Rozmowy

W sprawie policyjnych narkotestów

7 listopada 2023

W sprawie policyjnych narkotestów
Mirosław Suchoń, poseł na Sejm VIII, IX u X kadencji (fot. Jolanta Michasiewicz)

Poseł Mirosław Suchoń 27 września br. złożył interpelację poselską zaadresowaną do ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie wadliwych narkotestów stosowanych w jednostkach polskiej Policji [kliknij]. Nawiązuje - jak to nazwał - do skandalicznych informacji na temat policyjnych narkotestów, które fałszują pomiar, apeluje o podjęcie pilnych działań w kwestii użytkowania tych urządzeń. Minął już ponad miesiąc a odpowiedzi adresata nie ma.

Interpelacja poselska. 25 września i później w przestrzeni publicznej pojawiły się jak to określił Mirosław Suchoń w swoje interpelacji skandaliczne informacje na temat policyjnych narkotestów, które fałszują pomiar. Poseł zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji o podjęcie pilnych działań w kwestii użytkowania tych urządzeń. - Codziennie nasi obywatele narażani są na kontrolę narkotestem, która z góry narzuca im wielce prawdopodobny pozytywny (sfałszowany) wynik i czyni ich przestępcami lub odwrotnie, gdy u narkomanów jeżdżących po polskich drogach badanie nie wykazuje narkotyków w organizmie i tym samym unikają oni odpowiedzialności za swoje niewłaściwe postępowanie. To jest bezprawie i przypomina w swej istocie najgorsze doświadczenia PRL-u - konkluduje M. Suchoń i stawia pytania: Czy ministerstwo zna problem narkotestów AquilaScan WDTP-10 fałszujących wyniki pomiarów na obecność niedozwolonych substancji? Jaka była cena jednego urządzenia w przetargu? W jaki sposób były badane urządzenia podczas zakupu? Czy Policja przeprowadziła testy? Czy ministerstwo zna wyniki testów urządzeń? Z jakich powodów Policja użytkuje narkotesty, które w tak wielu przypadkach dają wynik (fałszywie) pozytywny? Ilu osobom zatrzymano prawo jazdy na podstawie fałszywych wskazań ww. urządzenia? Ilu kierowców pod wpływem narkotyków uniknęło zatrzymania, stanowiąc zagrożenie dla obywateli? Dlaczego potwierdzone przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji niewłaściwe wyniki pomiarów na urządzeniu AquilaScan WDTP-10 nie dały podstawy do wycofania tego analizatora ze stosowania w służbie w garnizonach Policji? Ilu kierowców będących pod wpływem narkotyków otrzymało wynik fałszywie negatywny i nadal stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli? Czy CBA badało procedurę przetargową na użytkowanie urządzenia? Czy rząd podziela opinię, iż w związku z skandalicznym świadomym procederem karania przez Policję niewinnych obywateli na podstawie fałszywych dowodów można uznać, że Polska stała się państwem policyjnym?

Błędne odczyty. Jak się dowiedzieliśmy z potwierdzonych informacji przywołanych w interpelacji - błędne odczyty wykazano w 60 procentach, a w niektórych komendach nawet w ponad 80 procentach badań. Na takie właśnie odczyty powoływały się media - tu pierwsza informacje podała redakcja portalu Onet.pl. Dowiadujemy się też, iż analizator AquilaScan WDTP-10 wykrywający obecność narkotyków w ślinie jest na stanie patroli drogowych w całej Polsce. Pozytywny wynik testu skutkuje natychmiastowym odebraniem prawa jazdy. W dalszej fazie może dojść do przeszukania mieszkania, a nawet aresztu zatrzymanego. Badanie krwi, które mogłoby wtedy wykluczyć obecność niedozwolonych substancji, wymusza oczekiwanie na wynik nawet do miesiąca, a test z moczu musiałby być pokrywany z kieszeni badanego. I konkrety: - Na polecenie komendanta wojewódzkiego Policji w Katowicach w styczniu 2022 r. przeprowadzono analizę działania narkotestów w nadzorowanych przez niego komendach i komisariatach. W Komendzie Miejskiej Policji w Częstochowie aż 66 procent testów, które wyszły pozytywnie, okazało się niepotwierdzone, a w Mysłowicach 33 procent. W Katowicach wszystkie badania w warunkach poniżej 14 st. C pokazały wynik nieważny. Rekordzistą jest Komenda Miejskiej Policji w Cieszynie, gdzie od lipca do grudnia 2021 r. 14 na 17 testów było niepotwierdzonych (czyli 82 procent!). To tylko niektóre przykłady wykrytych nieprawidłowości w śląskich garnizonach.

Media donosiły:

Onet.pl [kliknij] - „Urządzenia sprawdzające, czy kierowca jest pod wpływem narkotyków, fałszują wyniki - alarmują policjanci. Błędne odczyty wykazano w 60 proc., a w niektórych komendach nawet w ponad 80 proc. badań. Tak wynika z dokumentów, do których dotarł Onet. Wie o tym od co najmniej półtora roku Komenda Główna Policji, ale do tej pory nie wycofała urządzeń. Felerne narkotesty wciąż są więc użytkowane przez mundurowych z drogówki w całej Polsce. „Ilu naćpanych kierowców jeździ po polskich drogach?" – Dlaczego szefostwo policji, na czele z komendantem Szymczykiem, w ogóle nie reaguje na tę sytuację? Dlaczego wciąż nie wydał decyzji o wycofaniu tych urządzeń? Wygląda to tak, jakby chciał zamieść tę sprawę pod dywan. Bo przecież inaczej trzeba było się przyznać, że znowu policja robi coś źle. Tymczasem tradycyjnie cierpią na tym zwykli ludzie, którzy wciąż narażeni są na to, że Bogu ducha winny kierowca zostanie oskarżony o zażywanie narkotyków - mówi nasz informator, który chce pozostać anonimowy.”.

„Rzeczposplita” [kliknij]: - „Urządzenia weryfikujące, czy kierowca jest pod wpływem narkotyków, które wykorzystuje polska policja, mają fałszować wyniki - sugerują dokumenty, do których dotarł Onet. W niektórych komendach błędne odczyty wykazano w ponad 80 proc. badań”.

Oświadczenie Policji. Policja na swoich stronach internetowych opublikowała oświadczenie: „W związku z dzisiejszą publikacją na portalu Onet artykułu „Policyjne narkotesty fałszują wyniki. „Ilu naćpanych kierowców jeździ po polskich drogach?” pragniemy zapewnić opinię publiczną, że wskazane w artykule narkotesty nie są dowodem w sprawie, a stanowią wstępną ocenę stanu osoby badanej. Każdorazowe uzyskanie wyniku pozytywnego wymaga analizy laboratoryjnej krwi lub moczu, co dopiero daje podstawę do podjęcia dalszych czynności w stosunku do osoby podejrzanej” [kliknij]:.

Minął już ponad miesiąc a odpowiedzi adresata nie ma. Będziemy informowali o zmianie tego stanu rzeczy. (jm)