Rozmowy

Arkadiusz Żukowski mówi o sukcesach i porażkach

25 czerwca 2025

Arkadiusz Żukowski mówi o sukcesach i porażkach
Arkadiusz Żukowskim, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców ARTEX w Wejherowie

Z Arkadiuszem Żukowskim, właścicielem Ośrodka Szkolenia Kierowców ARTEX w Wejherowie rozmawia Bożenna Chlabicz

- 20 lat, bo tak długo istnieje już OSK „ARTEX”, to szmat czasu i mnóstwo doświadczeń. Czy Pan i Pańscy współpracownicy mieli okazję do uczczenia tego jubileuszu, do chwili refleksji, albo bilans dokonań?

- Tak, 20 lat to naprawdę szmat czasu. Świętowaliśmy wspólnie z rodziną i współpracownikami ten wyjątkowy jubileusz. 20 lat prowadzę własny ośrodek szkolenia kierowców, a instruktorem jestem już ponad 26 lat. Jako OSK Artex przeszkoliliśmy ponad 6 tysięcy kursantów. Był to czas pełen wyzwań i wielkiego poświęcenia.

- Proszę zdradzić, jak ten bilans wygląda z Pańskiej perspektywy? Co zalicza Pan do sukcesów i jak wiele ich było?

- Szkolenie kursantów zawsze było priorytetem, ale działałem również w środowisku instruktorów i przedsiębiorców. Zależało mi na tym, aby scalić środowisko instruktorów i właścicieli szkół nauki jazdy. Jestem współzałożycielem Pomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy, gdzie przez kilka lat pełniłem funkcję prezesa, a obecnie wiceprezesa. Największym sukcesem w tej branży są, oczywiście, zadowoleni kursanci, którzy świetnie sobie radzą na drodze. Nasi pierwsi kursanci przysyłają na szkolenie już swoje dzieci. Jestem im wdzięczny za to, że doceniają moje zaangażowanie. Cały czas rzetelnie prowadzę zajęcia teoretyczne, gdyż uważam, że dobra znajomość przepisów jest podstawą do bezpieczeństwa na drodze.

- A porażki? Zdarzają się? Jeśli tak, to co było ich przyczyną?

- Porażki również się zdarzają. Największą jest chyba niedocenianie przez kursanta mojego wysiłku, który jest wkładem w jego szkolenie. Niektórzy nie chcą widzieć swoich błędów, nie przyjmują do wiadomości, że muszą bardziej się zaangażować. Chcą tylko szybko ukończyć kurs i podejść do egzaminu. Rzetelne szkolenie nie mieści się w ich standardach. Nie chcą korzystać z mojego doświadczenia, a przecież najwięcej wypadków powodują młodzi kierowcy w przedziale wieku 18-24 lata. Moje zaangażowanie w pracę przypłaciłem również zdrowiem. Ale wciąż jestem pełen energii, by dalej prężnie działać.

- Pytam zarówno o pozytywne, jak i o negatywne doświadczenia, bo one sporo mówią o tym, jakie metody w swojej pracy Państwo stosują? Macie, zgodnie ze statystykami, tzw. dobrą zdawalność. Jak się takie efekty uzyskuje?

- Jesteśmy ośrodkiem, który od początku swojego istnienia nie schodzi z podium statystyk zdawalności. Takie rezultaty osiągamy rzetelną pracą i indywidualnym podejściem do kursanta. Staramy się nauczyć naszych kursantów bezpiecznego prowadzenia pojazdu i myślenia na drodze. Radzenia sobie w różnych sytuacjach, niekiedy bardzo stresujących. Nie wystarcza nam uczenie tylko pod egzamin. Naszym priorytetem jest bezpieczny kierowca.

- Czym się różnią współcześni kandydaci na kierowcę od tych sprzed 20 lat? Czy dziś się z tą młodzieżą inaczej rozmawia?

- Dzisiejsza młodzież znacząco różni się od tej sprzed 20 lat. Jest mniej odporna na stres i krytykę. Młodzi ludzie są coraz bardziej wrażliwi i coraz mniej komunikatywni. Więcej czasu trzeba poświęcić na zbudowanie zaufania i pozytywnych relacji.

- I jeszcze podchwytliwe pytanie: czy to przypadek, że wszyscy instruktorzy pracujący w OSK „ARTEX” to mężczyźni?

- Faktycznie mamy instruktorów samych mężczyzn. Czy to kwestia przypadku? Być może. Część zespołu pracuje ze mną od kilkunastu lat. Są też młodzi instruktorzy ze świeżym spojrzeniem na szkolenie. OSK ARTEX jest firmą rodzinną. Instruktorami są też moi dwaj synowie.

- Gratulując Państwu tych 20 lat, nie mogę nie zapytać, co sprawia Panu największą satysfakcję nie tylko jako wykładowcy i instruktorowi, ale także jako biznesmenowi?

- Przede wszystkim jestem instruktorem i wykładowcą, a na końcu biznesmenem. Największą satysfakcję sprawiają mi, oczywiście, zadowoleni klienci. Nie ma nic przyjemniejszego niż usłyszeć od kursanta, że odbyte szkolenie było dla niego skarbnicą wiedzy. Natomiast jako dla biznesmena - moi współpracownicy, którzy są ze mną od wielu lat.

- Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Zdjęcia: archiwum OSK ARTEX