Ekspert wyjaśnia

Jak poznać, że zasypiamy za kierownicą?

30 marca 2008

Pytanie: Jak poznać, że zasypiamy za kierownicą?
Odpowiedź: Fenomen zasypiania polega na tym, że nie ma żadnej granicy między stanem czuwania a stanem snu. Kierowca nie wie, że zasypia. Tak jak grzybiarz po całym dniu zbierania wraca do domu, idzie spać i dalej we śnie widzi grzyby. Tak samo kierowca – jemu się wydaje, że jeszcze prowadzi. Tymczasem jest już w fazie snu, a samochód jedzie sam.

Pytanie: Dlatego nie da się zauważyć krótkich przyśnięć?
Odpowiedź: Tak. Do tego zasypianie jest bardzo przyjemne, tym łatwiej przekroczyć granicę. I nie będzie żadnego ostrzegawczego znaku. Po prostu zaśniemy. Mamy szczęście, jeśli potem odbijemy się od chodnika, dziury w jezdni, i to nas obudzi. Inaczej lądujemy w rowie.

Pytanie: Po jakim czasie jazdy kierowca zasypia?
Odpowiedź: Obliczyć tego się nie da. Każda godzina za kierownicą wyczerpuje coraz bardziej, a walka z sennością kosztuje coraz więcej energii. Zmęczenie narasta lawinowo. Żeby nie zasnąć, trzeba robić przerwy – nieważne, jak doskonale się czujemy. A po pierwszych symptomach, jak ziewanie, pieczenie oczu, dostrzeganie jakichś dziwnych rzeczy na drodze absolutnie należy przerwać jazdę, zdrzemnąć się chociaż 20 minut. Organizmu nie da się oszukać, a on snem chce się obronić przed zmęczeniem.

Tadeusz Wiesław Bratos jest przewodniczącym Stowarzyszenia Psychologów Transportu

Odpowiedzi udzielił: Tadeusz Bartos, przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu