Ekspert wyjaśnia

Skąd pomysł na ekojazdę?

21 września 2008

Pytanie: Agnieszka Kurka (“Gazeta Wyborcza Poznań”):Czym właściwie jest ekojazda?
Odpowiedź Agnieszka Sznyk (specjalistka ds. komunikacji):
To takie użytkowanie samochodu, które zmniejsza emisję dwutlenku węgla, jest mniej uciążliwe dla środowiska i powoduje oszczędności.
Pytanie: Agnieszka Kurka (“Gazeta Wyborcza Poznań”):Jak to zrobić?
Odpowiedź Agnieszka Sznyk (specjalistka ds. komunikacji):
Każdy z nas może tak jeździć. Wystarczy stosować się do kilku prostych zasad. Sprawdzać ciśnienie w oponach, bo dobrze napompowane pozwalają oszczędzić 4 proc. paliwa. Zdejmowanie niepotrzebnych boksów dachowych i dodatkowego ładunku to także mniejsze obciążenie dla silnika. Unikanie klimatyzacji daje kolejne 5 proc. Warto też rozpoczynać jazdę zaraz po włączeniu silnika i wyłączać go podczas postojów, aby nie pracował niepotrzebnie. Biegi trzeba zmieniać szybko, żeby nie "piłować" samochodu do maksymalnych obrotów silnika. Starać się prowadzić płynnie, nie hamować i nie przyspieszać gwałtownie. Niektóre biegi można też pomijać, zmieniając np. bezpośrednio dwójkę na czwórkę lub trójkę na piątkę. W samochodzie z automatyczną skrzynią biegów trzeba przyspieszać równomiernie i zdejmować nogę z gazu przed zmianą biegu. Warto też jechać wolniej. Przy prędkości 140 km na godz. zużywamy 20 proc. więcej paliwa niż jadąc 120 km na godz. Zmniejszenie szybkości jest przy tym dobre dla naszego bezpieczeństwa. Jadąc z górki, warto w ogóle zdjąć nogę z gazu i wykorzystać siłę rozpędu.
Pytanie: Agnieszka Kurka (“Gazeta Wyborcza Poznań”):
Skąd pomysł na ekojazdę?
Odpowiedź Agnieszka Sznyk (specjalistka ds. komunikacji):
Najlepiej byłoby w ogóle zrezygnować z samochodu, ale ludzie są leniwi. Powstały więc zasady jazdy ekologicznej, które mogą chociaż trochę pomóc w zmniejszeniu emisji spalin. Wiele firm motoryzacyjnych już informuje o tym swoich klientów. Od kilku lat słychać o ekojeździe, ale stosuje ją wąska grupa osób. Wielu ludzi ma świadomość, że jadąc w ten sposób zmniejszają zużycie paliwa i oszczędzają, ale nie łączą tego z ekologią.
Pytanie: Agnieszka Kurka (“Gazeta Wyborcza Poznań”):
Jak przekonać kierowców?
Odpowiedź Agnieszka Sznyk (specjalistka ds. komunikacji):
To korzystne ze względów ekonomicznych. Przeprowadzono test, podczas którego dwa samochody miały do przejechania 300 km. Pierwszy jechał ostro, a drugi zgodnie z zasadami ekojazdy. Drugi samochód jechał tylko o kwadrans dłużej, a zużył o 20 proc. mniej paliwa. Stosując ekojazdę nic nie tracimy, a możemy tylko i wyłącznie zyskać. Zyskuje na tym także nasza planeta.

Odpowiedzi udzieliła: Agnieszka Sznyk, specjalistka ds. komunikacji w WWF, organizacji, zajmującej się ochroną przyrody

Słowa kluczowe ekokierowca ekologia