Ekspert wyjaśnia

Większość to zmiany na lepsze

31 grudnia 2010

Pytanie: Zmian w systemie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców będzie sporo, ale większość to zmiany na lepsze Ze Zbigniewem Popławskim, wiceprezesem Okręgowej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców, który pracował nad ustawą o kierujących pojazdami, rozmawia Agnieszka Jasińska. Kiedy możemy spodziewać się, że zmiany w egzaminach na prawo jazdy wejdą w życie?

Odpowiedź: Poprawki Senatu już wróciły do Sejmu. Myślę, że w tym tygodniu zostaną zatwierdzone. Zmiany wejdą w życie, jeśli nie 1 stycznia 2011 roku, to na pewno na początku roku.

Pytanie: Niektóre zmiany budzą kontrowersje...

Odpowiedź: Większość to zmiany na lepsze. Na przykład specjalny nadzór nad wykroczeniami młodych kierowców. Przez pierwsze 2 lata za kierownicą wykształca się pewne nawyki i przyzwyczajenia. Dlatego tak ważny jest ten nadzór.

Pytanie: A co Pan myśli o podwyższeniu granicy wieku przy prawie jazdy kategorii A?

Odpowiedź: To dobry pomysł. Żeby zdać egzamin na motocykl, trzeba będzie skończyć 24 lata, a nie 18, jak dzisiaj. Dzięki temu na drogach może być bezpieczniej.

Pytanie: Co w nowych przepisach nie jest sensowne?

Odpowiedź: Kierowcy pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem po otrzymaniu prawa jazdy będą musieli przejść obowiązkowe szkolenie. Wyliczyliśmy, że może ono kosztować nawet 500 zł. Szkolenie nie kończy się egzaminem, po jego ukończeniu kursant dostanie zaświadczenie. Według mnie, będą to bezsensownie wydane pieniądze.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Popławski, wiceprezes Okręgowej izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców