Ogłoszenia

ALKOgogle. Świat jak po wypiciu alkoholu

16 kwietnia 2018

ALKOgogle. Świat jak po wypiciu alkoholu
Komenda Stołeczna Policji w ramach działań profilaktyki przeciwdziałania uzależnieniom wykorzystuje wszystkie dostępne na polskim rynku rodzaje oryginalnych ALKOgogli. Podstawowym zadaniem tych tego nowoczesnego narzędzia jest uświadamianie niebezpieczeństwa i ryzyka jakim jest prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Ten swoisty symulator stał się atrakcją prewencyjną wielu szkoleń i eventów, także wśród nieletnich. (fot. Komenda Stołeczna Policji)

Czy Polacy dają przyzwolenie na jazdę po alkoholu? Też w stanie „dnia po”? Niestety! Choć wiemy, jakim zagrożeniem są nietrzeźwi kierowcy, społeczne przyzwolenie jest. Czy maleje? Boję się odpowiedzi. Eksperci zwracają uwagę, że problem jazdy po wypiciu alkoholu jest wciąż aktualny. Według danych Służby Więziennej w polskich zakładach karnych przebywa ponad 1,3 tys. osób odsiadujących wyroki za spowodowanie wypadków pod wpływem alkoholu. Policjanci z Komendy Stołecznej Policji tym razem postanowili przekonać dziennikarzy o reakcjach organizmu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Sięgnęli po niezwykłe okulary, w Polsce nazywane ALKOgoglami, lub NARKogoglami.

- Bardzo często się zdarza, że osoba, która wypije alkohol, czuje się nieśmiertelna, wydaje jej się, że może jechać bezpiecznie. Są kierujący, którzy tłumaczą to w ten sposób, że bardziej się wtedy skupiają, po takim jednym czy dwóch piwach. Ja to nazwę w krótki sposób: jest to po prostu głupota. Głupota takiego kierującego i jeszcze większa głupota osoby, która decyduje się na to, żeby z taką osobą się poruszać - ocenił w rozmowie z dziennikarzami kom. Sylwester Marczak, rzecznik komendanta stołecznego policji. Marczak zwrócił uwagę na równie nieodpowiedzialne zachowanie osób, które piją alkohol z kierowcami, a później pozwalają im wsiąść za kierownicę. - Nie brakuje takich sytuacji, gdzie odprowadzamy do pojazdu, dajemy kluczyki i pozwalamy na powrót do domu - zauważył. Na duże przyzwolenie społeczne na jazdę po alkoholu i na kacu zwrócił uwagę także mł. insp. Piotr Jakubczak z Wydziału Ruchu Drogowego KSP. Jego zdaniem, nawet jeśli alkomat wskazuje 0,0 promila, ale kierowca dzień wcześniej pił alkohol, powinien się zastanowić, czy jest w stanie prowadzić samochód. - Reakcje ludzi po założeniu gogli są różne. Większość osób nie spodziewa się, że ten obraz jest inny, że tak słabo widać. Robimy to na różnego rodzaju piknikach, rozkładamy jakiś tor przeszkód i np. dajemy łyżkę, a na nią kładziemy jajko i mówimy +proszę bardzo przejść+. Po przejściu tego toru każdy sobie zdaje sprawę, że jednak to nie jest takie śmieszne i gdyby wsiadł za kierownicę, nie byłoby to fajne - mówiła podinsp. Marzena Gomołowska z Wydziału Ruchu Drogowego KSP.

W Warszawie na błoniach Stadionu Narodowego Komenda Stołeczna Policji przygotowała pokaz z użyciem ALKOgogli i NARKOgogli. Te wymienione nowoczesne narzędzia wykorzystywane w profilaktyce, to specjalne okulary symulujące obraz, który widzi kierowca po spożyciu alkoholu, czy użyciu narkotyków. Produkt dostępny i wykorzystywany w Polsce od wielu lat. Organizowane są specjalne ćwiczenia z wykorzystaniem ALKOgogli np. chodzenie po linii prostej; przenoszenie przedmiotów (np. piłeczek) z punktu A do B, slalom - na czas - pomiędzy szpalerem pachołków itd. Na bezpiecznych placach (ogrodzonych i wyłączonych z ruchu, też pod nadzorem i z udziałem instruktorów) organizowane są także jazdy samochodem w ALKOgoglach. Podejmowane są próby jazdy z ustawionymi przeszkodami, parkowanie, jazda do tyłu itd. Wcześniej te same ćwiczenia są wykonywane bez symulatora jakim są ALKOgogle. I okazuje się, że robi się jakoś trudnie, a proste czynności stają się wyzwaniem. Ta rzeczywistość po wypiciu alkoholu jest inna. Po założeniu ALKOgogli przychodzi podwójne widzenie, spowolnienie czasu reakcji, problem z ustaleniem odległości, mylenie kierunków, pogorszenie koordynacji ruchowej, zniekształcenie widzianego obrazu, zniekształcenie widzenia kolorów, obniżenie koncentracji. Z wielką łatwością wykonywane wcześniej banalne ćwiczenia, stają się trudne, wykonujemy je dłużej, za wszelką cenę chcemy iść po linii prostej, ale to niemożliwe. Nasze ruchy są niepewne, chodzenie - delikatnie mówiąc – niekonwencjonalne. Stajemy się uczestnikiem śmiesznego widowiska. I wcale nie musi być to symulacja spożycia wielkiej dawki alkoholu. Obserwatorzy śmieją się z nas. Ćwiczenia z ALKOgoglami to właśnie symulacja stanu po spożyciu alkoholu lub użyciu narkotyków, które zaburzają pracę błędnika i otępiają zmysł wzroku, zaburzają naszą równowagę. Podczas zabawy z ALKOgoglami jest atmosfera zabawy, a zachowania jej uczestników są śmieszne, a w ruchu drogowym? …straszne, często tragiczne… RAZ, DWA, TRZY… TERAZ TY! (jm)