Przegląd prasy

Na egzamin przychodzą pijani!?

10 listopada 2016

c3ebba94f78fd4de02c962990c16d119595fc0a9

(550-34)

Dlaczego? Od lat publikujemy przykłady sytuacji, gdy na egzamin państwowy na prawo jazdy stawia się kandydat na kierowcę w stanie po spożyciu alkoholu. Nie ma statystyk jaki to procent, może promil wśród przystępujących do tego egzaminu życia. Nie ma statystyk, ani nawet intuicyjnych danych – ilu w tym stanie zdawało. Tak zdawało, a więc także uczestniczyło w ruchu drogowym. Uczestniczyło, bo... egzaminator nie wyczuł alkoholu. I tu nasz stale ten sam postulat – dajmy egzaminator prawo przebadania kandydata, jeszcze zanim wezwie policję.

Zdarzenie. Dzisiaj zdarzenie w łódzkim WORD. Tam z samego rana do egzaminu przystąpił 30. Latek. Egzaminator... nabrał podejrzeń i właśnie wezwał policję. Dalej sytuacja jak zawsze. - Policjanci zatrzymali nietrzeźwego kursanta krótko po informacji przekazanej przez egzaminatora. Do sytuacji doszło 10 listopada 2016 roku tuż po godzinie 8:00 w Łodzi na ul. Maratońskiej przy ul. Plocka - poinformowała asp. Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi. - Policjanci nie kryli zdziwienia kiedy okazało się, że znajdujący się za kierownicą mężczyzna przystąpił do egzaminu na prawo jazdy pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie wykazało w jego organizmie prawie 0,5 promila.O dalszym losie nietrzeźwego kursanta zdecyduje sąd. 30-latkowi grozi areszt i wysoka grzywna.

Kara. I tu kolejna sprawa dla ustawodawcy. W dzisiejszym stanie prawnym kandydatowi na kierowcę grozi – wyrok w zawieszeniu, zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna. I... tylko tyle. Czy to wystarczająco uciążliwa kara?