Pytanie: Kandydaci na kierowców szturmują ośrodki szkoleń i egzaminowania, tak aby zdążyli przed wejściem nowych przepisów wynikających z ustawy o kierujących pojazdami. Czy potrzebnie?

(Fot.: PD@N 404-52jm)
Odpowiedź: Zupełnie niepotrzebnie - przekonują na łamach “Życia Warszawy” egzaminatorzy. - Dziennie do egzaminu podchodzi ok. tysiąca osób - mówi pełnomocnik dyrektora stołecznego WORD ds. procesu egzaminowania Tomasz Matuszewski. - Tymczasem jeszcze niedawno na egzamin czekało się niecałe trzy tygodnie. Tymczasem egzaminatorzy uważają, że ten pośpiech nie jest potrzebny. - Nowe testy wcale nie będą trudniejsze niż teraz - mówi Tomasz Matuszewski. - Przecież znikną przede wszystkim testy wielokrotnego wyboru, co było największym utrudnieniem podczas egzaminu. Średnio przygotowany człowiek spokojnie da sobie radę z pytaniami. Gdybym ja teraz starał się o prawo jazdy, to zrobiłbym odwrotnie - poczekałbym z egzaminem na wejście nowych przepisów. Podobna jest ocena instruktorów nauki jazdy: Ludzie obawiają się zmian, choć teraz raczej nie ma czego - mówi Paweł Kunikowski z Zielonego Listka. - Egzamin może być trudniejszy dopiero w 2013 r., gdy wejdą w życie kolejne zmiany. Egzaminatorzy zwracają uwagę, że wiele osób chce po prostu przechytrzyć prawo, mimo że być może działają na własną niekorzyść - czytamny na łamach “Życia Warszawy”.