Ekspert wyjaśnia

Gdy zetkniesz się z ofiarą wypadku

26 września 2010

Pytanie: Co powinien zrobić zwykły człowiek, a nie profesjonalny psycholog, w momencie, kiedy zetknie się z ofiarą, bądź rodziną ofiary tak tragicznego wypadku autokaru jak ten pod Berlinem?

Odpowiedź: W momencie przeżywania takiej katastrofy ludzie są w traumie i szoku. Ludzie wtedy różnie reagują - płaczą, krzyczą, itd. Rodziny uczestników wypadku czekają na informację o tym, co z ich bliskimi, czy są ranni, czy żyją. A te wieści docierają fragmentarycznie, do tego często są sprzeczne, co zwiększa tylko napięcie. A kiedy ludzie są w takim szoku, to nie udziela się pomocy psychologicznej, bo oni są mocno skoncentrowani na czymś innym.

Pytanie: Jaka jest więc rola postronnych osób?

Odpowiedź:Po prostu być z człowiekiem dotkniętym traumą - empatycznie milczeć, wziąć za rękę, dostarczyć informację, zadbać o fizyczne bezpieczeństwo. Zadbać, aby taka osoby nie zaczęła na przykład biec nie wiadomo dokąd.

Pytanie: Nie ma jednego, prostego i skutecznego sposobu?

Odpowiedź:Nie ma żadnych cudownych metod mogących zaczarować śmierć - zaczarować niepokój o osoby najbliższe. Więc można tylko być – nie infantylnie pocieszać, nie wymuszać rozmowę, ale zwyczajnie zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami osoby dotkniętej tragedią. Jeśli ona chce milczeć, to należy milczeć; jeśli taka osoba płacze, to nie przerywać jej płaczu.

Pytanie: Roli psychologów w pierwszym dniu katastrofy nie ma?

Odpowiedź:U nas (w Komendzie Głównej Policji – red.) w takich sytuacjach uruchamia się psychologów z dwóch powodów - jesteśmy łatwi do zmobilizowania i mamy też duże doświadczenie. Ale na prawdziwą pomoc psychologiczną przychodzi czas znacznie później.

Pytanie: Jak powinni się zachowywać bliscy rodzin i ofiar tragedii?

Odpowiedź:Teraz trzeba rozumieć, że ludzie dotknięci dramatem są zdenerwowani, że mają pretensje ws. nie dostarczania im informacji, bo dla rodzin wszystko będzie trwało za długo - oni chcieliby natychmiast. Natomiast ich zachowanie trudno nazwać racjonalnym, ale mają prawo.

Pytanie: Czy rodziny powinny jak najszybciej znaleźć się przy rannych?

Odpowiedź:W sposób naturalny powinny znaleźć się przy krewnych w szpitalach - należy im to umożliwić, bo najlepszym wsparciem jest wsparcie rodziny, zwłaszcza w czasie, kiedy człowiekowi przywraca się jako taką stabilność.

Pytanie: A rodziny powinny jechać na miejsce dramatu – tam, gdzie rozbił się autokar?

Odpowiedź:Rodziny najczęściej chcą to miejsce zobaczyć i najczęściej im się to umożliwia, choć nie zawsze jest to dobre, ale trudno teraz od bliskich ofiar oczekiwać racjonalnego myślenia. Ważne jednak, aby odbyło się to w odpowiedniej atmosferze.

Odpowiedzi udzielił: Małgorzata Chmielewska, psycholog z Komendy Głównej Policji