Wielu kierowców nie jest świadomych tego, że zmęczenie, nie koniecznie spowodowane daleką podróżą, ale również wynikające z długotrwałego wykonywania czynności służbowych w zakresie innych zawodów i wsiadanie w tym stanie za kierownicę może doprowadzić do zagrożenia wypadkiem identycznym w skutkach jak spowodowanym pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Przekonał się o tym kierowca, w sobotni wieczór pod Kołbielą, który tylko dzięki umiejętnemu zachowaniu ocalił życie swoje i pasażerów, unikając czołowego zderzenia, a doszło jedynie do bocznego. Sprawca wypadku usprawiedliwiał się zmęczeniem w pracy i potrzebą jak najszybszego dojechania do domu, i tam odpoczynu.
Błędnym jest przeświadczenie, iż spożycie przez kierowcę alkoholu lub innych środków psychoaktywnych i prowadzenie pojazdów mechanicznych, jest groźniejsze niż zmęczenie kierowcy. Liczne badania określają dawki substancji psychoaktywnych wywołujące konkretne reakcje organizmu kierującego pojazdem a ich wyniki są ujęte w przepisach i powszechnie znane. Określone i nazwane są stany organizmu w zależności od ilości spożytego alkoholu, oraz wpływ na zdolność psychofizyczną organizmu człowieka. Co do zmęczenia, tylko kierowcy zawodowi samochodów ciężarowych i autobusów mają ścisłe zasady określające czas pracy i odpoczynku. Próg zmęczenia, którego przekroczenie powinno skłonić pozostałych kierowców do nie podejmowania jazdy lub robienia przerw w podróży, jest trudny do określenia i wyegzekwowania.
Obecnie, gdy rynek pracy wymusza przemieszczanie się pomiędzy miejscem zamieszkania a miejscem pracy, nieraz o dziesiątki kilometrów, szczególnie palącym staje się problem zmęczenia uczestników ruchu drogowego. Zmęczenie ma również właściwość nawarstwiania się jego skutków i dochodzenia do poziomu kulminacji np. pod koniec tygodnia pracy.
Kierowca zmęczony może przysnąć lub zasłabnąć za kierownicą co poskutkuje utratą panowania nad prowadzonym pojazdem i prowadzić będzie do zdarzenia na drodze, którego następstwem mogą być nie tylko straty materialne, ale również ofiary wśród uczestników zdarzenia.
Kierowca zawodowy, jest zmuszony i rozumie konieczność odpoczynku po określonym czasie pracy. Kierowca niezawodowy często nie jest świadomy i często lekceważy ewentualne skutki ruszenia w drogę bezpośrednio po kilku, a w przypadku niektórych kilkunastu godzinach intensywnej pracy.
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o Kierujących Pojazdami
Art. 3. ust.1. Kierującym pojazdem może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym... Czy osoba zmęczona spełnia te warunki?
Czy zaśnięcie prowadzącego pojazd, wracającego w sobotni wieczór z pracy, zjechanie na pas dla przeciwnego kierunku ruchu i uderzenie w nadjeżdżający przed nim samochód, czy wystarczającym jest tłumaczenie: BYŁEM ZMĘCZONY...?
Może być, że na skutek takiego zdarzenia nie będzie już ani tego kto się tłumaczy, ani tego, który już tego tłumaczenia nie usłyszy, a konsekwencje poniosą nie tylko uczestnicy zdarzenia ale również ich rodziny i bliscy.
Warto pomyśleć, zanim dojdzie do tego co nieodwracalne.
Jan Szumiał,
instruktor, właściciel OSK - Praska Auto Szkoła w Warszawie, członek PFSSK, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia z siedzibą w Warszawie