Ekspert wyjaśnia

A może nie każdy powinien być kierowcą?

18 października 2009

Pytanie: Czy nie sądzi pan, że zbyt dużo osób ma prawo jazdy? Na moje oko, co dziesiąty kierowca nie powinien siadać za kółkiem. Nie ogarnia sytuacji, nie dostrzega innych, nie reaguje na nagłe zwroty akcji. Albo reaguje irracjonalnie. Jak kobieta, która na dźwięk karetki jadącej tuż za nią nacisnęła hamulec, z wiadomym skutkiem.Odpowiedź: Tak, a potem stwierdziła, że zareagowała prawidłowo, bo jak się coś dzieje, to przecież trzeba hamować Nikt ich nie policzył, ale co dzień widzę kierowców, którzy jeżdżą na granicy swoich psychomotorycznych możliwości. Mają słaby refleks, znikomą podzielność uwagi, kiepską koordynację lub zaburzoną ocenę szybkości i odległości. Często są to osoby w zaawansowanym wieku.

Pytanie: Które ponoć jeżdżą wolno, bo czują, że sytuacja na drodze przerasta ich percepcję.

Odpowiedź: Zdolność do analizowania dużej liczby danych zmienia się z wiekiem - najpierw rośnie, potem spada. Problem w tym, że tracimy ją nieświadomie, bo nie dostrzegamy różnicy z dnia na dzień. Dlatego mój znajomy wciąż kieruje autem, mimo że ma 90 lat i nie widzi na jedno oko. A że ma prawo jazdy ważne bezterminowo, będzie tak jeździł dopóty, dopóki zdoła wsiąść do auta lub - odpukać - kogoś na drodze zabije. Takich jak on są w Polsce tysiące. Stosują mechanizm wyparcia, który nie pozwala im spojrzeć prawdzie w oczy, przyznać, że już się nie nadają, i oddać prawo jazdy.

Pytanie: Czuliby się ubezwłasnowolnieni?

Odpowiedź: Prawo jazdy jest takim certyfikatem sprawności: mam je - jestem w porządku. Nie mam - coś ze mną nie tak. Dlatego tak trudno się go zrzec. Dziesięć lat temu w Niemczech zaapelowano do kierowców, by dobrowolnie oddawali prawo jazdy, jeśli czują, że nie potrafią bezpiecznie prowadzić. Zgłosiły się głównie kobiety i dosłownie kilkunastu mężczyzn. U nas byłoby podobnie. A przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy! Może to niedemokratyczne, ale moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby np. osoby po szkole specjalnej nie miały uprawnień kierowcy. A są takie.

Odpowiedzi udzielił: Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego

Słowa kluczowe kierowcy