Rozmowy

BRANŻA ODRADZA SIĘ. Tarnów: wznowienie egzaminów jest wielkim wyzwaniem

21 kwietnia 2020

BRANŻA ODRADZA SIĘ. Tarnów: wznowienie egzaminów jest wielkim wyzwaniem
Robert Dorosz, egzaminator, Egzaminator Nadzorujący w WORD w Tarnowie (fot. Jolanta Michasiewicz)

Po publikacji korespondencji wystosowanej przez Fundację Zapobieganie Wypadkom Drogowym oraz Polski Klaster Edukacyjny do dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego oraz wojewodów i marszałków województw, rozpoczęliśmy publikację odpowiedzi na zawarte tam apele. Każdą informację edytujemy odrębnie, jednak w ramach wspólnego cyklu, który zatytułowaliśmy: BRANŻA ODRADZA SIĘ. Decyzje o rozpoczęciu egzaminowania pozostają w gestii poszczególnych dyrektorów ośrodków. Przed nimi decyzje niezwykle trudne. Każdemu oddamy głos. Poniżej informacja Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie.

         W ramach odmrażania gospodarki przychodzi czas na Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. To oczekiwanie wielu obywateli, którzy dzwonią z pytaniami, kiedy będą mogli przystąpić do egzaminu państwowego. Większość z nich to osoby starające się o uprawnienia do kierowania jednośladami kategorii A, A2, A1 i AM. Czyżby pierwszy etap odmrażania gospodarki wprowadzony przez Rząd, a zezwalający na jazdę rekreacyjną motocyklem oraz tak długa izolacja w domach zachęciły Polaków do poruszania się własnym jednośladem i wywołały potrzebę zrobienia prawa jazdy kategorii motocyklowych i motorowerowych?

         Są też osoby pytające się o kategorie autobusową - D i ciężarową - C i C+E, ponieważ te kategorie prawa jazdy są potrzebne do podjęcia pracy.

         Nie brakuje też osób, które są niezadowolone z tego, iż ośrodek egzaminowania nie przeprowadza egzaminów państwowych. Używając wielu wulgaryzmów wyładowują swą frustracje. Nasi pracownicy niestety muszą tego wysłuchiwać i tłumaczyć, iż wstrzymanie egzaminów jest korzystne dla nas wszystkich, a przede wszystkim dla wzajemnego bezpieczeństwa.

         Wznowienie egzaminów potrzebne jest też Szkołom Nauki Jazdy, które nie pracują, gdy my nie egzaminujemy. Ich zarobek tak naprawdę wynika z przeprowadzonych godzin zajęć praktycznych. Szkolenie on-line - jeżeli były prowadzone - to groszowe sprawy. Gdy zaczniemy egzaminować ludzie zaczną kupować godziny jazdy, aby przygotować się do egzaminu. Zaczną zarabiać zarówno ośrodki szkolenia, a przede wszystkim instruktorzy. Pamiętajmy, oni - w większości przypadków - mają płacone za godzinę jazdy praktycznej.

         Wznowienie egzaminów państwowych jest wielkim wezwaniem dla dyrektorów, którzy muszą wprowadzić wszelkie środki ostrożności chroniące pracowników, w szczególności egzaminatorów. To my egzaminatorzy będziemy na pierwszej linii frontu, nie dyrektorzy. To nas należy zabezpieczyć jak najlepiej np. w rękawiczki, maseczki, przyłbice oraz środki dezynfekujące do pojazdów, aby po każdym egzaminie można było zdezynfekować kierownicę, lewarek itp. Również osoby pracujące w dziale obsługi zdających tzn. zapisujące na egzamin, gdzie muszą pobrać od osoby: PKK, dokument tożsamości a nieraz gotówkę, powinny być skutecznie zabezpieczone.

         Osoby zdające też powinny być zabezpieczone, powinny pomyśleć nie tylko wymaganej maseczce osobistej. MORD i dla nich przygotowuje maksymalną ochronę.

         Dużo będzie nadal zależało od Rządu i ich kolejnych decyzji dotyczących odmrażania gospodarki. Z tego, co jest mi wiadomo Główny Inspektor Sanitarny ma się wypowiedzieć, co do wznowienia procesu egzaminowania i rekomendacji sanitarnych, jakie powinny być wprowadzone w naszej specyficznej pracy.

