Pytanie:Witam. Od 3 lat jestem instruktorem nauki jazdy. Dziś po raz pierwszy uczestniczyłem w egzaminie mojego kursanta. Zdarzyła się niemiła sytuacja. Podczas gdy moje kursantka niepoprawnie wykonała pierwsze zadanie ja podpowiedziałem jej, że musi włączyć zapłon. Egzaminator na moje nieszczęście to usłyszał i groził przerwaniem egzaminu, ale go nie przerwał. Poszedł do WORD-u zgłosić sprawę egzaminatorowi nadzorującemu, bez którego i tak odbyła się dalsza część egzaminu. Czy z tego powodu mogę ponieść jakieś konsekwencje??? Jestem tym faktem przerażony... Egzaminator podniesionym tonem powiedział na koniec, że na pewno zostaną z tego tytułu wyciągnięte jakieś wnioski. Byłbym wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam
Odpowiedź:

(Fot.: PD@N 449-1jm)
Witam. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury “w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień...”, mógł Pan, jako instruktor prowadzący, uczestniczyć w egzaminie swojej kursantki. Warunkiem tego uczestnictwa jest niezakłócanie i nieutrudnianie przebiegu egzaminu. W oparciu o par.15 ust.1 pkt 3 ww. rozporządzenia, nie mógł Pan ingerować także w jego przebieg. W odniesieniu do egzaminu, w którym Pan uczestniczył, zależności te nie zostały spełnione. Egzaminator mógł zatem przerwać egzamin, ustalając dla osoby egzaminowanej wynik negatywny (par. 30 ust. 6 pkt 2, w zw. z par. 30 ust. 4 pkt 4). Być może uznał jednak, że zastosowanie takiej procedury (poniekąd z Pana winy), byłoby krzywdzące dla osoby egzaminowanej. Ograniczył się zatem do udzielenia w sposób stanowczy - reprymendy.
Odpowiadając na Pana pytanie, warto podkreślić. jaką rolę pełni instruktor prowadzący podczas egzaminu państwowego i czemu jego obecność ma służyć. Instruktor prowadzący, na wniosek osoby egzaminowanej, występuje podczas egzaminu w charakterze obserwatora. Obserwując jego przebieg, w tym sposób radzenia sobie za kierownicą pojazdu przez zdającego, instruktor może między innymi ustalić ewentualny przyszły tok doszkalania ww. osoby oraz dokonać porównania umiejętności osoby zaprezentowanej podczas egzaminu wewnętrznego i egzaminu państwowego.
Co do stwierdzenia, że cyt.: “...na pewno zostaną z tego tytułu wyciągnięte jakieś wnioski”, uważam, że nie ma powodów do obaw. Egzaminator nie ma “narzędzi prawnych”, aby zwrócić się z wnioskiem do starosty, o wyciągnięcie konsekwencji wobec instruktora.
Rada na przyszłość: “na egzaminie sprawdzamy wiedzę i umiejętności osoby egzaminowanej i jej przygotowanie do samodzielnego kierowania pojazdem” - zatem uczestnicząc w egzaminie obserwujemy, a nie podpowiadamy.
Pozdrawiam, Krzysztof Wójcik
Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Wójcik (fot.), egzaminator nadzorujący WORD Warszawa