Posłanka Jolanta Niezgodzka zgłosiła interpelację nr 11643 [kliknij] do ministra infrastruktury w sprawie rowerów elektrycznych. Zwraca uwagę, iż zwiększająca popularność tych pojazdów doprowadziła do tzw. customizingu, modyfikacji pojazdów, w tym potencjalnych „osiągów” prędkości. Wskazuje na niską wykrywalność i karalność tego typu praktyk.
Pisze w niej: Szanowny Panie Ministrze, rowery elektryczne stały się nieodłącznym elementem krajobrazu miejskiego największych miast Polski, jak i całej Europy. Pojazdy te są narzędziem pracy dla wielu osób świadczących usługi z zakresu dostaw i transportu, jak i bywają one realną alternatywą dla osób starszych, które ze względu na wiek nie są w stanie użytkować rowerów bez specjalnego wspomagania. Jednak zwiększająca się popularność tych pojazdów pośrednio doprowadziła do wytworzenia się grup pasjonatów zajmującym się tzw. customizingiem ww. rowerów. Zjawisko to polega m.in. na dokonywanych przez samego użytkownika bądź inną osobę za opłatą modyfikacji w pojeździe. Wachlarz owych zmian jest niebywale szeroki, od drobnych, wizualnych aż po daleko idące ingerencje dotyczące komfortu jazdy i potencjalnych „osiągów“ prędkości. Działanie takie umożliwiają dziesiątki poradników, nagrań instruktażowych czy specjalistycznych wątków tematycznych zamieszczanych regularnie w Internecie, problemem jest fakt, iż takie zachowania nierzadko w sposób bezpośredni naruszają obowiązujące przepisy prawa.
J. Niezgodzka przypomina obowiązującą definicję roweru: Obecna ustawa w sposób klarowny określa definicję roweru jako „pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby, jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h“ sprawia to, iż zmodyfikowane pojazdy, których np. moc pomocniczego napędu elektrycznego przekracza 250 W technicznie kwalifikowane powinny być jako motorowery, co wiąże się z dodatkowymi regulacjami i wymaganiami w postaci wymogu posiadania odpowiedniego dla pojazdu kasku przez kierowcę, tablicy rejestracyjnej umieszczonej w widocznym miejscu, obligatoryjnego wykupu OC czy uzyskania przez potencjalnego kierowcę specjalnego prawa jazdy kat. AM. Podkreśla, że niezorientowany użytkownik nie stosuje się do przywołanych przepisów.
Nadto w Internecie istnieją całe strony poświęcone dokonywaniu zmian w budowie roweru elektrycznego mających za zadanie np. zwiększyć pułap, do którego napęd wspomaga jazdę kierowcy, witryny zaś unikają wyrażeń ustawowych, często posiłkując się enigmatycznymi zwrotami marketingowymi tak, aby nie wzbudzić obaw u potencjalnego konsumenta co do legalności całego procesu. Nadto, można również znaleźć w Internecie szeroki katalog narzędzi i specjalnego oprogramowania służącego stricte do zwiększania pułapu prędkości, do której rower elektryczny wspomaga jazdę użytkownika, ceny takich narzędzi wahają się od kilkudziesięciu złotych do nawet kilku tysięcy w przypadku znaczącego zwiększenia mocy napędu pojazdu. - To wszystko tworzy fałszywe poczucie legalności całego procesu u osób posiadających zmodyfikowane rowery elektryczne - podsumowuje. Dla przykładu przywołuje sytuacje z Wielkiej Brytanii gdzie policja dokonuje konfiskat nielegalnie zmodyfikowanych rowerów elektrycznych, których moc czy maksymalna osiągana prędkość nierzadko kilkukrotnie przekraczały dopuszczalne normy. Pojazdy takie słusznie określane bywały w mediach „pułapkami śmierci“, gdyż nie spełniały żadnych wymagań technicznych i ich eksploatacja groziła poważnym niebezpieczeństwem, a nawet kalectwem dla samego użytkownika, jak i innych osób postronnych.
W Polsce problem istnieje także, można także mówić o znikomej wykrywalności, a co za tym idzie niskiej karalności, co zdecydowanie nie zniechęca potencjalnego kierowcy od nielegalnego modyfikowania swojego pojazdu. Ponadto brak edukacji w tym zakresie.
Posłanka proponuje wprowadzenie regularnych kontroli stanu technicznego rowerów elektrycznych i zwraca się z wnioskiem o odpowiedź na następujące pytania: Czy i w jakim zakresie czasowym ministerstwo planuje podjąć działanie skierowane przeciwko nielegalnej modyfikacji rowerów elektrycznych? Czy ministerstwo planuje poddać kontroli handel narzędziami i oprogramowaniem potrzebnym do nielegalnej modyfikacji rowerów elektrycznych? Czy ministerstwo pracuje bądź zamierza wdrożyć prace nad wprowadzeniem w Polsce przepisów szczególnie penalizujących nielegalne modyfikowanie rowerów elektrycznych ponad ustalone normy? Jakie działania prewencyjne/edukacyjne planuje podjąć ministerstwo, aby poinformować potencjalnych użytkowników takich pojazdów bądź skutecznie zniechęcić ich do nielegalnej ich modyfikacji?
Ciekawi jesteśmy odpowiedzi.