłym darem i naszym nieodłącznym towarzyszem podroży. Nie gońmy czasu! Nie zabijajmy czasu! W ostatecznym rozrachunku i tak to on – czas – uczyni to z nami. Wykorzystujmy czas systematycznie i metodycznie pracując dla osiągnięcia celów dobrych i pożytecznych. Dążmy do jakości pamiętając, że w ten sposób okazujemy szacunek innym i samym sobie. Poświęcajmy czas nie tylko dla osobistych celów, ale także dla innych, zwłaszcza tych będących w potrzebie. Nie prześcigajmy się nawzajem w czymkolwiek – nie rywalizujmy. Znajdując się w ruchu drogowym nie zapominajmy, że prócz tego, co dostrzegamy wzrokowo, wciąż każdemu z nas nieustannie towarzyszy czas – różny dla wszystkich. Kilka dni temu na pokrywie bagażnika samochodu poprzedzającego mój pojazd zauważyłem naklejkę z napisem Pośpiech poniża. Coś w tym jest…

Myślę, że nadszedł czas, by instruktorzy nauki jazdy, egzaminatorzy, redakcje czasopism, dziennikarze, przedstawiciele organizacji rządowych i pozarządowych, policjanci, eksperci brd, psycholodzy i prawnicy, coraz częściej mówili o czasie. Nadszedł też czas bym zakończył mój wywód o czasie. Tak… to odpowiedni czas.

Marek Dworzecki

Czas jest darmowy, ale jest bezcenny. Raz stracony nie może być nigdy odzyskany. - Harvey MacKay