Rozmowy

Marek Dworak. Niepokoi mnie jedno…

17 marca 2021

Marek Dworak. Niepokoi mnie jedno…
Marek Dworak, sekretarz Małopolskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, b. dyrektor MORD w Krakowie, Pełnomocnik Dyrektora MORD Kraków ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (fot. Jolanta Michasiewicz)

Kolejny głos w dyskusji nad procedowaną – aktualnie w Senacie RP – ustawą o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk senacki nr 337 [kliknij], druki sejmowe nr 911, 960 i 960A). Dziś nowelizację ocenia Marek Dworak, b. dyrektora MORD w Krakowie, sekretarza Małopolskiej Rady BRD. W tej ocenie znajdujemy akceptację, ale też zaniepokojenie niezwykle ważną kwestią. Redakcja

Moja ocena projektu zmiany Ustawy - Prawo o ruchu drogowym

 dotyczącego uczestnictwa w ruchu osób

 korzystających z hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego

 i urządzeń wspomagających ruch

Doskonale, że projekt powstał i to w stosunkowo niedługim czasie, biorąc pod uwagę skomplikowanie materii i mnogość uwag do niej, jakie pojawiły się na etapie konsultacji. Doskonale, że trafił już pod obrady Parlamentu i można się spodziewać, że w połowie wiosny przepisy wejdą w życie.

Uważam, że przepisy dotyczące kierujących poruszających się hulajnogami elektrycznymi oraz innymi pojazdami elektrycznymi bez siedzenia i pedałów (uto) są dobre. W pełni zgadzam się z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury broniącymi zaproponowanych rozwiązań.

Niepokoi mnie tylko jedno – ale za to niepokoi bardzo mocno. Uważam za błąd decyzję o utworzeniu dodatkowej kategorii uczestnika ruchu, jaką stać się ma osoba używająca urządzenia wspomagającego ruch. Osoba ta może mieć tylko 7 lat i samodzielnie poruszać się na tradycyjnej hulajnodze, rolkach, wrotkach, czy deskorolce ruchliwymi ulicami miasta, wybierając na zasadzie dowolności chodnik lub drogę rowerową i przejście dla pieszych lub przejazd dla rowerów. Taka osoba winna pozostawać w kategorii pieszych i być dodatkowo obowiązana do zatrzymania przed wjechaniem na przejście dla pieszych (dla pieszego nie wchodzi w grę przejazd dla rowerów). Również dla starszych dzieci i dorosłych posługujących się rolkami itp. sprzętem, kategoria nowego uczestnika ruchu pod nazwą osoby używającej urządzenia wspomagającego ruch jest wadliwa. Już z samej zaprezentowanej w projekcie definicji wynika, że jest to generalnie sprzęt sportowo-rekreacyjny i takim powinien pozostać. Nie należy nadawać mu transportowo-komunikacyjnego charakteru. Dopuszczanie osób używających rolek i wrotek na drogi i przejazdy rowerowe spowoduje na nich chaos i w konsekwencji zagrożenie bezpieczeństwa. Należy pamiętać, ruch osób korzystających z tego sprzętu nie jest prostoliniowy – nigdy nie wiadomo, w którą stronę mocniej odbije się osoba na rolkach i jaki będzie tor jej jazdy. Niech te osoby pozostaną w kategorii pieszych, a w miejscach, o mniejszym natężeniu ruchu można ich dopuścić na drogi rowerowe odpowiednim znakiem (jest tak – według mojej wiedzy - np. w Austrii, Włoszech…).

Marek Dworak. Kraków, dn.16.03.2021 r.