Ekspert wyjaśnia

W oczekiwaniu na rychły koniec quadomanii

12 lipca 2009

Pytanie: Jeśli rząd wprowadzi prawo jazdy dla quadowców, to przestaną niszczyć ściółkę w lasach, pola rolników i ścieżki turystyczne? W ubiegłym tygodniu quadomania - szaleńcza jazda na quadach po dzikiej przyrodzie - zakończyła się tragicznie dla dwóch małoletnich quadowców: jeden nie żyje, drugi jest ranny. Wyjeżdżając z lasu w Padwi Narodowej na Podkarpaciu, wpadli pod samochód, który miał pierwszeństwo. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zamierza wprowadzić specjalne pozwolenia na jazdę quadami, dostępne tylko dla młodzieży powyżej 14 lat. Ofiary z ubiegłego tygodnia miały 11 i 14 lat.
Odpowiedź: Przyzwyczaiłem się już do rytualnych zaklęć polityków, którzy po każdym kolejnym porwaniu domagają się ostrzejszych kar dla porywaczy albo po gwałtach na nieletnich - kastracji pedofilów. Takie zaklęcia pozwalają opinii publicznej odzyskać całkowicie złudną wiarę w zdolność państwa do zapobiegania przestępstwom. Tym razem też nie jest inaczej. Ministerstwo musi dowieść, że wychodzi naprzeciw społecznym oczekiwaniom i "coś robi". Tylko że w tym przypadku to "coś" jest kompletnie bez sensu.

Pytanie: Obecna moda na quady jest głupia i niebezpieczna. Ale ona nie przestanie być głupia i niebezpieczna, jeśli każdy, kto chce spędzać weekend na rozjeżdżaniu okolicznej przyrody, będzie musiał sobie wyrobić prawo jazdy. Wtedy quadowcy poniżej i powyżej tej granicy będą robić to, co dotąd też robili: jeździć bez prawa jazdy.
Odpowiedź: Mogą to robić, ponieważ absolutnie nikt ich nie kontroluje. Gdyby ich ktoś kontrolował, to okazałoby się, że już teraz większość ich aktywności narusza szeroką gamę przepisów: od ochrony środowiska po prawo drogowe. Jakie przypisy trzeba zaostrzyć, aby ścigać quadowców, którzy podczas weekendu rozjeżdżają parki krajobrazowe i inne chronione tereny? Jeśli ministerstwo wprowadzi prawo jazdy dla quadowców, to przestaną niszczyć ściółkę w lasach, pola rolników i ścieżki turystyczne? Z prawem jazdy wolno im będzie najeżdżać na grupy turystów w lasach i płoszyć zwierzęta?
Pytanie: Aby to ukrócić, wystarczy, aby policja wchodziła od czasu do czasu do lasu albo przestała ignorować telefony od wściekłych rolników, którzy często uciekają się bezradnie do budowania pułapek na quadowców w postaci łańcuchów i drutów. Aby policji ułatwić zadanie (i aby nie musiała patrolować lasów), można wzorem innych krajów europejskich wprowadzić zakaz poruszania się po drogach publicznych dla quadów. Wtedy każdy quad będzie nielegalny i amatorzy mocnych wrażeń będą musieli transportować swój sprzęt lawetami do specjalnie wyznaczonych miejsc.
Odpowiedź: Jeśli zamiast stosować obowiązujące przepisy, będziemy ciągle wymyślać nowe, bardziej restrykcyjne, to wkrótce obudzimy się w takim gąszczu biurokracji, że tylko quad będzie mógł się przez to przedrzeć.

Odpowiedzi udzielił: Klaus Bachmann, autor jest niemieckim dziennikarzem mieszkającym w Polsce