Rozmowy

Karol Kreft. Różowo nie było i nie jest. Ja idę z NIEOBOJĘTYMI

4 stycznia 2019

Karol Kreft. Różowo nie było i nie jest. Ja idę z NIEOBOJĘTYMI
Karol Kreft, instruktor nauki jazdy, właściciel OSK „JANKAR” z siedzibą w Redzie, członek Polskiego Klastra Edukacyjnego oraz sekretariatu Zespołu ds. innowacji i rozwoju Społecznej Inicjatywy Nieobojętnych na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów (fot. ze zbiorów Autora)

Kto to są ci NIEOBOJĘTNI? Odpowiem, to inicjatorzy powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów. Ludzie, którzy mówili, mówią i deklarują swój czas, a przede wszystkim chcą pracować na rzecz budowy NOWEGO. Powtórzę - tu nie można zacząć i skończyć na słowach. Dziś jeden z grona NIEOBOJĘTNYCH. On nieobojętny był i pozostał, już pracuje. Oto co mówi Karol Kreft.

Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (tygodnik@prawodrogowe.pl)

* * *

Jestem w branży od 17 lat. Tyle też czasu prowadzę ośrodek szkolenia kierowców. Czyli - trochę widziałem, przeżyłem i doświadczyłem szkoleniowej rzeczywistości. Gdybym miał ten czas określić najprościej to rzekłbym: „różowo nie było”. I wciąż nie jest. Zawsze mówię, że gdybym z takim zaangażowaniem i od tylu lat prowadził przedsiębiorstwo dajmy na to deweloperskie, to pewnie byłbym prezesem z za biurka, czytającym raporty z wykonania planu, dodam – w czasie pomiędzy kolejnymi podróżami do ciepłych krajów… A jestem do dzisiaj wyrobnikiem we własnej firmie, bo… I tu byłoby miejsce, aby podstawiać te wszystkie żale i bolączki naszej branży, które są Państwu doskonale znane. Nie będę się powtarzał. Zawsze chciałem zmieniać istniejący stan, nigdy nie byłem bierny, próbowałem prawie wszystkiego. Do tego „prawie” zaraz dojdziemy.

Byłem w organizacjach branżowych, jedną z nich nawet pomagałem zakładać, kolejną - ogólnopolską – wraz z przyjaciółmi, w minionym roku - już prawie stworzyliśmy, współorganizowałem największy w historii protest środowiska szkół jazdy, to był rok 2013, uczestniczyłem w dziesiątkach spotkań, do urzędów pisaliśmy listy, składaliśmy petycje itp. itd.

I co? I nic! I nic tak naprawdę nie zwojowaliśmy. Dalej opłacalność tego biznesu jest - co tu dużo mówić – marna, a prestiż mojego zawodu - daleki od należnego tak odpowiedzialnemu i mającemu wpływ na zdrowie i życie ludzkie zajęciu. Bo misja i stabilizacja finansowa idą wg mnie w parze. Bo jak mawiał mój śp. Kolega Tadeusz Sobotko, znakomity szkoleniowiec i działacz „misjonarz też musi mieć co do gara włożyć” Nic tu dodać, nic ująć – taka jest prawda i rzeczywistość!

Ale… jednego jeszcze nie próbowałem. Stąd to moje „prawie” kilka zdań wcześniej. Nigdy nie próbowałem i nie pomyślałem nawet o czymś takim jak samorząd zawodowy. I wiecie co? To jest najlepsza inicjatywa, jaką dotąd na swej drodze zawodowej, spotkałem. Czuję, że w niej jest szansa, abym mógł swoją misję wykonywać w przyszłości z godnością i bez obawy, że na leasingi nie wystarczy. Zgadzam się z mim szanownym kolegą Mariuszem Sztalem, który niezwykle trafnie i słusznie zauważył – w wypowiedzi opublikowanej ostatniego dnia minionego roku - że zostało nam jakieś 20-30 lat. Później już tylko pojazdy autonomiczne i cała nasza branża przestanie istnieć. Tak będzie, nasza profesja przejdzie do historii, jak niegdyś cyrulik, bednarz czy ludwisarz. Dziś – nasze dzieci – już nawet nie wiedzą czym się zajmowali. Po drogach będą śmigały auta autonomiczne. Jednak, do tego czasu, trzeba wykonywać swoją robotę rzetelnie i odpowiedzialnie.

Dlatego też i ja zaangażowałem się w INICJATYWĘ NIEOBOJĘTNYCH, aby wraz z gronem świetnych fachowców ”nieobojętnych” powołać Samorząd Zawodowy Instruktorów i Egzaminatorów. Jest nas coraz więcej. I tak trzymać. Pewnie, że są obawy, są głosy krytyki i sprzeciwu. Ale kiedy ich nie było? Szczególnie w naszej - mało zintegrowanej - branży. W mojej ocenie ludzie, którzy pracują w tej chwili nad inicjatywą, trafnie nazwani „nieobojętnymi” swoją wiedzą, rzetelnością i poczuciem misji gwarantują powodzenie projektu. Ja idę z nimi, a Wy Koleżanki i Koledzy dobrze się zastanówcie. Bo jak nie teraz – to kiedy?

Życzę wszystkim egzaminatorom i instruktorom, aby ten nowy 2019 rok przybliżył nas do celów, jakie ma zagwarantować samorząd zawodowy, celów wymienionych w Deklaracji 13. Listopada. Nasz zawód jest zawodem zaufania publicznego. I my wszyscy musimy to zaufanie odbudować i pogłębiać. Do Siego Roku!

Karol Kreft (Reda)