Ekspert wyjaśnia

Robert Dorosz. Urządzenia transportu osobistego, które są, ale też których nie ma

11 października 2017

Robert Dorosz. Urządzenia transportu osobistego, które są, ale też których nie ma
Robert Dorosz, instruktor, egzaminator, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (Fot. J. Michasiewicz)

Miłośnicy jazdy na rolkach, segwayach, wrotkach i hulajnogach dalej nie mają łatwego życia. Kilka miesięcy wcześniej resort infrastruktury obiecywał stosownie znowelizować ustawę - Prawo o ruchu drogowym. Niestety zmian nie ma.

Nowelizacja przepisów. Skończyło się kolejne lato, kolejny sezon dla miłośników własnego transportu, którzy nie doczekali się przepisów ułatwiających im poruszanie się po drodze, a przede wszystkim porządkujących istniejący stan prawny. Rok temu głośno było o projekcie resortu infrastruktury i budownictwa, który proponował regulacje dotyczące osób poruszających się na rolkach, hulajnogach, wrotkach i segwayach. Przede wszystkim planowano wprowadzenie definicji określającej „urządzenia transportu osobistego”.

Zgodnie z proponowaną definicją, „urządzenie transportu osobistego” miało oznaczać urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się pieszych, napędzane siłą mięśni lub za pomocą silnika elektrycznego, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/godz., o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m. Takimi urządzeniami miałyby być m.in. rolki czy segwaye. Ich użytkowników ustawodawca zobowiązywał do korzystania z dróg dla rowerów. Proponowana nowelizacja wprowadzała zapis: „Pieszy poruszający się przy użyciu urządzenia transportu osobistego może poruszać się jedynie po drodze dla rowerów, a w przypadku ruchu z prędkością pieszego także:

1) po chodniku lub poboczu, o szerokości co najmniej 2,5 m;

2) po drodze dla pieszych lub drodze dla rowerów i pieszych”.

Niestety, jak widać także te zapisy, nie byłyby wystarczająco precyzyjne i jasne. Dlaczego?

Użytkownika takiego urządzenia proponowano dołączyć do definicji pieszego, a tego nie obowiązuje np.: art. 45 ust. 1 Kodeksu drogowego, który zabrania: „1) kierowania pojazdem, prowadzenia kolumny pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt osobie w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;”. Z powyższego wynikałoby, iż taka osoba może poruszać się pod wpływem alkoholu i będzie czynić to zgodnie z prawem, ponieważ nie będzie kierującym; tylko pieszym.

Jak z widocznością takich osób? Pojazdy w ruchu drogowym muszą być odpowiednio wyposażone i oświetlone. Takiego zobowiązania nie znalazłem w projekcie dotyczącym osób poruszających się przy użyciu omawianych urządzeń.

Konkluzja nasuwa się sama, najprawdopodobniej widząc niejasność zaproponowanych w projekcie zmian resort wstrzymał się z jego publikacją i procedowaniem zmiany. Być może nadal trwają prace doprecyzowujące przepisy. Może warto zapytać o losy nowelizacji?

Obowiązujący stan prawny. W obecnym stanie prawnym osobę poruszającą się po drodze na rolkach, deskorolce, wrotkach, sagweyu czy hulajnodze - zgodnie z art. 2 pkt 18 Prawa o ruchu drogowym traktuje się jako pieszego, a jej zachowanie na drodze powinno być zgodne z wytycznymi znajdującymi się w rozdziale 2 pt. „Ruch pieszych” tej ustawy. Przypomnijmy art. 11:

Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.

3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.

4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.

4a. Pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku.

5. Przepisów ust. 1-4a nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.”

Jak w wynika z ustępu 5. w strefie zamieszkania osoby poruszające się urządzeniem do transportu osobistego nie mają ograniczeń, a więc tam mogą korzystać z całej szerokości drogi (jezdni) i mają pierwszeństwo przed pojazdami. Przypomnijmy, iż strefa zamieszkania to obszar obejmujący drogi publiczne, albo inne np. osiedlowe, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego. Wjazdy do takiej strefy i wyjazdy muszą być oznaczone odpowiednimi znakami drogowymi D-40 (rys. 1) i D-41 (rys. 2).

Przedstawiciel ministra transportu odpowiadając na pismo z dnia 8 lutego 2012 r. (znak: SPS-023-1619/12) przekazujące interpelację posła Macieja Orzechowskiego oraz grupy posłów w sprawie zmian w ustawie - Prawo o ruchu drogowym dotyczących osób poruszających się na wrotkach i rolkach, napisał m.in.: „Odnosząc się natomiast do urządzeń takich jak rolki czy też wrotki, należy zauważyć, że są to urządzenia przeznaczone do rekreacji lub do uprawiania sportów ekstremalnych, a więc do wykorzystania poza drogami publicznymi, wobec czego nie są one objęte zakresem regulacji ww. dyrektyw, a w konsekwencji nie są objęte również przepisami o dopuszczeniu pojazdów do ruchu, zawartymi w rozdziale II działu III ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). (…) W świetle art. 2 pkt 18 powyższej ustawy, osobę poruszająca się na drodze na rolkach i wrotkach uważa się za pieszego„. Czyli - jak pisałem powyżej - obowiązują przepisy dotyczące pieszego.

Podsumowanie. Czas pokazał, że problem był, jest i będzie. Będzie coraz bardziej pilnym do uregulowania, ponieważ dynamicznie przybywa osób korzystających z urządzeń transportu osobistego. Tych ostatnich na rynku pojawia się równie wiele, też coraz więcej nowych ich rodzajów. Co robi i zrobi Ministerstwo? Czas pokaże!

Robert Dorosz, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS