Ekspert wyjaśnia

Ścieżki czy strefa ruchu spowolnionego

6 marca 2011

Pytanie: To jest polski przesąd, że jak się wysegreguje ruch rowerowy, wyrzuci poza jezdnię, to będzie bezpieczniej. Lepiej w mieście budować nowe ścieżki czy wprowadzać strefę "tempo 30"?

Odpowiedź: Jeśli miasto zdecyduje się na wprowadzenie strefy spowolnionego ruchu, to oraz specjalnych rozwiązań dodatkowych nie trzeba wprowadzać. Ale warto też pomyśleć o ruchu pod prąd na ulicach jednokierunkowych. Zazwyczaj w centrum miasta nie ma warunków do budowy ścieżek rowerowych, ani nie potrzeba tego robić. To jest polski przesąd, że jak się wysegreguje ruch rowerowy, wyrzuci poza jezdnię, to będzie bezpieczniej. Czasami tak jest, czasami jest dokładnie odwrotnie.

Pytanie:Jak wyegzekwować od kierowców prędkość do 30 km na godz.?

Odpowiedź: Generalnie chodzi o zainstalowanie długich betonowych progów płytowych. Ale warto się nad takim zakupem zastanowić, bo są na rynku dostępne różne rozwiązania z tworzyw sztucznych - tanie, brzydkie i nieskuteczne.

Pytanie:W jaki sposób poprawia się bezpieczeństwo w strefie spowolnionego ruchu?

Odpowiedź: Droga hamowania samochodu jest znacznie krótsza, dlatego w takich strefach generalnie nie ma ofiar śmiertelnych przy ewentualnych wypadkach, a obrażenia są niewielkie. Po drugie, należy zwrócić uwagę na to, że prędkość do 30 km na godz. jest porównywalna z prędkością roweru. Jeśli cyklista jedzie 15-20 km na godz., to te różnice są na tyle nieznaczne, że nie występuje problem zderzania się czy zajeżdżania sobie drogi.

W miastach, które zdecydowały się na taki krok, strefy "tempo 30" stały się miejscami przyjaznymi, atrakcyjnymi dla mieszkańców i turystów. Wyhamowywanie ruchu w ścisłym centrum i umożliwianie rowerzystom jazdy pod prąd na jednokierunkowych ulicach to absolutny standard w zachodniej Europie. W niemieckim Lipsku strefy uspokojonego ruchu obejmują aż 200 km ulic. Efekt? Już prawie 20 proc. mieszkańców wybiera rower jako podstawowy środek lokomocji. Doszło do tego, że powoli zaczyna brakować miejsc do przymocowania rowerów, choć stojaki i tak są ustawiane co kilka metrów. W ubiegłym roku strefę "tempo 30" w historycznym centrum wprowadził Gdańsk. W Poznaniu do końca czerwca w ścisłym centrum miasta również zacznie obowiązywać ograniczenie prędkości do 30 km na godz. Na ośmiu jednokierunkowych ulicach powstaną też kontrapasy, które pozwolą rowerzystom jeździć pod prąd. Dlaczego przyjęto takie rozwiązanie? Jest przyjazne dla mieszkańców centrum, pieszych i rowerzystów. Uspokojenie ruchu zmniejszy liczbę wypadków, zniechęci kierowców do ruchu tranzytowego przez centrum, sprawi, że mniejszy będzie hałas. Centrum miasta stanie się salonem Poznania.

Odpowiedzi udzielił: Marcin Hyła, krajowy specjalista ds. infrastruktury rowerowej