Ekspert wyjaśnia

Wydarzył się wypadek za granicą i…

13 lipca 2008

Pytanie: Co należy zrobić, jeśli zdarzy się wypadek?

Odpowiedź: Procedura jest podobna do obowiązującej w kraju. Najważniejsze jest obowiązkowe wezwanie policji. Mieszkańcy danego kraju, nawet jeśli są sprawcami kolizji, winą będą chcieli obarczyć kierowcę zza granicy. Protokół policji ustrzeże nas przed ewentualnymi kłopotami, gdy np. sprawca wypadku chciałby zmienić zdanie na temat przebiegu zdarzenia. W protokole policji nie muszą się znaleźć wszystkie informacje, jakie są niezbędne naszemu ubezpieczycielowi. Dlatego samemu warto zanotować, kto spowodował wypadek, personalia kierowcy, dane auta, numer polisy, nazwę firmy ubezpieczeniowej i jej adres. Im więcej informacji, tym lepiej. Jeśli szkody są poważniejsze, trzeba od razu poinformować towarzystwo ubezpieczeniowe w kraju, do którego jechaliśmy, lub przez który przejeżdżaliśmy. O listę, ich adresy czy telefony, trzeba się upomnieć przy zawieraniu umowy. Lokalny ubezpieczyciel na ogół przysyła na miejsce swego likwidatora, który spisuje protokół powypadkowy, jakiego zażąda nasza, krajowa firma ubezpieczeniowa. O co najważniejsze, zna on lokalne zwyczaje, a więc nie da się nabić w przysłowiowego balona.

Warto skorzystać także z uprawnień, jakie daje ubezpieczenie assistance. W razie kłopotów należy powiadomić centrum alarmowe o wypadku czy kolizji i dowiedzieć się, jak może nam pomóc. Ma ono rutynowe zasady działania; czasem już po kilku minutach przyjeżdża pomoc drogowa i zabiera auto do warsztatu, a kierowcy i pasażerom wskazuje hotel. Niektóre firmy ubezpieczeniowe wolą, by auto zostało naprawione w Polsce. To też dobrze jest wyjaśnić przed wyjazdem za granicę. Wtedy też należy ustalić, jaka kwota nam przysługuje w przypadku holowania auta do Polski. Może to być np. kilkaset lub tysiąc euro.

Słowa kluczowe wypadki drogowe