Rozmowy

Roman Uździcki. Kozioł ofiarny, czyli…

24 kwietnia 2026

Roman Uździcki. Kozioł ofiarny, czyli…
Roman Uździcki - egzaminator nadzorujący WORD Zielona Góra, egzaminator z ponad 30-letnim stażem, pedagog, nauczyciel akademicki. Ekspert PRAWA DROGOWEGO@NEWS (fot. ze zbiorów Autora)

KOZIOŁ OFIARNY, CZYLI WSZYSTKO NA TEMAT KOMISJI DO SPRAW WERYFIKACJI I REKOMENDACJI PYTAŃ EGZAMINACYJNYCH…

Kiedy to szaleństwo minie…? Młode, żądne krwi wilki nadchodzą… (własne)

I znów (a tak bywało wielokrotnie), po 5 latach funkcjonowania patrzę z zażenowaniem na „przestarzałą, odstającą od rzeczywistości” instrukcje egzaminowania. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać… I znów czekam na kolejne 5 lat… Na kolejną zmianę…

Jak stwierdził „ktoś” diabeł tkwi w szczegółach… Pożyjemy, zobaczymy… Ktoś inny stwierdził, żeby zadowolić niektórych należy liberalizować zasady i kryteria egzaminu. A może wystarczy, żeby egzaminowany samodzielnie pojechał na dworzec PKP, kupił bilet do Warszawy (według losowania dokąd) i wrócił samodzielnie do WORD - i ma zaliczone… Jeszcze niektórzy twierdzą, że w całym egzaminie wystarczy, żeby egzaminowany powiedział i wskazał po której stronie znajduje się kierownica w samochodzie… i wsiadł do niego z poprawnej strony. Każdy ma swoją prawdę i każdy ma swój interes…

A co to z tą Komisją?

Od ostatniego czasu w przestrzeni publicznej dość często pojawia się krytyka działalności komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych. Jest to „lotny temat” i przez ogół postrzegany jako ten, który ma zrewolucjonizować system egzaminowania w Polsce, a więc ma (niestety) poprawić zdawalność i zminimalizować stres zdających poprzez zmniejszenie wymagań egzaminacyjnych. Stawia się to nawet na równi z likwidacją placu manewrowego. Ciekawe… Jest to według mnie niczym nie uzasadniony i niczym nie wymuszony sztuczny ruch… chociaż w lepszym rozumieniu pytań i sugerowanych odpowiedzi nie ma nic złego.

Kozioł ofiarny

Najbardziej niedocenionym w tej materii i „kozłem ofiarnym” jest (według mnie) były Przewodniczący Komisji Pan Marek Dworak. Trudno byłoby wymieniać zalety byłego Przewodniczącego. Nie ulega zaś wątpliwości, że jest osoba o nieskazitelnej opinii, wysokiej kulturze osobistej, profesjonalnym podejściu do powierzonych zadań… itp., itd. Nie pora i nie miejsce na peany ma cześć Pana Dworaka…

Schemat działania Komisji jest prosty - Przewodniczący zleca opracowanie, bądź też weryfikację pytań egzaminacyjnych z określonego obszaru. Pytania te są następnie weryfikowane przez egzaminatorów – weryfikatorów, i w zależności od ich opinii są przez Przewodniczącego dopuszczone (lub nie) do użytku w systemie PWPW. Problemem zawsze były pieniądze... Pomimo tego system ten działał bez zarzutu przez lata, aż do teraz.

Co się zmieniło? Zmieniło się… zmienia się nieustannie wszystko i to w zastraszającym tempie. Wielu z nas nie nadąża już za zmianami. Również i Ministerstwo Infrastruktury… A raczej niektórzy jego urzędnicy…

Rozwiązanie problemu

Ktoś powiedział (znowu ktoś), że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. I w tym przypadku też o to chodzi. Jakim problemem jest w przypadku zmian przepisów jakiejkolwiek ustawy, bądź rozporządzenia Ministra właściwego ds. transportu (lub innego) w sprawie prawa o ruchu drogowym, instrukcji egzaminowania (lub innych tematycznie zbieżnych), zarezerwować pewną pulę pieniędzy na weryfikację pytań dostępnych w bazie. To nie są wielkie (a nawet znaczne kwoty) w zasobach Ministerstwa. Czyżby „grzech zaniechania” ze strony Ministerstwa? Lekceważenie tematu? Jakoś będzie?

Czuję się zażenowany powtarzając utartą prawdę…, że gdzieś kończy się oszczędność a zaczyna się dziadostwo… I tak jest od lat… i tak jest wszędzie… Tym bardziej, że członkowie komisji pracują rzetelnie za „nikczemne” stawki i pracują raczej dla idei, poczucia dobrze spełnionego obowiązku, moralności, poczucia spełnienia misji, wyższych wartości… Srutututu… A życia i czasu też szkoda….

Kto jest najbardziej „przegranym”?

Z całym szacunkiem - Przewodniczący Pan Marek Dworak. Znam, lubię i szanuję. Wiem (i jestem o tym głęboko przekonany), że nie zasługuje na taką „łatkę”. Przegranym są też wszyscy członkowie Komisji. Są to wybitni eksperci uznani w skali kraju za wyjątkowych fachowców w zakresie obowiązującego prawa i jego interpretacji, prawa dotyczącego w szerokim pojęciu ruchu drogowego, kierujących pojazdami, techniki kierowania, obsługi pojazdów, znaków i sygnałów, rejestracji i oznaczania pojazdów… Dużo byłoby wymieniać. Ludzie Ci strawili niemal całe zawodowe życie w rozumieniu, zgłębianiu, analizowaniu, obowiązującego prawa. Wiedzą tą się dzielą i robią to niemalże bezinteresownie. Co proponuje im się w podziękowaniu? Powstanie nowego ciała tzw. Centrum Egzaminowania. To nic nie zamieni… Zmienią się tylko osoby, ale czy warto dokonywać takiej zmiany, i tylko pod publikę?

Zawsze winnym będzie ten, który w łańcuchu pokarmowym będzie niżej… niż ten, od którego w istocie to zależy… Winnym więc będzie członek Komisji i jego Przewodniczący a nie ten, kto z poziomu Ministerstwa decyduje na co wydać posiadane środki. To niesłuszne i niesprawiedliwe.

Podsumowanie

Niniejsze przemyślenia autora w ww. sprawie są jego i tylko jego prywatną opinią. Nie były z nikim konsultowane, a tym bardziej z członkami Komisji i jego Przewodniczącym.

Dr hab. inż. Roman Uździcki, Prof. WSH