Ekspert wyjaśnia

Więcej mandatów załatwia sprawę? Odpowiada M. Fidos

19 czerwca 2011

 

b26a127e3cf2e0422d759b28c510ad1ae217c98c(Fot.: PD@N 391-10jm)

^ insp. Marek Fidos, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

 

Pytanie: W ostatnich latach dało się zauważyć duże zmiany w funkcjonowaniu i strukturze komórek ruchu drogowego. Czy to efekt tych zmian? Czy możemy powiedzieć, że udało się wypracować idealny model funkcjonowania pionu ruchu drobowego?

Odpowiedź: Trudno mówić tu o idealnych rozwiązaniach, ważna jest elastyczność i dostosowywanie się do potrzeb. Sukcesywnie poprawia się stan wyposażenia policjantów ruchu drogowego, i to zarówno w sprzęt, jak i narzędzia prawne. To oczywiście długotrwały proces, jednak systematycznie widać poprawę. Staramy się odbudowywać i usprawniać struktury policji ruchu drogowego w kraju. W tym celu np. dążymy do całkowitego odciążenia funkcjonariuszy w “białych czapkach” od pracy dochodzeniowej, która realizowana ma być w innych wydziałach. Dziś już naprawdę niewielka liczba jednostek w kraju ma jeszcze pion dochodzeniowy w strukturach rd, w pozostałych już przekierowaliśmy łącznie ponad 200 policjantów “zza biurek” do pracy bezpośrednio przy zapewnianiu bezpieczeństwa na drogach. Intensywnie pracujemy również nad analizą zagrożeń na poszczególnych drogach i odpowiednio dopasowujemy siły i środki. Na przykład warto zwrócić uwagę, że drogi krajowe stanowią raptem 4% wszystkich dróg na terenie Polski, jednak to właśnie na nich zginęło przeszło 40% ofiar wypadków drogowych, istotnie więcej niż na drogach wojewódzkich, których jest z kolei najwięcej. Stąd decyzja o maksymalnym zdynamizowaniu służb i szybkim przemieszczaniu sił, które mają reagować nie tylko na samo przekraczanie prędkości, ale również na niebezpieczne zachowania na drogach, takie jak chociażby tzw. wyprzedzanie na trzeciego. Aby było to możliwe, potrzebny jest wysokiej klasy sprzęt. Dlatego też jeszcze w tym roku do jednostek w kraju trafi 120 nowoczesnych, oznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Ponadto, aby tego rodzaju służby były skuteczne, nie można ograniczać pracy policjantów na głównych ciągach komunikacyjnych do administracyjnych granic powiatów. Jeszcze kilka lat temu, kiedy pojazdów z wideorejestratorami było stosunkowo niewiele, kierowcy doskonale umieli wykorzystywać fakt, że np. na krajowej ósemce Białystok-Warszawa, trzeba uważać tylko w granicach miasta, bo jedynie KMP w Białymstoku miało taki samochód, a poza tym obszarem nie było szans na spotkanie nieoznakowanego radiowozu ruchu drogowego. Konieczne więc stało się umożliwienie przekraczania administracyjnych granic powiatu przez te służby, aby zwiększyć ich efektywność. I tak powstały tzw. grupy wsparcia przy wydziałach ruchu drogowego w komendach wojewódzkich. Dodatkowo stworzyło to możliwość realnego awansu dla policjantów, było formą motywacji, bo do pracy w KWP przyjmujemy tylko najlepszych. Ponadto, jeśli jesteśmy już przy motywowaniu funkcjonariuszy do lepszej pracy, około półtora roku temu udało nam się stworzyć policyjny etat kontrolera ruchu drogowego, wyższy niż najczęściej występujący w jednostkach referent lub policjant. Przysługuje on funkcjonariuszom pełniącym służbę bezpośrednio na drodze.

Pytanie: Czyli kluczem do sukcesu okazała się większa restrykcyjność w działaniach? Więcej mandatów załatwia sprawę?

Odpowiedź: O, to nie tak. Ma Pan pewnie na myśli nasze wytyczne w sprawie przywrócenia zdrowych proporcji między pouczeniami a grzywnami za wykroczenia w ruchu drogowym, co wzbudziło różne reakcje w jednostkach w kraju. Chciałbym tu przybliżyć genezę tych decyzji i naszą motywację, która – jak się domyślam – mogła ulec zniekształceniu, nim dotarła do pracujących na drogach funkcjonariuszy. Chodzi o to, że w sytuacji, w której na drogach ginie rocznie 5000 ludzi, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby np. na 100% ujawnionych wykroczeń tylko połowa zakończona została mandatowo lub przez wniosek do sądu, a reszta na zasadzie pouczeń. A tak właśnie wyglądało to w kraju, nie wspominając już o tym, że jest to średnia, a w niektórych województwach te proporcje były jeszcze bardziej zachwiane. Takich standardów nie ma w żadnym kraju europejskim, to działanie nieskuteczne. Dlatego też wyzwaniem dla nas stało się to, w jaki sposób dotrzeć z takim przekazem do policjantów pełniących służbę na drogach, bo przecież nie możemy, jako przełożeni, nakazać, aby w każdej sytuacji obligatoryjnie karali mandatami, to przecież decyzja własna policjanta, który ocenia sytuację na miejscu. Chcielibyśmy jednak osiągnąć wśród policjantów zrozumienie dla rzeczy podstawowej, jaką jest wychowawczy wpływ kary, i że de facto odstąpienie od niej nie przynosi wymiernego skutku, jakim jest poprawa zachowania. A to niweczy wszelkie starania o poprawę bezpieczeństwa. Nie nakazujemy więc wypisywania mandatów na siłę, nie o to chodzi. Istotne jest to, aby nie ulegać różnym sentymentom i zachować zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś popełni rażące wykroczenie, to musi zostać adekwatnie ukarany. Ponadto – wracając do Pańskiego pytania o restrykcje – dla poprawy bezpieczeństwa na drogach organizujemy także różnego typu akcje informacyjne i edukacyjne, takie jak ubiegłoroczna kampania “Użyj wyobraźni”. Pozyskaliśmy w tym celu odpowiednich partnerów i kampania przyniosła wymierne rezultaty, o czym świadczy chociażby poprawa stanu bezpieczeństwa na drogach. Dość drastyczne przekazy, jakimi się posłużyliśmy, zwróciły uwagę kierowców, skłoniły do refleksji. To pokazuje, że był to słuszny kierunek i z pewnością będziemy kontynuować tego typu działania, tym bardziej, że niemożliwe jest ich skuteczne zorganizowanie z poziomu niższego niż KGP. Nasze doświadczenia wskazują, że akcje organizowane na małą skalę, lokalnie, nie przyniosły tak skutecznych rezultatów. Mniejsza liczba ofiar w wypadkach drogowych to duży sukces całej Policji, oczywiście swój wkład miały tu także inne instytucje, które intensywnie włączyły się w inspirowane przez nas działania. Warto tu wymienić Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytut Transportu Samochodowego, Polski Związek Motorowy, a także Inspekcję Transportu Drogowego oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która przez sprawne inwestycje przy remontach dróg w niezwykle istotny sposób wpływa na poprawę bezpieczeństwa.

Odpowiedzi udzielił: insp. Marek Fidos, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji