Przegląd prasy

Nie potrafimy jeździć autostradami!

16 lipca 2018

Nie potrafimy jeździć autostradami!
Kontakt 24.pl - „”Elką” pod prąd na autostradzie. „To jest niewyobrażalne”” [kliknij]

Od miesięcy, uparcie wieloma publikacjami potwierdzamy tezę, iż nie potrafimy właściwie korzystać z autostrad. A to nie umiemy i nie rozumiemy potrzeby tworzenia korytarzy życia, a bo z zatoru na autostradzie wycofujemy się i zawracamy, a to jedziemy pod prąd, a to wychodzimy z pojazdu itd. itd…. Dziś kolejny argument potwierdzający nasze - szczęśliwie nie tylko nasze - twierdzenie. „Szczęśliwie” - rozumiemy jako zapowiedź, iż coraz szerzej problematyka ta będzie podejmowana, aż powstaną decyzje, sankcje, aby ostatecznie były możliwe nieuchronne egzekucje kar. Dziś kolejny bardzo smutny przykład.

W miniony czwartek na małopolskim odcinku autostrady A4 doszło do wypadku, trzy osoby ranne. Policja podjęła proceduralne czynności, a pozostali uczestnicy ruchu, a właściwie chwilowego bezruchu na autostradzie oczekiwali na udrożnienie przejazdu. Jednak nie wszyscy zachowali się zgodnie z obowiązującymi na autostradach - na całym świecie - zasadami. Zabrakło cierpliwości i część kierowców podjęła decyzję… jazdy pod prąc w celu wycofania się z szeregu oczekujących. A wśród tych... pojazd nauki jazdy. Czyli instruktor, udzielił kursantowi koszmarnej lekcji. Jak widać na amatorskim nagraniu z miejsca zdarzenia za kierownicą siedziała młoda osoba, a na miejscu pasażera mężczyzna. We fragmencie filmy, gdy auta filmującego i filmowanego zrównały się i kierowcy przez otwarte okna wymienili uwagi, ten z nauki jazdy miał tłumaczyć, że „policja zaleciła mu w ten sposób opuścić korek”. - To jest niewyobrażalne - komentowali policjanci. I dalej asp. sztab. Paweł Klimek z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie komentuje: - Nie było takiej możliwości, aby policjanci poradzili kierowcom, by pojechali pod prąd. Dyżurny wysłał nawet drugi patrol, ponieważ zaczęły do nas docierać informacje o samochodach jadących w ten sposób - wyjaśnił policjant. Na miejscu funkcjonariusze nie zastali już kierowców poruszających się niezgodnie z przepisami.

Przypomnijmy, tu aktorem zdarzenia był - instruktor nauki jazdy. Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy na łamach mediów społecznościowych skomentował: - Zrobimy wszystko, co możliwe, aby ten człowiek nigdy więcej nie miał prawa prowadzić zajęć z kandydatami na kierowców! Redakcja PRAWA DROGOWEGO nadal będzie upowszechniała te, niezwykle groźne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego zachowania! (jm)