Legislacja

Administracyjne zatrzymanie prawa jazdy w informacji MSWiA

20 lipca 2026

Administracyjne zatrzymanie prawa jazdy w informacji MSWiA
Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji (fot. MSWIA - mat. prasowe)

Posłowie Piotr Król, Jerzy Polaczek i Robert Warwas zgłosili do ministrów: infrastruktury i spraw wewnętrznych i administracji interpelację nr 17756 [kliknij] w sprawie rozbieżności w stosowaniu przepisów dotyczących administracyjnego zatrzymania prawa jazdy w przypadku odmowy przyjęcia mandatu. Wskazują oni na niespójność materialnego prawa administracyjnego i praktyki z rzeczywistym orzecznictwem. Odpowiedzi udzielił Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Niespójność prawa, praktyki i orzecznictwa. Autorzy precyzują kwestię jako wystąpienie w sprawie istotnego problemu prawnego i administracyjnego, który negatywnie wpływa na spójność działań organów państwowych oraz pewność prawną obywateli. - Sprawa dotyczy procedury zatrzymywania prawa jazdy na okres 3 miesięcy w trybie administracyjnym za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym w sytuacji, gdy kierujący odmawia przyjęcia mandatu. Zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy - Prawo o ruchu drogowym Policja zatrzymuje prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia takiego czynu. Następnie informacja trafia do właściwego starosty, który według dominującej praktyki powinien wydać decyzję administracyjną o zatrzymaniu dokumentu na okres 3 miesięcy, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności. Do takiego automatyzmu zobligował art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami. W uzasadnieniu zwrócono uwagę: - W ostatnim czasie jednak spływają masowe informacje o zmianie tej praktyki i odmowie wydawania takich decyzji przez starostwa powiatowe w sytuacjach, gdy kierowca nie przyjął mandatu, a sprawa została skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie. Starostowie, opierając się na fundamentalnych zasadach postępowania administracyjnego, wskazują na obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W ich ocenie, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu, sama informacja od Policji nie stanowi ostatecznego i niepodważalnego dowodu winy, co uniemożliwia im automatyczne wydanie decyzji o zatrzymaniu dokumentu. Sytuację przypieczętował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 13 grudnia 2022 roku (sygn. akt K 4/21), który orzekł, że przepis ten w zakresie, w jakim przewiduje wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy wyłącznie na podstawie informacji Policji, bez zapewnienia kierującemu możliwości wykazania przed organem administracji, że nie doszło do przekroczenia prędkości - jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP. Choć wyrok jednoznacznie zakwestionował automatyzm i nakazał organom badanie stanu faktycznego (szczególnie w sytuacjach odmowy przyjęcia mandatu), w przepisach ustawowych wprost wciąż brakuje jasnych procedur regulujących postępowanie starosty w takim przypadku. W efekcie starostowie masowo odmawiają zatrzymywania dokumentów lub zawieszają postępowanie do czasu wyroku sądu.

Powstaje sytuacja, w której materialne prawo administracyjne i praktyka Policji są całkowicie niespójne z rzeczywistym orzecznictwem. Powoduje to chaos proceduralny w całym procesie zatrzymania, a później próbach odbioru zatrzymanego dokumentu przed wszczęciem lub zakończeniem postępowania przez sąd. W praktyce obywatel wpada w pułapkę kompetencyjną: starostwo odmawia wszczęcia postępowania administracyjnego i uznaje, że nie ma podstaw do wydania decyzji. Policja odsyła do starostwa, a sąd powszechny zajmuje się wyłącznie kwestią mandatu. W efekcie kierowca, wobec którego żaden organ nie wydał ostatecznej decyzji o zakazie prowadzenia pojazdów, ma zablokowany dokument w systemie CEPiK, bez jasnej ścieżki prawnej do jego odzyskania przed zakończeniem procesu sądowego. W skali kraju prowadzi się wiele zbędnych postępowań absorbujących czas organów oraz obywateli.

Stanowisko MSWiA. Odpowiedzi na postawione pytania udzielił sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek - jak pisze w zakresie właściwości resortu, z uwzględnieniem stanowiska Komendy Głównej Policji: - Istotą czasowego zatrzymania prawa jazdy jest zapewnienie skutecznej realizacji celu prewencyjno-ochronnego i zabezpieczającego dla zwiększenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Czasowe wykluczenie z możliwości kierowania pojazdami przez kierujących, którzy w rażący sposób lekceważą podstawowe zasady bezpieczeństwa, stanowi sankcję administracyjną o charakterze prewencyjnym, ochronnym i zabezpieczającym, mającą służyć ochronie życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Skuteczność jej realizacji zapewniają obligatoryjność i natychmiastowość, które mają za zadanie odstraszanie i zniechęcanie do rażącego łamania obowiązujących ograniczeń prędkości. Należy podkreślić, że przekroczenie dopuszczalnej prędkości jazdy o więcej niż 50 km/h nie jest przypadkowym, lecz świadomym zachowaniem kierującego, które ze względu na możliwe konsekwencje powinno spotkać się ze stanowczą reakcją organów kontroli ruchu drogowego. Obowiązujące regulacje prawne nie dają możliwości zakwestionowania czynności zatrzymania prawa jazdy, skutkującego odstąpieniem przez policjanta od jej realizacji. Kierowca może zaskarżyć decyzję starosty o zatrzymaniu prawa jazdy na późniejszym etapie sprawy, w trybie przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego. Jedynym przewidzianym przez ustawodawcę wyjątkiem, kiedy policjant odstąpi od zatrzymania prawa jazdy jest popełnienie przez kierującego naruszenia, w sytuacji działania w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego (art. 135 ust. 3 oraz art. 135a ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym).

Czekamy na odpowiedź ministra infrastruktury. (jm)