Przegląd prasy

Nie "wychowujmy" innych kierowców

Autor: Rzeczpospolita

15 października 2004

Pytanie: Jak się zachować, gdy np. ktoś uparcie "siedzi" nam na bagażniku?

Odpowiedź: Jeśli trwa to dłużej niż 2-3 sekundy i nie wynika z naturalnej dynamiki sytuacji na drodze (np. w trakcie wyprzedzania), jest to karygodne. Ale reakcję niektórych kierowców, którzy wtedy ostro hamują, trudno uznać za lepszą. Taka złośliwość jest ryzykowna. Skarcony delikwent wprawdzie zrozumie, że jechał za blisko, ale może wpaść w panikę i spowodować wypadek, zwłaszcza gdy za nim jadą inne samochody i w grę wchodzi efekt domina. Ja, jeśli ktoś jedzie dłuższy czas za mną w zbyt bliskiej odległości, przyspieszam i staram się oddalić. Jeśli to się nie powiedzie i sytuacja się powtarza, po prostu zwalniam i liczę na to, że mnie wyprzedzi.

Odpowiedzi udzielił Romuald Chałas mistrz i wicemistrz Polski w rajdach samochodowych, prezes Okręgu Warszawskiego PZM
Źródło "Rzeczpospolita"