Panie Ministrze, czy w naszej rzeczywistości w 100 wypadkach drogowych ginie prawie 8 osób (dane z 2025 rok), najwięcej w państwach Unii Europejskiej (i nie tylko), chce Pan podnieść prędkość na autostradach z trzema pasami ruchu o 10 km/h do 150 km/h? Jaki jest cel takiej ewentualnej zmiany legislacyjnej? - pyta Wojciech Pasieczny. Redakcja PRAWA DROGOEGO - pyta - Z jakimi ekspertami Pan rozmawia? Zachęcamy do uważnej lektury poniższego uzasadnienia.
***
Przeczytałem, że w Ministerstwie Infrastruktury prowadzone są rozmowy na temat podniesienia dozwolonej administracyjnie prędkości na autostradach o 10 km/h. Zdecydowanie zaskoczyła mnie ta informacja. Sprawdziłem, jakie to może przynieść korzyści. Zapewne chodzi o skrócenie czasu podróży.
Ja planując podróż na dłuższej trasie sprawdzam na https://www.viamichelin.com/routes ile czasu potrzebuję na jej pokonanie. Do czasu wskazanego na w/w stronie dodaję 10% plus 1 godzina (na przerwę podróży na rozprostowanie kości, tankowanie, załatwienie potrzeb fizjologicznych).
Tym razem sprawdziłem, ile czasu zajmie dojazd z mojego miejsca zamieszkania w Warszawie do Słubic bez przerw w podróży. Otrzymałem takie dane:
a) dystans całkowity 477 km, w tym:
- 453 km na autostradzie (s = 453 km),
- 24 km na pozostałych drogach
b) całkowity czas podróży 4 godziny (raz wyszło 3 godz. 59 min, drugim razem 4 godz. 2 min),
c) czas podróży na autostradzie 3 godziny 40 minut. (t = 3,67 godz.).

Ale UWAGA:
a) Podczas obliczeń założyłem, że na całej autostradzie nie obowiązują ograniczenia prędkości - tam, gdzie są obecnie, nie będzie podniesienia dozwolonej prędkości o 10 km/h.
b) Podczas obliczeń założyłem, że na całej autostradzie są trzy wyznaczone pasy ruchu (tylko takich autostrad ma dotyczyć podniesienie prędkości). W rzeczywistości trzy pasy ruchu występują tylko na niewielkim odcinku, nie wiem jakim. Sprawdzę to jadąc w najbliższych dnia do Konina i zweryfikuję obliczenia.
Tak naprawdę czas przejazdu na tej trasie skróci się nie o 16 minut, a o zaledwie kilka minut.
Zwiększenie dozwolonej prędkości ze 140 km/h do 150 km/h wydłuży drogę zatrzymania gwałtownie hamowanego pojazdu na suchej nawierzchni asfaltowej o ok. 18,4 m.
Załóżmy, że jadą obok siebie dwa takie same samochodu, jeden jedzie z prędkością 140 km/h, drugi 150 km/h. Oba pojazdy znajdują się w tym samym miejscu i w tym samym momencie kierujący podejmują decyzję o gwałtownym hamowaniu z czasem reakcji 1,4 sek. (średni czas reakcji na niespodziewaną sytuację) i opóźnieniem hamowania 8 m/s2. W miejscu, w którym zatrzyma się pojazd jadący z prędkością 140 km/h, ten który jechał z prędkością 150 km/h, będzie poruszał się z prędkością ok. 62 km/h (poniżej wykres wykonany z wykorzystaniem programu CYBID TITAN).
A tak wygląda samochód marki Audi A6, który uderza w sztywną przeszkodę z prędkością 60-62 km/h (źródło: archiwum - Program EES AutoExpert Hungary).

WNIOSEK:
W rzeczywistości podniesienie dozwolonej prędkości na autostradzie z trzema pasami ruchu o 10 km/h pozwoli na zaoszczędzenie kilku minut w przejeździe z Warszawy do Słubic, a ryzyko zwiększenia ilości wypadków i ich skutków wzrośnie.
Panie Ministrze, czy w naszej rzeczywistości w 100 wypadkach drogowych ginie prawie 8 osób (dane z 2025 rok), najwięcej w państwach Unii Europejskiej (i nie tylko), chce Pan podnieść prędkość na autostradach z trzema pasami ruchu o 10 km/h do 150 km/h? Jaki jest cel takiego ewentualnego podniesienia prędkości?
Wojciech Pasieczny, były policjant, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, członek Europejskiego Stowarzyszenia Badania i Analizy Wypadków Drogowych; wiceprezes zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, ekspert PRAWA DROGOWEGO@NEWS, podróżnik, żeglarz
Temat będziemy kontynuowali. A jaka jest Pani/Pana opinia?
Piszcie e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl