Czy ksiądz zanim zostanie księdzem powinien być najpierw zakonnicą? Czyli o kompetencjach instruktorów i egzaminatorów prawa jazdy
W jednym z komentarzy opublikowanych na Facebooku, odnoszącym się do propozycji zmian w systemie szkolenia i egzaminowania kierowców, pojawiła się następująca opinia: „Pierwszy wymóg do zawodu to posiadanie przez egzaminatora uprawnień instruktora nauki jazdy. Reformę trzeba zaczynać od spraw kluczowych. Egzaminator, który nie ma pojęcia, na czym polega proces dydaktyczny nauki jazdy, nie powinien być egzaminatorem.”. Autor wskazuje, wiedza z zakresu uczenia przyszłych kierowców powinna przekładać się na jakość dokonywanej oceny w trakcie egzaminu na prawo jazdy.
Podobne założenie istnieje w polskim systemie oświaty. Na przykład, zgodnie z art. 9c ust. 3 i 4 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty, egzaminatorzy - także egzaminatorzy dokonujący oceny w zawodach - muszą mieć odpowiednie kwalifikacje zawodowe lub pedagogiczne, co najmniej trzy lata doświadczenia w nauczaniu oraz ukończyć szkolenie zakończone egzaminem ze znajomości zasad przeprowadzania i oceniania egzaminów.
To podejście opiera się na założeniu, że żeby rzetelnie i obiektywnie oceniać kompetencje, nie wystarczy znać kryteria oceniania - potrzebne jest też praktyczne doświadczenie i rozumienie procesu nauczania. Dlatego uznano, że egzaminatorami powinny być osoby, które mają doświadczenie w nauczaniu albo przygotowaniu zawodowym w danej dziedzinie.
Podobne argumenty można zastosować przy egzaminowaniu kandydatów na kierowców. Szkolenie kierowców jest częścią systemu kształcenia zawodowego i z tej przyczyny korzysta ze zwolnienia z VAT jako usługa edukacyjna (Prawo Drogowe, 2010). Skoro w innych obszarach egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodach tak duże znaczenie ma doświadczenie dydaktyczne i praktyczne egzaminatora, trudno znaleźć sensowny powód, żeby było inaczej w egzaminach na prawo jazdy.
Powyższa argumentacja nie prowadzi do wniosku, że każdy egzaminator musi wcześniej wykonywać zawód instruktora. Wskazuje natomiast, że doświadczenie dydaktyczne może stanowić istotny czynnik podnoszący jakość i trafność oceny kompetencji osób egzaminowanych.
Należy jednak zauważyć, że autor analizowanego komentarza nie ustrzegł się pewnych uproszczeń argumentacyjnych. Stwierdzenie, że „pierwszym wymogiem do zawodu” powinno być posiadanie uprawnień instruktora nauki jazdy oraz że egzaminator bez takich uprawnień „nie powinien być egzaminatorem”, ma charakter kategoryczny. Posiadanie uprawnień czy też doświadczenia instruktorskiego, może sprzyjać lepszemu rozumieniu procesu dydaktycznego - egzamin jest kluczową częścią tego procesu - ale nie należy automatycznie zakładać, iż powinno ono stanowić bezwzględny warunek wykonywania zawodu egzaminatora.
Kluczowe znaczenie może mieć bowiem nie samo posiadanie uprawnień instruktora, lecz rzeczywiste rozumienie istoty procesu uczenia i uczenia się, znajomość mechanizmów nabywania wiedzy i umiejętności oraz umiejętność interpretowania zachowań osób egzaminowanych w kontekście procesu dydaktycznego.
Kompetencje te mogą być rozwijane również innymi drogami niż posiadanie uprawnień instruktora np. studia z zakresu pedagogiki, psychologii, nauk o edukacji czy studia z kognitywistyki, studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego, psychologii transportu albo psychologii uczenia się, szkolenia dotyczące dydaktyki osób dorosłych (andragogiki), oceniania kompetencji i metod egzaminowania, a także kursy z zakresu komunikacji interpersonalnej, udzielania informacji zwrotnej oraz psychologii stresu egzaminacyjnego itp.
W obecnie obowiązującym sposobie egzaminowania kandydatów na egzaminatorów pominięto ocenę wiedzy i umiejętności z zakresu dydaktyki, psychologii uczenia się oraz psychologicznych i pedagogicznych aspektów procesu egzaminowania. Proces egzaminowania kandydatów na egzaminatorów skupiony jest na literalnej znajomości przepisów i umiejętności wyłapywania błędów. A to zgodnie z efektem zwrotnym egzaminu (Niemierko, 2021) może prowadzić do przekonania, że wiedza i umiejętności z zakresu dydaktyki i psychologii uczenia i uczenia się oraz sprawdzania (egzaminu) jest niepotrzebna egzaminatorowi.
Omówiony komentarz otrzymał odpowiedź: „Posiadanie uprawnień instruktora przez egzaminatora? Coś Ci się nie pomyliło? A od lekarza mamy może wymagać, żeby był wcześniej pielęgniarką?”.
Zatrzymajmy się chwilę przy tej wypowiedzi i sprawdźmy jakie błędy w rozumowaniu (SciFun, 2016) i sztuczki erystyczne (Schopenhauer, 2014) można wychwycić w tej bardzo krótkiej wypowiedzi.
1. Zastąpienie twierdzenia przeciwnika innym twierdzeniem lub inną analogią, łatwiejszą do obalenia - fałszywa analogia
Autor porównuje dwie sytuacje, które nie są wystarczająco podobne. Lekarz i pielęgniarka to dwa odrębne zawody medyczne o różnych kompetencjach. Natomiast instruktor i egzaminator uczestniczą w tym samym procesie przygotowania i weryfikacji umiejętności kierowcy.
2. Rozszerzenie twierdzenia przeciwnika (przesada) - atak na chochoła
Piszący zamiast odnieść się do argumentu dotyczącego relacji między instruktorem nauki jazdy a egzaminatorem, porównuje ją do relacji lekarza i pielęgniarki. Tym samym polemizuje z inną sytuacją niż ta, która była przedmiotem dyskusji.
3. Przerwanie rzeczowej argumentacji żartem, ironią lub szyderstwem - ośmieszenie
Zwrot „Coś Ci się nie pomyliło?” oraz ironiczne porównanie do lekarza i pielęgniarki mają wywołać u odbiorcy przekonanie, że przedstawiona propozycja jest absurdalna. Ośmieszenie stanowiska przeciwnika nie stanowi jednak dowodu na jego nieprawdziwość i nie zastępuje rzeczowej argumentacji.
4. Zmiana przedmiotu dyskusji – odwrócenie uwagi od właściwego przedmiotu sporu
Zamiast odpowiedzi na pytanie: czy wiedza o uczeniu i uczeniu się może mieć wpływ na jakość pracy egzaminatora, to piszący odpowiedź do komentarza przenosi dyskusję na porównanie z innym zawodem, które nie rozstrzyga analizowanego problemu.
Kluczowy błąd w przytoczonej odpowiedzi do komentarza polega na tym, że porównuje dwie sytuacje, które nie są równoważne. Co prowadzi do sprowadzenia komentowanej opinii do absurdu i tym samym uwalnia odpowiadającego oraz kibicujących mu słuchaczy od pogłębionej refleksji nad zagadnieniem – uwalnia do wysiłku intelektualnego.
Zakończenie
Przedstawiony przykład pokazuje, że w rozmowach łatwo zastąpić analizę merytoryczną, chwytami erystycznymi (sofizmatami) i błędami w rozumowaniu - należy być dalekim od założenia że odpowiadający stosuje sofizmaty czy chwyty erystyczne w sposób świadomy. Tymczasem pytanie o to, jakie kompetencje powinien posiadać egzaminator, wymaga rzeczowej dyskusji opartej na aktualnej wiedzy z zakresu uczenia, uczenia się i sprawdzania a nie na efektownych porównaniach czy ironii.
Dariusz Pilch
Literatura:
Niemierko B., Diagnostyka edukacyjna. Rozdz. 11.6, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2021.
Prawo Drogowe, OSK zwolnione z podatku VAT, https://www.prawodrogowe.pl/informacje/kronika-legislacyjna/osk-zwolnione-z-podatku-vat , dostęp: 21.07.2026.
Schopenhauer A., Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów, wyd. IX, Oficyna Wydawnicza Alma-Press, Warszawa 2014.
SciFun, Krótki film o prawdzie i fałszu, YouTube, 2016, https://youtu.be/T1vW8YDDCSc?si=PGJIfuERTz0gZzAS dostęp: 21.07.2026.
Ustawa z dnia 7 września 1991 r. O systemie oświaty - https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19910950425/U/D19910425Lj.pdf dostęp: 21.07.2026.
Wikipedia, Fallacy, https://en.wikipedia.org/wiki/Fallacy dostęp: 21.07.2026.
Wikipedia, Sofizmat, https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat dostęp: 21.07.2026.