Pytanie: ,,Gazeta Lubuska'' pisała o motocyklistach. Nie wyjaśniliście jednak czy motocykliści mają prawo przeciskania się między stojącymi w korku samochodami, by w ten sposób ominąć kolejkę. Jeśli ja mogę czekać, to dlaczego nie robią tego motocykliści? Czy ich nie obowiązują przepisy? List Czytelnika “Gazety Lubuskiej”. Przytaczamy postawione pytanie, albowiem rozpoczął się właśnie sezon motocyklowy i musimy wzajemnie na drodze egzystować. Oto treść odpowiedzi jakiej udzieliła powołana redakcja.
Odpowiedź: Oczywiście, że obowiązują. Wydaje się, że w Pana wypowiedzi jest trochę zazdrości, że oto są lepsi, którzy jadą motocyklami a dodatkowo nie musza stać w korku. Ja, jeśli stoję we wspomnianym korku i widzę przeciskającego się motocyklistę, to jeśli mam taką możliwość, wręcz zjeżdżam na prawo. I tak powinniśmy postępować wszyscy. Takie reguły obowiązują zresztą na Zachodzie, gdzie motocyklista, ma takie same prawo jak samochodziarz a może nawet jest trochę uprzywilejowany. Ale wracając do pytania, czy przeciskanie między autami, jest zgodne z przepisami. Tak. W art. 24 Kodeksu drogowego, który reguluje zasady wyprzedzania czytamy m.in. ,,Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności czy:
1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania, bez utrudniania komukolwiek ruchu,
2) kierujący jadący za nim nie rozpoczął wyprzedzania,
3) kierujący jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu''.
Dalej możemy przeczytać, że wyprzedzą należy z lewej strony, ale pod pewnymi warunkami także z prawej.
Dlatego jeśli zauważmy przeciskającego się motocyklistę, to pozwólmy mu to zrobić a nie utrudniajmy ruch, co niestety jest częsta praktyką.
Odpowiedzi udzieliła: Redakcja “Gazety Lubuskiej”