Przegląd prasy

Alicja Gajlewicz. Filipiński Jeepney i niespodzianka

20 marca 2018

Alicja Gajlewicz. Filipiński Jeepney i niespodzianka
(fot. Alicja Gajlewicz)

Filipiny to kraj położony na kilku tysiącach wysp wód zachodniego Pacyfiku. Krótko można powiedzieć - kraj kontrastów. Obok bogatych pałaców i domów, slumsy. W moim fotoreportażu - przygotowanym specjalnie dla Czytelników tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS - przede wszystkim migawki ze stolicy kraju - Manili. Kiedyś miasta nazywanego „Perłą Orientu”, teraz mocno przeludnionego, wypełnionego smogiem. Obowiązuje tu ruch prawostronny, natomiast same drogi pozostawiają wiele do życzenia. Mimo to ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym wynosi 80 km/godz., poza nim 80-120 km/godz. Szacuje się, że 60% tamtejszych dróg to drogi wiejskie, te o szczególnie niskiej jakości. Na ulicach i drogach bardzo różnorodne pojazdy, ale wśród nich - kultowy już - słynny filipiński Jeepney. Ta nazwa powstała z połączenia słów jeep - wiadomo - oraz jitney - to nazwa rodzaju zbiorowej taksówki. Uznany za filipiński fenomen, czy symbol filipińskiej kultury, jest popularnym środkiem komunikacji publicznej. Jak widać na moich fotkach - to rodzaj samochodu terenowego, obowiązkowo bogato udekorowanego. Jego rodowód można wywieść od pozostawionych na Filipinach (po II wojnie światowej) amerykańskich terenówek wojskowych. Obok bardzo wiele rowerów i różnorodnych ich przeróbek.

I jeszcze zapowiedziana niespodzianka. Są nią migawki z stołecznej… szkoły jazdy.

Niewątpliwie największą atrakcją Filipin są przepiękne piaszczyste plaże oraz urzekające górskie krajobrazy, tropikalne lasy, też wulkany. W wodach delfiny, żółwie czy barakudy i rekiny. Znalazłam też coś na drzewie - zobaczcie Państwo sami.

Alicja Gajlewicz, z wykształcenia fizyk, pasjonatka podróży, instruktorka sportów, maratonka. Zawodowo: Grupa IMAGE oraz Polski Klaster Edukacyjny

Słowa kluczowe Filipiny pojazdy rower