Wieczorem piłeś, rano nie wsiadaj za kierownicę - apeluje “Dziennik” Pamiętaj, że aby wytrzeźwieć np. po dwóch litrach piwa, potrzeba nawet do 12 godzin. Eksperci alarmują - aż jeden na trzech kierowców prowadzi samochód rano, po zaledwie kilku godzinach snu poprzedzonych "zatankowaniem" dużych ilości alkoholu. Większość kierowców nie wie ile czasu potrzeba do tego, aby wypity alkohol został całkowicie strawiony przez organizm. Tymczasem nawet jeśli alkomat wskazuje zerowy poziom alkoholu, jest to niewystarczający argument, aby ktoś, kto pił alkohol zaledwie kilka godzin wcześniej, prowadził samochód. "Poziom koncentracji u takiego kierowcy jest znacznie obniżony. Nawet jeśli jest trzeźwy, jego organizm nie jest dostatecznie zregenerowany, aby prawidłowo funkcjonować w warunkach, jakie wiążą się z prowadzeniem pojazdu. Zmęczenie, senność, a także nieadekwatna ocena własnych umiejętności i postrzegania ryzyka mogą prowadzić do tego, że nawet błahe wydarzenie na drodze może być realnym zagrożeniem" - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Kierowca, u którego limit alkoholu jest dwukrotnie większy od dozwolonego, jest o 30 proc. bardziej narażony na ryzyko spowodowania wypadku niż kierowca trzeźwy - wynika z danych brytyjskiego departamentu transportu. Ci, którzy wsiadają za kierownicę po spożyciu nawet niewielkich ilości alkoholu, często z premedytacją bagatelizują związane z tym niebezpieczeństwo, a wypijany alkohol już po pięciu minutach dociera do układu krwionośnego i może się tam utrzymywać przez następnych kilkanaście godzin.
(298-4)
^ "ALKOgogle symulują objawy stanu nietrzeźwości, charakteryzujące się niemożnością określenia kierunków, zniekształceniem widzianego obrazu, zmianami w ocenie odległości oraz tzw. podwójnym widzeniem. Takie doświadczenie uczy pokory wielu kierowców" - dodaje Miłosz Majewski, trener Szkoły Jazdy Renault.
Dozwolony limit zawartości alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila we krwi lub 0,1 mg w wydychanym powietrzu.