Pytanie: Coraz częściej do więzienia trafiają osoby skazane kolejnym wyrokiem za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Odpowiedź: Pobyt w więzieniu, w izolacji od świata, ma pokazać osadzonemu jego problem. Bo jeśli ktoś jest kilkakrotnie skazany za jazdę po alkoholu, prawdopodobnie ma problem z alkoholem. Uzależnionemu nic nie da sądowe zalecenie powstrzymania się od alkoholu. On potrzebuje terapii. Musi poznać mechanizmy uzależnienia, sposoby radzenia obie z głodem alkoholowym. Musi spojrzeć na siebie z dystansu.
Pytanie:Czy w więzieniach jest terapia dla więźniów?
Odpowiedź: Terapia jest jednym z najważniejszych działań stosowanych wobec osadzonego. Interesuje nas jako człowiek - ze swoimi doświadczeniami życiowymi, problemami, które rzutowały na wybór nałogowego życia. Naszym zadaniem jest taka praca ze skazanym, by wyciągnął wnioski ze swojego zachowania, rozpoznał u siebie problem uzależnienia, aby doświadczył, że może poprawić jakość swojego życia na trzeźwo - by już nie powracać do więzienia.
Pytanie: Terapia alkoholizmu jest obowiązkowa?
Odpowiedź: Zazwyczaj na oddziale terapeutycznym skazany ma pierwszy kontakt z terapią. Wcześniej nie widzi problemu. Póki nie przyzna sam przed sobą, że ma problem, nie jest gotowy, by uczestniczyć w terapii. Nikogo do udziału w zajęciach nie zmuszamy. Czasem osiągnięciem tego okresu jest fakt, że osadzony zaczyna dostrzegać swój problem z alkoholem. W innych przypadkach trwa praca nad wyjściem z nałogu.
Odpowiedzi udzielił: Robert Witkowski, terapeuta uzależnień z 12-letnim stażem
Rozmawiała: Janina Stefanowska