
(Fot.: PD@N 383-38)
Pytanie: Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowymi zasadami egzaminu teoretycznego na prawo jazdy. Przepisy mają wejść w życie już przyszłym roku. Dotychczas egzamin teoretyczny polegał w praktyce na wkuwaniu testów. Kto wyuczył się zestawu odpowiedzi na pamięć ten zdawał. I po co to zmieniać?
Odpowiedź: Egzamin teoretyczny w obecnej postaci jest bezsensowny. Zamiast uczyć myślenia, odbywa się na zasadzie zakuj testy, zdaj i zapomnij. To nieszczęście, bo po co uczyć się kodeksu ruchu drogowego skoro wystarczy ściągnąć z internetu nie zmieniane od wielu lat testy i je zapamiętać. Przecież nie raz mieliśmy tu przypadki, że na testach ludzie po pierwszym pytaniu praktycznie nie patrzyli na pozostałe, tylko "lecieli" według wyuczonego schematu odpowiedzi, który mieli w głowie. Dziwię się, że dopiero teraz chce się wprowadzić zmiany. Dobrze jednak, że będą, bo to będzie rewolucja.
Pytanie: Na czym rewolucja będzie polegać?
Odpowiedź: Testy mają odpowiadać warunkom, jakie są na drodze. Na ulicy nie da się przecież cofnąć sytuacji w której popełniło się błąd, podobnie będzie w testach. Na pytanie będzie można odpowiedzieć tylko raz i nie będzie już można do tego później wrócić i poprawić. Na pewno będzie więcej wizualizacji, nie wykluczone, że poszczególne pytania będą ilustrować filmy, wszystko po to, by uczestnik testu bardziej wczuł się w sytuację. Bardzo ważną zmianą będzie to, że pytania do testu będą wybierane z większej puli niż dotychczas i nie będą, tak jak w tej chwili, ogólnodostępne.
Pytanie: Czyli nie da się ich, tak jak teraz, nauczyć na pamięć?
Odpowiedź: Nie, żeby zdać egzamin trzeba będzie opanować przepisy ruchu drogowego. Tylko to zagwarantuje sukces. Pytania będą często wymieniane, pozwoli na to obszerna baza danych. Egzaminowany, będzie miał mniej czasu niż do tej pory na dokonanie wyboru spośród odpowiedzi. Spodziewam się, że będzie to kilkadziesiąt sekund, może minuta. To wystarczy, bo z egzaminu znikną bliskoznaczne odpowiedzi, różniące się od siebie jedynie drobnymi szczegółami, nad którymi trzeba było tracić czas. Po zmianach, tylko jedna odpowiedź będzie oczywista i prawidłowa.
Pytanie: Czy nowy egzamin będzie trudniej zdać niż obecny?
Odpowiedź: Nie sądzę. Już samo zrozumienie pytania będzie prostsze. Prawdą jest natomiast to, że żeby zdać, będzie trzeba znać przepisy.
Odpowiedzi udzielił: Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie
Pytania zadawał: Mariusz Jaźwiński