Pytanie:Czy tak jeździ kulturalny kierowca? I kara dla niego? Jaka?
Odpowiedź -Czytelnik tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS:Nie tylko chodzi o ochlapanie przechodniów, ale również o ochlapanie innego pojazdu. Nieraz zdarzało mi się być ochlapanym brudną wodą z kałuży przez mijający samochód. Efekt taki, że przez dobrą chwilę nic nie widziałem, a poza tym mój samochód z czyściutkiego natychmiast był brudny i co najgorsze szyby boczne, przez które niewiele było później widać, bo przednią szybę można było umyć wycieraczkami.
Policja: Karę nawet do 500 złotych możemy nałożyć jedynie wtedy, kiedy wystąpi zagrożenie w ruchu drogowym. Na przykład woda z kałuży, w którą wjedzie samochód, przewróci jadącego drogą rowerzystę – tłumaczy mł. asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. W innych przypadkach poszkodowani muszą radzić sobie sami. Szansą na dochodzenie roszczeń jest założenie sprawy z powództwa cywilnego.
Straż Miejska: Swoich praw można się domagać przy pomocy straży miejskiej. Jest jeden warunek, trzeba udowodnić, że kierowca robił to z rozmysłem. - Można zgłosić się do nas z takim problemem. Trzeba wystąpić jako świadek, lub poszkodowany i udowodnić, że kierowca ochlapał celowo - opowiada jeden ze strażników miejskich. - Proces jest jednak skomplikowany, bo to kwestia kultury jazdy. Prawo tego przecież nie reguluje. Druga sprawa, że również stan dróg pozostawia wiele do życzenia, dziury w jezdni bardzo utrudniają ruch - dodaje.
Redakcja: Czy to rzeczywiście błahy problem?