         Rozsądnym wydaje się, aby odmrażanie ośrodków egzaminowania było przeprowadzane stopniowo.

         Na początek powinniśmy ruszyć z zapisami przez Internet. Ta forma kontaktu powinna, ograniczyć liczbę osób oczekujących w lokalu ośrodka egzaminowania na zapis.

         Egzaminy teoretyczne powinny być wznowione, jest tu jednak zasadnicze „ale”. Nie mogą być to dotychczasowe ilości. Chcąc zapewnić wymagany dystans pomiędzy osobami trafiającymi na salę egzaminacyjną - dotychczas zorganizowaną na 20 osób- dziś powinno przebywać 4-7 zdających (w zależności od liczby stanowisk egzaminacyjnych i ich ustawienia). Po każdym przeprowadzonym egzaminie powinna odbyć się dezynfekcja stanowisk. Rozważamy też zakup urządzeń neutralizujących wirusa uruchamianych na każdej sali komputerowej, już po zakończonych egzaminach teoretycznych.

         W istniejącej sytuacji najbardziej bezpiecznymi kategoriami do egzaminowania wydają się kategorie A, A2, A1 i AM. Jednak - zaznaczmy - pod pewnymi warunkami.

         Specyfikacja i charakter egzaminu na te kategorie zapewniają bardzo krótki bliski kontakt egzaminatora z osobą egzaminowaną. Jak wiadomo na placu manewrowym osoba zdająca wykonuje zadania, a egzaminator - z pewnej odległości - obserwuje je. Po „zaliczeniu placu” rozpoczyna się egzamin praktyczny w ruchu drogowym. Niestety już tutaj egzaminator polecenia wydaje przebywając z osobą egzaminowaną wewnątrz pojazdu. Ograniczenie kontaktu, jak to jest przy pozostałych kategoriach, jest trudne.

         Kolejny problem pojawia się przy kategoriach motocyklowych. Jak wiadomo zdający mają obowiązek zapewnienia sobie odpowiedniego stroju, w tym rękawiczki, te dziś zabezpieczają także przed przenoszeniem się bakterii. I kask. Oczywiście już przy zapisie, można poprosić zdających, aby zapewnili sobie własny kask ochrony. Sądzę, iż przy istniejącej groźbie zarażenia, kaski muszą być zakupione przez przyszłych motocyklistów. Przecież wcześniej czy później muszą dokonać takiego zakupu jeżeli będą chcieli jeździć wymarzonym jednośladem Powinni też zastanowić się nad posiadaniem własnej kominiarki.

         Innym problem - przy tych kategoriach - jest łączność pomiędzy zdającym i egzaminem. Tu w zależności od posiadanych przez ośrodki egzaminowania urządzeń wystarczy poprosić osoby zdające o zabranie oprócz kasku i wymaganego ubioru, zestawu słuchawkowego, który kupujemy w komplecie z telefonem komórkowym. Można też zakupić jednorazowe zestawy słuchawkowe, takie jaki te dostępne np. w muzeach. Z doświadczenia wiem, iż do tej pory dużo osób przychodzących na egzamin w swoim kasku miało zamontowane urządzenia bluetooth. Wystarczy je sparować.

Kolejne kategorie na placu manewrowym są również bezpieczne, ponieważ egzaminator obserwuje ich wykonanie z zewnątrz. Problem pojawia się, w części egzaminu odbywającej się ruchu drogowym. Egzaminator z osobą zdającą muszą przebywać razem od 40 do 45 minut minimum (w zależności od kategorii egzaminu). Ten czas może być skrócony, ale tylko pod pewnymi warunkami. Zamknięta przestrzeń i bliska odległość - w szczególności przy kategorii B - mimo zabezpieczeń może być niebezpieczna. Przy wyższych kategoriach C, C+E i D ta odległość jest wewnątrz pojazdu większa, ale dalej niebezpieczna, ponieważ jest to przestrzeń ograniczona gabarytem kabiny i przestrzenią kierującego. Mimo to, sądzę, iż te kategorie też powinny być uruchamiane w związku z potrzebą osób zdających np. podjęciem przez nich pracy.

Robert Dorosz (Tarnów)