Ekspert wyjaśnia

Pamiętajmy, pojazdy elektryczne są nową technologią – radzi Rafał Michalczak

20 listopada 2019

Pamiętajmy, pojazdy elektryczne są nową technologią – radzi Rafał Michalczak
Rafał Michalczak, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, przedsiębiorca (fot. ze zbiorów Autora)

Jazda samochodem elektrycznym jest bardzo podobna do jazdy samochodem z automatyczną skrzynią biegów. Jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż pojazdy elektryczne są nową technologią. Często widzę, jak kierowcy np. wynajmujący takie samochody nie mają obycia z nową technologią, a ponadto nawet nie czytają instrukcji obsługi („bo przecież nie będą marnowali czasu wynajmu”). A jednak…

Po pierwsze, trzeba pamiętać, że te samochody są bardzo ciche. Początkujący użytkownicy nie wiedzą, że samochód jest już gotowy do jazdy, bo nie słyszą dźwięku „odpalanego silnika” do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Brak odgłosów pracującego silnika jest zagrożeniem dla niewidomym, ale także wszystkich innych, a przede wszystkim pieszych uczestników ruchu drogowego, a szczególnie tych zapatrzonych w smartfony, nieostrożnie wchodzących na ulicę. Oczywiście, te bezszelestnie poruszające się pojazdy są dla wszystkich użytkowników bardzo przyjemne w obcowaniu, ale niestety pojawiają się całkiem nowe zagrożenia, na które musimy zwracać uwagę.

I kolejna rada. Duża część osób zasiadających za kierownicą elektryka nie do końca poznała pojazdy z automatyczną skrzynią biegów, a co dopiero mówić o samochodach elektrycznych. A przecież te mają dość dużą moc i moment obrotowy, dostępny już od startu. Obserwuję, iż kierowcy przeceniają swoje umiejętności – możliwości ("bo to nie mój samochód"). A takie zachowanie niestety daje efekty w ilości rozbitych pojazdów. Warto również pamiętać, że te samochody pomimo dużej mocy są wyposażone w bardzo wąskie koła, co nie daje im dobrej przyczepności.

Na chwilę obecną samochody elektryczne są dość drogie w zakupie, a te cenę można mieć samochód lepszej klasy, ale zyskują one coraz większe grono zwolenników. Okresem przejściowym kilku najbliższych lat - według mojej oceny - będą jeszcze hybrydy. Nadal mamy bardzo mało stacji do ładowania elektryków, a przecież zasięg tych pojazdów jest dość niewielki. Tu mam pewną wątpliwość, bo czy naprawdę potrzebujemy dużych zasięgów? Przecież często jeśli na co dzień dojeżdżamy takim autem tylko do pracy i na zakupy robiąc kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Natomiast plusy elektrycznych pojazdów (EV) to nie tylko tania możliwość przemieszczania się, ale również możliwość poruszania się po buspasach i darmowe parkowanie. Pewnie do czasu kiedy tych pojazdów nie zacznie przybywać na masową skalę.

Tymczasem cieszmy się z możliwości obcowania z nową technologią która jest dostępna – myślę tu o wynajmie - za relatywnie niewielkie pieniądze i szanujmy cudzą własność, zawsze pamiętajmy też o bezpieczeństwie własnym i innych użytkowników ruchu drogowego.

Rafał Michalczak (Lublin)