(Fot.: PD@N 375-27)
Będzińska Grupa Ratownictwa PCK do tej pory ratowała ludzi karetką, rozkładając punkt polowy i organizując piesze patrole. Teraz będą to robić także na quadzie. I to prawdopodobnie jako pierwsi z grup ratowniczych PCK w Polsce. Na pomysł wpadli w ubiegłym roku, kiedy podczas wakacji mieli tu punkt pierwszej pomocy. Wszystko było OK do momentu, kiedy okazało się, że są tu miejsca, gdzie trudno dotrzeć zwykłą karetką, bo można się zakopać w piachu. Mamy już zgodę na nasz projekt - mówi ratownik. Koszty z nim związane (około 17 tys. zł) poniesie miasto, ale quada ratownicy kupią sami. - Mamy już kilka firm, które zgodziły się sprzedać nam go po kosztach, bez doliczania marży. To około 18 tysięcy złotych. Część na pewno będziemy pokrywali z własnych pieniędzy, ale liczymy też na sponsorów - mówi Stępień. W dąbrowskim magistracie nie mają wątpliwości, że nowa umowa to dobry pomysł. - Dotychczasowa współpraca z Będzińską Grupą Ratownictwa PCK układała się bardzo owocnie. To bardzo duże wsparcie dla ratowników WOPR - mówi Bartosz Matylewicz z Wydziału Promocji UM. - A obecność quada zdecydowanie podniesie mobilność ekip ratowniczych - dodaje.
Pytanie: PCK chce na quadzie patrolować Pogorię (największe kąpielisko z Zagłębiu - red.). Dobry pomysł?
Odpowiedź:Myślę, że tak. Znam Pogorię, jeżdżę tam na rowerze. Najtrudniej samochodem dotrzeć w miejsca po wyrobisku piasku. To teren podmokły, bagnisty i zapiaszczony. Są różne rodzaje quadów, w tym z możliwością zamontowania noszy. Taki quad na Pogorii na pewno się przyda. Jest tam też wypożyczalnia quadów i amatorów na nie jest wielu. To zwiększa ryzyko wypadków.
Pytanie: Jakiego typu urazy zdarzają się podczas jazdy na quadach?
Odpowiedź:Urazy wielonarządowe, złamania kończyn i żeber. Zwłaszcza w przypadku sobotnio-niedzielnych kierowców.
Odpowiedzi udzielił: Marek Jeremicz, szef sosnowieckiego pogotowia