Maciej Sandecki (“Gazeta pl. Trójmiasto”): Miał pan sygnały o korupcji w PORD?
Mieczysław Struk (wicemarszałek): Pojedyncze. A skala zatrzymań jest porażająca. Tym bardziej, że policja mówi o przypadkach korupcji ujawnionych po 2006 r., gdy już wprowadziliśmy system mający zapobiegać łapówkarstwu, m.in. rozdzielenie egzaminu teoretycznego i praktycznego, losowanie egzaminatorów, monitoring.
Maciej Sandecki (“Gazeta pl. Trójmiasto”):Podjął pan już jakieś decyzje?
Mieczysław Struk (wicemarszałek): Powołaliśmy komisję, która w ciągu dwóch tygodni sporządzi szczegółowy raport. Mają zbadać m.in. jak funkcjonował system zabezpieczeń antykorupcyjnych. Po tym raporcie będziemy podejmować następne kroki.
Maciej Sandecki (“Gazeta pl. Trójmiasto”): Nie sądzi pan, że jakieś decyzje powinny zapaść już teraz?
Mieczysław Struk (wicemarszałek): Wszyscy ich oczekują, ale wstrzymajmy się. Trzeba podkreślić, że na kierownictwie PORD nie ciążą na razie żadne zarzuty. Jeśli jednak nasza kontrola wykaże uchybienia, nie będę zwlekał. We wtorek spotykam się z dyrektor ośrodka, ma mi wszystko wyjaśnić. Na razie tłumaczyła, że zmowa była tak daleko posunięta, że nie była w stanie jej wykryć.
Maciej Sandecki (“Gazeta pl. Trójmiasto”): Przekonuje to pana?
Mieczysław Struk (wicemarszałek): Nie. Sprawa jest zbyt bulwersująca. Nie wykluczamy nawet radykalnego rozwiązania - czasowego zamknięcia PORD-u.
Maciej Sandecki (“Gazeta pl. Trójmiasto”): Co wtedy z oczekującymi na egzamin?
Mieczysław Struk (wicemarszałek): Trudno, będą musieli poczekać dłużej. To oczywiście ostateczność. Ale jeśli trzeba będzie, nie zawahamy się wymienić całego personelu. W tej chwili robimy wszystko, by egzaminy odbywały się bez opóźnień.
Odpowiedzi udzielił: Mieczysław Struk - Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, radny; nadzorujący Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku