Ekspert wyjaśnia

Zdjęcie z fotoradaru

28 grudnia 2009

Pytanie: Jak działa fotoradar?

Odpowiedź:Najważniejszą jego częścią jest radar mierzący prędkość i aparat fotograficzny o rozdzielczości do 12 megapikseli wraz obiektywem i lampą błyskową (najnowsze fotoradary wykonują kolorowe zdjęcia). W obudowie znajduje się także komputer i dysk twardy (do 80 GB) do zapisu zdjęć i klimatyzacja utrzymującą temperaturę w granicach od 10 C do 60 C oraz ewentualnie akumulator (jeśli nie możliwości podłączenia urządzenia do linii elektrycznej lub akumulatora radiowozu). Fotoradar wysyła bez przerwy fale radiowe. Po odbiciu od przejeżdżającego samochodu wracają one do urządzenia. Na tej podstawie komputer oblicza prędkość (potrafi mierzyć do 250 km/h, a błąd pomiaru to 3%). Jeśli jest wyższa od dozwolonej, zaprogramowanej w urządzeniu, uruchamia się aparat fotograficzny i ewentualnie lampa błyskowa, a następnie wykonywane są 2 zdjęcia, zapisywane na dysku. Dysk jest wyjmowany przez policjanta lub strażnika miejskiego, dane są zgrywane i rozpoczyna się procedura mandatowa.

Pytanie:Co ze zdjęciem z fotoradaru?

Odpowiedź:Po zgraniu zdjęć z fotoradaru są one drukowane. Następnie trzeba ustalić dane właściciela samochodu. Jest on wzywany na komisariat właściwy dla miejsca zameldowania, a nie tam gdzie wykonano zdjęcie. Ogląda zdjęcie i może przyznać się do popełnienia wykroczenia (dostaje mandat i punkty karne). Jeśli to nie właściciel prowadził, musi wskazać osobę (to ona dostanie wezwanie), która kierowała pojazdem. Za niewskazanie grozi 500 zł grzywny, ale nie ma punktów karnych. W przypadku straży miejskiej, ta nie wzywa do siebie, ale wysyła listownie wezwanie do wyjaśnienia sprawy. Można się przyznać i przyjąć mandat lub wskazać osobę, która prowadziła pojazd. Jeśli kierowca nie przyjmie mandatu, sprawa kierowana jest do sądu właściwego dla miejsca popełnia wykroczenia. Policja i straż miejska mają 30 dni na wystawienie mandatu, ale nie od chwili wykonania zdjęcia, ale od momentu zgrania go z fotoradaru i wydrukowania. Jeśli funkcjonariusze nie zdążą z procedurą, sprawa trafia do sądu właściwego dla miejsca wykroczenia. Jeśli wina kierowcy zostanie stwierdzona, nie dostanie on mandatu karnego, ale grzywnę, najczęściej w takiej wysokości, w jakiej byłby mandat. Dostanie też punkty karne, zawieszone na czas wyjaśnienia sprawy. Przepisy wymagają, aby na fotografii była widoczna rejestracja pojazdu. To wystarczy do zidentyfikowanie właściciela pojazdu. Nie mówią nic o twarzy kierowcy. Jeśli jednak jest widoczna na zdjęciu, trudniej jest mu "uciec" od odpowiedzialności poprzez wskazanie innej osoby, jako sprawcy złamania przepisów, np. przekroczenia dozwolonej prędkości. Większość fotoradarów rejestruje auta z przodu. Urządzenia potrafią wykonywać zdjęcia także z tyłu. Opcja fotografowania pojazdów oddalających się jest przydatna szczególnie w przypadku motocyklistów (mają rejestrację tylko z tyłu). Najnowsze fotoradary potrafią jednocześnie wykonywać zdjęcia pojazdów zbliżających się i oddalających. W dzień fotoradar zwykle nie błyska. Natomiast w nocy prawie zawsze uruchamia się lampa błyskowa (chyba, że miejsce pomiaru jest dobrze doświetlone). Często na lampie stosuje się czerwony filtr, dzięki czemu mniej oślepia kierowców. Z kolei fotoimitatory błyskają zawsze, co ma działać prewencyjnie (mierzą prędkość, ale nie zapisują zdjęć).

Odpowiedzi udzielił: Sebastian Sułowski, “Motor”

Słowa kluczowe fotoradary mandaty