Ekspert wyjaśnia

Wojciech Pasieczny. Minister obiecuje… 18 sekund wolności!

4 marca 2026

Wojciech Pasieczny. Minister obiecuje… 18 sekund wolności!
Wojciech Pasieczny, były policjant, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, członek Europejskiego Stowarzyszenia Badania i Analizy Wypadków Drogowych; wiceprezes zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, ekspert PRAWA DROGOWEGO@NEWS, podróżnik, żeglarz (fot. Jolanta Michasiewicz oraz PIXABAY)

AUTOSTRADA 10 PLUS / 18 MINUS

W dniu 02-03-2026 r. PRAWO DROGOWE@NEWS opublikowało [kliknij] moje obliczenia dotyczące skrócenia czasu przejazdu autostradą po ewentualny podniesieniu dozwolonej prędkości o 10 km/h na autostradzie, na której występują trzy pasy ruchu. Obiecałem wówczas, że wkrótce zweryfikuję obliczenia, bowiem wybieram się do Konina.

„Słowo się rzekło, kobyłka u płota”.

W dniu 3 marca b.r. odbyłem podróż z Warszawy (z miejsca zamieszkania) do Jarocina na dwa spotkania z młodzieżą szkolną. Do Konina jechałem autostradą A2. Podróż przebiegła bez problemów, bez utrudnień w ruchu. Jechałem z dozwolonymi prędkościami. Do pomiarów stosownych parametrów wykorzystałem dwa liczniki dzienne w samochodzie oraz jeden w GPS, który posiada wbudowaną kamerę.

Zajmę się tylko jazdą na autostradzie.

Dystans 198 km na A2 pokonałem w czasie 1 godziny i 33 min. (1,55 h). Daje to średnią prędkość jazdy: 198 km/1,55 h = 127,7 km/h.

Dziennym drogomierzem zmierzyłem odcinki autostrady, na których występowały 3, a nawet 4 pasy ruchu. Ile wyniosła łączna ich długość? Spytałem o to znajomych. „Strzelali”, że od 20 km poprzez 30 km do 50 km. NIC  TEGO. Łącznie było 8,7 km. Tak, tak 8 kilometrów 700 metrów. Nie zaliczam do trzech pasów ruchu zjazdów i wjazdów na autostradę, na których na odcinku ok. 400 m występuje trzeci pas, ponieważ na tym odcinku należałoby rozpędzić się do 150 km/h, a następnie zwolnić do 140 km/h, więc jest to pozbawione sensu.

Jadąc ze średnią prędkością v1=127,7 km/h  odcinek s=8,7 km pokonałem w czasie t1=s/v1=8,7 km/127,7 km/h = 0,068 h = 244,8 s.

Do średniej uzyskanej prędkości dodałem owe 10 km/h. Zatem po wprowadzeniu w życie zmiany, o której rozmawiają w Ministerstwie, średnia prędkość przejazdu wynosiłaby v2=v1+10 km/h = 127,7 km/h+10 km/h = 137,7 km/h.

Następnie policzyłem jaki byłby czas przejazdu odcinka 8,7 km jadąc z prędkością 137,7 km/h. Policzyłem trzy razy. Dwa razy po tym, jak mnie żona ocuciła po zasłabnięciu po pierwszym liczeniu. Te dwa kolejne obliczenia wykonałem dzieląc drogę wyrażoną w km przez prędkość wyrażoną w km/h oraz dzieląc drogę wyrażoną w m przez prędkość wyrażoną w m/s.

Szanowny Panie Ministrze Infrastruktury. Bardzo dziękuję za 18 sekund wolności od jazdy samochodem. Czy Pana eksperci mogliby mi poradzić, co mogę zrobić z zaoszczędzonym czasem? Dodaję, że nie palę papierosów. A poza tym sądzę, że osoba paląca w czasie 18 sekund może zdąży zapalić papierosa, ale nie zdąży go wypalić.

Może zamiast rozmawiać o podniesieniu o owe 10 km/h prędkości na autostradzie z trzema pasami ruchu, warto porozmawiać o zmianach w Ustawie - Prawo o ruchu drogowym, aby przepisy w niej zawarte nie budziły wątpliwości.

Jadąc w dniu 03-03-2026 r. autostradą A2 kilka razy miałem taką sytuację: wyprzedzam lewym pasem sznur tzw. TIR-ów. Jadę z włączonym tempomatem z prędkością ustawioną na 140 km/h. „Na zderzaku siada mi” samochód o marce na literę A. Dosłownie „siada mi na zderzaku”, nie utrzymuje odstępu co najmniej 70 m i nie popełnia wykroczenia - za chwilę odniosę się, dlaczego nie popełnia wykroczenia. „Błyska” światłami drogowymi” - nie popełnia wykroczenia, ponieważ zgodnie z treścią art. Art. 29. Ustawy - Prawo o ruchu drogowym ust. 1”: Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie”.

A ów kierowca ostrzega mnie o niebezpieczeństwie z jego strony w związku z jazdą za mną w odległości zbliżonej do długości jednego samochodu.

Dlaczego jadąc w tam małej odległości (a nie co najmniej 70 metrów) za moim samochodem nie popełnia wykroczenia?

Ponieważ zgodnie z treścią art. 19 ust. 2 pkt. 3a, przepisu dotyczącego odległości 70 metrów nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania. „3a.Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania.”

Zarówno ja, jak i kierujący samochodem jadącym za mną byliśmy w trakcie manewru wyprzedzania kolumny pojazdów jadących prawym pasem ruchu.

Niemal każda, a przynajmniej większa część jazdy lewym pasem ruchu, jest jednocześnie manewrem wyprzedzania pojazdów jadących prawym pasem ruchu. Czyli w zasadzie obwiązek utrzymania na autostradzie odległości co najmniej 70 m za poprzedzającym pojazdem dotyczy tylko tych kierowców, którzy jadą prawym pasem ruchu.

Może warto pochylić się nad tym przepisem i zmodyfikować go?

Wojciech Pasieczny,

były policjant, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, członek Europejskiego Stowarzyszenia Badania i Analizy Wypadków Drogowych; wiceprezes zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, ekspert PRAWA DROGOWEGO@NEWS, podróżnik, żeglarz